Mentionsy
46. Przegląd Piosenki Aktorskiej – rozmowa z Filipem Cembalą
Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o muzyce, aktorstwie i emocjach, które stoją za sceną. Jak wygląda PPA zza kulis? Co daje artyście kontakt z publicznością? I gdzie kończy się rola, a zaczyna prawda? Rozmowę z Filipem Cembalą, przy okazji 46. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, przeprowadziła Zuza Mruk🎭
Szukaj w treści odcinka
Natomiast czuję się dokładnie tak, jak wiedziałem, że będę się czuł, czyli jestem teraz po prostu po powrocie z Wrocławia człowiekiem amebą.
Natomiast cieszę się, że po raz kolejny byłem zaproszony i że mogłem pokazać różne kolory i zaprosić do zremowania się z nimi.
Okej, tego dnia byłem w innej roli, byłem jakby tym prowadzącym, natomiast rzeczywiście jestem przede wszystkim artystą.
Natomiast jeśli byśmy spojrzeli na mój monodram My Love, to mam takie poczucie i też przez to, że wszystkie piosenki wykonywane są w jednym miejscu, to jest taka wyspa pomiędzy różnymi planami tego spotkania.
Nie uważam, że jest niezbędna w spektaklu, natomiast ja bardzo lubię tę formę.
Ten spektakl był wspaniałym spektrum, bo z jednej strony twoje monologi były czyste, mniej dźwięczne, skontrastowane z piosenkami, więc miałam wrażenie, że to jest dużo bardziej transparentny spektakl, przez to, że jest to zróżnicowanie.
Natomiast może mniej zmienność branży, ale podoba mi się ta potrzeba bycia wielozadaniowcem.
Natomiast ja też myślę, że połączenie mojej osobowości, mojego temperamentu i mojego ADHD
Natomiast ja bardzo potrzebuję, mówiąc o efekcie, to nawet nie chodzi mi o jakieś brawa, tylko o to, że ja wychodzę, te same utwory, które śpiewam na próbie, nagle dostają...
Pomimo tego, że nie studiuję na AST, to bardzo blisko trzymam się właśnie z osobami studiującymi.
Mam na koncie jedną taką pracę, gdzie skończyło się rozdechem sennym i do dzisiaj mam ten bezdech, bardzo rzadko już, tylko kiedy jestem w jakimś dużym stresie, natomiast lubię dopisywać szczątkowe ilości sensu do różnych wydarzeń, bo to mi jakoś chyba pozwala przetrwać.
Natomiast ja jestem teraz w takim momencie, że przepraszam się po raz pierwszy w życiu za słowem środek, że teraz wiem, że najzdrowsze jest to, co jest po środku.
Natomiast czasami i tutaj klucza się nie podejmę, bo myślę, że jeżeli ktoś wie, jaki jest klucz, to na pewno nie jest ktoś, kto żyje z nami na tej planecie.
Natomiast myślę, że wiedząc, że idę gdzieś, gdzie spotka mnie coś przerażającego i coś, co mnie pokona, a mimo wszystko tam idę, pachnie mi rodzajem nieodrobionej lekcji i takiej troszeczkę niedojrzałości.
Tak, ja byłem w szoku, kiedy oddałem tę książkę do wydawnictwa i wydawnictwo zaproponowało, bo się zastanawiali cały czas, czy ta książka powinna być w dziale literatura piękna, czy w dziale rozwój.
Mój język, którym się w ogóle komunikuję ze światem jest taki trochę zabarwiony psychologią, natomiast ja jestem po prostu poszukiwaczem, ja nie mam realnej takiej narzędziowej wiedzy, popartej jakimś certyfikatem.
I to się na szczęście udało, że rzeczywiście ludzie zaczęli do mnie pisać, że okej, wiemy, że to jest historia gdzieś tam pisana twoim życiem, natomiast żeby zmienić nazwę miasta i moment w życiu, to to jest też moja historia.
Zastanawiam się, jaki masz stosunek do samych słów, na ile pomagają ci się wyrażać i czy przekleństwa są dla ciebie jednym z wentyli, przez które się uwalniasz?
Ostatnie odcinki
-
Czy Syria jest „perłą Orientu”? Rozmowa z Ziade...
20.04.2026 10:14
-
14. Kubek dla Wykładowcy: doktorant Maciej Tadej
18.04.2026 12:35
-
Akademicka Kwarta #24 z Pauliną Wyrozumską badm...
17.04.2026 12:08
-
Surrealizm i skandal - o kinie Luisa Buñuela: r...
17.04.2026 11:37
-
Nowa generacja w Uczuleniu: Leandra opowiada o ...
17.04.2026 11:37
-
14. Kubek dla Wykładowcy: dr hab. Sebastian Jak...
16.04.2026 10:21
-
Akademicka Kwarta #23 z siatkarzami Wojciechem ...
14.04.2026 23:27
-
Brexit czy Bregret? | Europa na Widoku
13.04.2026 10:19
-
Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Sunshine Doubl...
13.04.2026 06:00
-
"fajne takie, do pośpiewania" - rozmowa z Sewer...
10.04.2026 16:38