Mentionsy

Radek Budnicki
Radek Budnicki
10.04.2026 13:37

Ulepszyłem Protokół Hubermana

Przez większość życia nienawidziłem wstawania rano. Byłem sową, kładłem się o drugiej w nocy, a wczesne pobudki traktowałem jak karę. Dziś budzę się codziennie między piątą a szóstą i nie ustawiam budzika.

W tym odcinku opowiadam, jak doszedłem do własnej wersji protokołu Hubermana. Co zaczerpnąłem z jego rad, co odrzuciłem, czego nauczyłem się od Benjamina Franklina 300 lat po jego śmierci i dlaczego mój husky okazał się skuteczniejszy od wszystkich coachów produktywności.

Mówię też o tym, co zmienia się w człowieku, kiedy przestaje musieć wstawać.

Odcinek nagrywałem podczas porannego spaceru w lesie. Usłyszysz wiatr, kroki i psa. To mój dodatek ASMR.

Chcesz tworzyć treści i zarabiać bez mediów społecznościowych?

Subskrybuj https://www.porannik.pl/

Rozdziały (4)

1. Wprowadzenie i opis nowego podcastu

Radek Budnicki przedstawia nowy podcast, opisując jego motywację i styl.

2. Opis codziennego rutyny i pracy

Radek opisuje swój codzienny rytm pracy, od rana do wieczora, w tym prace zdalną i spacer z psem.

3. Historia zmian w rytmie życia

Radek opowiada o zmianie rytmu snu i wstawania, związanych z założeniem podcastu.

4. Protokół Hubermana i jego zastosowanie

Radek podsumowuje swoje zmiany i opisuje korzyści płynące z zastosowania protokołu Hubermana.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "AI"

I o życiu z pasji tworzenia, o tym jak używam narzędzi AI w codziennej pracy, codziennych rytuałach w moim życiu i o życiu generalnie twórcy, który pracuje na swoim i pracuje zdalnie.

Po prostu wykonanie telefonów, napisanie maili.

Siadam, odbieram maile, odpisuję, sprawdzam, co mam w kalendarzu, czy mam jakieś sesje, warsztaty, spotkania i tak dalej.

Piję owocową herbatę, bo jeszcze nie dostarczam wcześniej rano kofeiny, ale już minęło około godziny od wstania, zaczynam sprawdzać maile.

Siadam sobie na fotelu, sprawdzam maile, no i wtedy do tych maili przygotowuję kawę w ekspresie, do kawy, więc jak już mijam mniej więcej półtorej godziny, ponad godzinę, no nie jak u Hubermana minuta w minutę, półtorej godziny, ale ponad godzinę,