Mentionsy

Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
07.09.2025 10:00

Rigamonti: Pan oszalał! Spięcie w trakcie nagrania programu #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

To nie jest grzeczna rozmowa o „duchowości celebryty”. Ostre, reporterskie cięcie Magdaleny Rigamonti i oparta na osobistym doświadczeniu wiara aktora Piotra Mroza zderzyły się w "Rachunku sumienia".

Mróz zaczyna od świadectwa: różaniec noszony w kieszeni i wypadek z 2012 r., z którego wyszedł niemal bez szwanku. „Dla mnie to cud” - mówi. „Upadam każdego dnia”. To „publiczne wyznanie wiary”.

Kulminacja przychodzi, gdy aktor ocenia, że w filmach Sekielskich „zabrakło akcentu, że są też dobrzy księża”. Na to Rigamonti i Sekielski reagują faktami: milczenie „dobrych” i mechanizmy tuszowania, łącznie z niepowstaniem kościelnej komisji ds. pedofilii. Mróz unika generalizacji, ale nie idzie w zaparte: „Jeśli Kościół tuszuje - to ekstremalne zło. Trzeba rozliczać, karać. Do więzienia”. A jednak powraca jego refren: „Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka”.

Gdy Rigamonti pyta o irlandzki model spowiedzi powszechnej, Mróz odpowiada metaforą kabla i gniazdka: „Ksiądz jest łącznikiem ze źródłem”. 

W studiu dochodzi o ostrej wymiany zdań. Gość zarzuca prowadzącym, że naśmiewają się z jego wiary. "Zastanawiałem się po co mnie tu zaprosiliście, żeby mi ubliżać?" - pyta Piotr Mróz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Boga"

Wierzy pan w Boga?

Aczkolwiek cierpienie, mam wrażenie, że przybliża nas do Boga i jeszcze bardziej nas z Nim jednoczy.

to, co nieraz mówię, wpada tak wiralowo w przestrzeń, ale tak jak ja mówię, ja czasem czuję taki impuls i to mówię, ale to na pewno płynie od Boga i tak jak mówię, jeżeli Pan Bóg chce wykorzystać mnie, taką ułomną osobę do tego, żeby gdzieś tam przemówić, do tego, żeby może tutaj u Państwa teraz siedzieć, to ale nie czuję się w żaden sposób wyjątkowym, więc ja też troszeczkę walczę z tym.

Ja widziałem kilka podcastów księży, którzy tu byli i czasem mam wrażenie, że nie chciałbym, żeby to zabrzmiało niepokornie albo w żaden sposób pysznie z mojej strony, ale mam wrażenie, że dramat zaczyna się wtedy, jak ksiądz zaczyna reprezentować siebie, a nie Boga.

I niestety u Państwa widziałem w moim odczuciu, w moim odczuciu, bo ja nie jestem specjalistą, ale mam wrażenie, że niektórzy kapłani są daleko od Boga, tak?

Ale ja mam też taką łaskę od Pana Boga, że trafiam na tych dobrych kapłanów.

ale rykoszetem dostali kapłani, którzy naprawdę są blisko Boga.

Jeśli są dobrzy kapłani, którzy są blisko Boga i milczą nic nie robiąc, godząc się na to, aby dewianci seksualni, którzy gwałcą dzieci, byli przenoszeni z parafii na parafię,

Gdyby dobrze księża to... Ja pani powiem tak, bardzo często, z czym ja się też nie godzę i co wydaje się dla mnie dziwne, że ludzie przestają wierzyć w Boga, bo księża są źli.

I tak jak mówię, ja wierzę w Boga i ludzie przestają chodzić do kościoła, bo księża są źli.

Nie, ja wierzę w Boga.

Gdyby to trafiło na osobę, która po piętnastu latach, daję przykład, rozbratu z kościołem, znowu szuka Boga, to mogłaby znowu się zniechęcić na kolejne trzydzieści lat.

Nie chcę być traktowany jak petent na poczcie przy okienku, tylko chcę rzeczywiście dostać jakąś wskazówkę, więc wyszedłem, ale później sobie uświadomiłem, że zło potrafi nawet zadziałać w konfesjonale, żeby zrazić człowieka do Boga.