Mentionsy

Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
01.03.2026 11:00

MARTA LEMPART O ŚLUBIE ZE SWOJĄ PARTNERKĄ: ZROBIĘ Z TEGO KAMPANIĘ PRZECIWKO POLSKIEMU RZĄDOWI #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

Mściwy, fundamentalistyczny, homofobiczny. Lempart mówi ostro o Hołowni. I o rządzie Tuska.
Aktywistka na rzecz praw kobiet pierwszy raz tak szczerze opowiada o wyjeździe z Polski. O tym, że jest ścigana przez państwo. O wyczerpaniu psychicznym, PTSD i poczuciu, że po dziesięciu latach walki jest zmęczona.
Ale to także rozmowa o polityce, brutalnej, zakulisowej. Lempart ostro ocenia premiera Donalda Tuska i jego rząd, zarzucając mu brak odwagi, brak realizacji obietnic i „homofobiczną politykę". 
Tak samo ostro wypowiada się o Szymonie Hołowni. O jego „fochach", „histeriach", „mściwości", zakazie wejścia do Sejmu, jego deklaracjach o aborcji i „fundamentalistycznym myśleniu", które nie różni się od tego prezentowanego przez poprzednią władzę.
To szczera, bolesna, momentami szokująca rozmowa o Polsce, której Marta Lempart już nie ufa. O kraju, który, jak mówi, nie dał jej prawa do równości, bezpieczeństwa i normalnego życia. Odcinek o granicach wytrzymałości, o polityce, która miała pomagać, a zawiodła, i o decyzji, która zmienia wszystko: wyjechać, wziąć ślub w Belgii i zacząć życie od nowa.

Sponsorzy odcinka (1)

OnetAudio pre-roll

"Subskrybuj Onet Premium i posłuchaj w aplikacji Onet Audio."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "PiS"

Ta władza następna będzie dużo bardziej brutalna niż sam PiS.

A ja nie będę oczywiście jak zbigniew Ziobro, że się gdzieś ukryję, natomiast jednak duży komfort budzi w mnie myśl o tym, żeby... No, raczej nie, ale też nie chodzi o to, ja się będę stawiać w sądzie oczywiście, natomiast nie przysmawia do mnie idea tego, że w każdej chwili może mi wejść ktoś do domu razem z drzwiami, a tak będzie, bo ta władza następna będzie dużo bardziej brutalna niż sam PiS.

Tak, proszę sobie wyobrazić, że jak PiS mi zabronił wstępu do Sejmu, to dostałam oficjalne pismo, mogłam się odwołać, odwołałam się do sądu, zresztą przegrałam.

To już PiS to robił lepiej.

A pan marszałek Hołownia uznał, że jak ja będę na galerii, to nie będzie zachowane dekorum, w związku z tym debatę o przepisach aborcyjnych, pierwszą w polskim sejmie od bardzo wielu lat, śledziłam z biura.