Mentionsy
MARTA LEMPART O ŚLUBIE ZE SWOJĄ PARTNERKĄ: ZROBIĘ Z TEGO KAMPANIĘ PRZECIWKO POLSKIEMU RZĄDOWI
Mściwy, fundamentalistyczny, homofobiczny. Lempart mówi ostro o Hołowni. I o rządzie Tuska.
Aktywistka na rzecz praw kobiet pierwszy raz tak szczerze opowiada o wyjeździe z Polski. O tym, że jest ścigana przez państwo. O wyczerpaniu psychicznym, PTSD i poczuciu, że po dziesięciu latach walki jest zmęczona.
Ale to także rozmowa o polityce, brutalnej, zakulisowej. Lempart ostro ocenia premiera Donalda Tuska i jego rząd, zarzucając mu brak odwagi, brak realizacji obietnic i „homofobiczną politykę".
Tak samo ostro wypowiada się o Szymonie Hołowni. O jego „fochach", „histeriach", „mściwości", zakazie wejścia do Sejmu, jego deklaracjach o aborcji i „fundamentalistycznym myśleniu", które nie różni się od tego prezentowanego przez poprzednią władzę.
To szczera, bolesna, momentami szokująca rozmowa o Polsce, której Marta Lempart już nie ufa. O kraju, który, jak mówi, nie dał jej prawa do równości, bezpieczeństwa i normalnego życia. Odcinek o granicach wytrzymałości, o polityce, która miała pomagać, a zawiodła, i o decyzji, która zmienia wszystko: wyjechać, wziąć ślub w Belgii i zacząć życie od nowa.
Szukaj w treści odcinka
Ta władza następna będzie dużo bardziej brutalna niż sam PiS.
A ja nie będę oczywiście jak zbigniew Ziobro, że się gdzieś ukryję, natomiast no jednak duży komfort budzi w mnie myśl o tym, żeby... No raczej nie, no ale też nie chodzi o to, ja się będę stawiać w sądzie oczywiście, natomiast no nie przysmawia do mnie idea tego, że w każdej chwili będzie ktoś, że w każdej chwili może mi wejść ktoś do domu razem z drzwiami, a tak będzie, bo ta władza następna będzie dużo bardziej brutalna niż sam PiS.
Tak, proszę sobie wyobrazić, że jak PiS mi zabronił wstępu do Sejmu, to dostałam oficjalne pismo, mogłam się odwołać, odwołałam się do sądu, zresztą przegrałam.
To już PiS to robił lepiej.
A pan marszałek Hołownia uznał, że jak ja będę na galerii, to nie będzie zachowane dekorum, w związku z tym debatę o przepisach aborcyjnych, pierwszą w polskim sejmie od bardzo wielu lat, śledziłam z biura.
To znaczy, żeby tak nie być nigdzie już, nic nie musieć, tylko sobie gdzieś pracować w jakimś miejscu, gdzie będę, nie wiem, pisać wnioski o dofinansowanie albo ja mam zresztą CV, całe tam mnóstwo rzeczy.
Ale pani ma takie strachy, że pani o 6 rano wejdą do domu i... No jeszcze nie teraz, chociaż nie wiem, bo te postępowania wszczęte z opisu się dalej toczą, nikt ich nie zatrzymał.
Nie godzę się na to, żeby moja rodzina, moi przyjaciele, moi rodzice coraz starsi ponosili konsekwencje tego, a w tamtych czasach było tak, że to moi rodzice też dostawali pogróżki i to takie pisemne listy na ich adresy.
Jeżeli chce mieć świeckie państwo i chce mieć prawa człowieka, to musi mieć świeckie państwo, bo inaczej zawsze będzie tak, że mamy, zobaczmy ile my mamy przepisów, bo ja nam o tej klauzuli religijnej, no to wiadomo, że jak lekarz ma wyimaginowanego przyjaciela, to może nie pracować,
Ostatnie odcinki
-
Wszyscy wiedzieli. Dlaczego nikt nie przerwał m...
19.04.2026 10:00
-
Jerzy Skolimowski: Życie przestaje być panoramą...
12.04.2026 10:00
-
"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochol...
05.04.2026 10:00
-
"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochol...
05.04.2026 10:00
-
Opus Dei pod lupą: dziennikarz śledczy ujawnia ...
29.03.2026 10:00
-
Doda: W wielu sprawach jestem lewicowa, ale w k...
22.03.2026 10:37
-
700 tys. ludzi śpiewało na żywo tę piosenkę. Au...
15.03.2026 11:00
-
700 tys. ludzi śpiewało na żywo tę piosenkę. Au...
15.03.2026 11:00
-
Zablokował Rydzyka w Kanadzie. Teraz mówi, ile ...
08.03.2026 11:00
-
MARTA LEMPART O ŚLUBIE ZE SWOJĄ PARTNERKĄ: ZROB...
01.03.2026 11:00