Mentionsy

Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
06.07.2025 11:00

Kościół w bloku, neon „Jezus + my” i ekspres do kawy #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

Wyobraźcie sobie księdza, który zamiast tradycyjnej plebanii, ma mieszkanie w bloku. Nie nosi purpury, tylko dżinsy. Msze odprawia w wynajętym lokalu po sklepie, a po nabożeństwie zaprasza wiernych na kawę i rozmowę. Brzmi jak opowieść z serialu?

W najnowszym odcinku podcastu „Rachunek sumienia” Tomasz Sekielski i Magdalena Rigamonti rozmawiają z ks. Radkiem Rakowskim – księdzem, który postanowił wyjść poza schematy. Nie miał ani kościoła, ani pieniędzy, ani sztabu ludzi. Miał tylko pomysł, serce i przekonanie, że Kościół powinien być blisko ludzi – dosłownie i duchowo.

Ks. Radek mówi wprost: marzy, by być świętym. Ale nie takim na pomniku, tylko świętym na co dzień – w rozmowie z fryzjerem, sąsiadem zza ściany, człowiekiem w kryzysie wiary. Wierzy w Ewangelię bardziej niż w instytucję. I pokazuje, że Kościół może być inny. Bardziej ludzki.

To odcinek, który daje do myślenia. I pokazuje, że Kościół – mimo wszystko – może być jeszcze miejscem spotkania, a nie podziału. A księża nie muszą stąpać po czerwonym dywanie – mogą po prostu chodzić po osiedlu, z kawą i Ewangelią w ręku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Jezus"

Powiesiliśmy neon w oknie, Jezus plus my.

No właśnie, ewangelizować to jest, księże Radku, chodzić od domu do domu, pukać jak świadkowie Jehowi i mówić o Duchu Świętym, o Jezusie, o Bogu, o Maryi.

No właśnie nie do końca, to jest trochę na zgodzenie się na to, że się pokaże, co jest w moim wnętrzu, że nie tylko się schowam za instytucją, że zostałem tu mianowany i przychodzę w imieniu Kościoła, ale jest to pokazanie, że ja idę za Jezusem, że ja w Niego wierzę.

I zgodzenie się na porażkę przede wszystkim, że to jak Pan Jezus poniósł, można powiedzieć, w oczach świata porażkę, bo został ukrzyżowany, tak samo my, że w oczach świata ponosząc porażkę, jednocześnie osiągamy zwycięstwo, dlatego że miłość jest tutaj pierwsza niż tylko to, żeby stworzyć parafię.

Powiesiliśmy neon w oknie, Jezus plus my i to wszystko budzi pytania ludzi, którzy przechodzą normalnie ulicą, bo cała jedna ściana tej kaplicy jest ze szkła i widzą, że my w środku się modlimy, że ja celebruję mszę świętą.

I chcemy, żeby razem z nami byli, bo wiemy doskonale, że każdy podział pochodzi od złego, a budowanie jedności zawsze jest w imię Jezusa.

to nie, że jest pobłażliwy i wyrozumiały, ale jest bardziej cierpliwy w stosunku do tego, co się dzieje dookoła i stara się nie jakimś swoim sposobem naprawić ten świat, ale ufać, że właśnie w tej miłości i wspólnocie jesteśmy w stanie odkryć Jezusa, który uzdrowi nasze serca.