Mentionsy

Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
01.02.2026 11:00

Kardynał Dziwisz - deal życia i pieniądze z państwowych spółek

Księża, prezydenci miast, proboszczowie z małych miejscowości, kardynałowie i lokalni politycy  - w Polsce od lat trwa cichy układ, w którym tron i ołtarz nie tylko się nie rozstają, ale znakomicie robią razem interesy. Autorzy książki "Co łaska. Ile politycy płacą za poparcie księży" odsłaniają kulisy tego mezaliansu: ziemia za bezcen, wpływy z ambony, ciche rekomendacje wyborcze, a nawet kościelna cenzura plakatów. Rozmowa z Pawłem Czernichem i Dawidem Serafinem pokazuje jedno - Kościół w Polsce może i słabnie w deklaracjach, ale w realnej polityce nadal rozdaje karty.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Jana Pawła II"

Dokładnie tak, kiedy kardynał Dziwisz wrócił do Krakowa po wieloletnim pobycie w Watykanie, wiązano z nim dużo nadziei, że faktycznie będzie na miarę Jana Pawła II.

Biznesy, które były w świetle prawa, kiedy kardynał Dziwisz wymyślił sobie budowę centrum Jana Pawła II obok Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, właściwie kilkaset metrów dalej.

Ja pola golfowego jeszcze nie zbudowałem, a chodziło o to, że prezydent Mechrowski obok sanktuarium Jana Pawła II chciał zbudować duże pole golfowe, które było jego marzeniem.

Tomasz Kardynał Dziwisz zrobił deal życia, dostał ziemię za bezcen, po czym wybudował w centrum Jana Pawła II zdatków od spółek Skarbu Państwa, burmistrzów, prezydentów.

I zresztą sam Dziwisz też pokazał, że jest też takim kościelnym politykiem, bo lata nie znosił ojca Rydzyka i wręcz zwalczał Radio Maryja, a kiedy budował centrum Jana Pawła II, potrzebował pieniędzy.

Zresztą to w ogóle jest śmieszna sytuacja, bo to sanktuarium, o którym mówiliśmy na początku, Jana Pawła II, znajduje się obok Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i dopóki rządzi w Krakowie arcybiskup Jędraszewski, to właśnie

Łagiewniki Boże Miłosierdzie było uznawane za przyczółek Jędraszewskiego, a kilkaset metrów sanktuarium Jana Pawła II to był przyczółek ludzi Dziwisza, więc to tak trochę jak w prawie Wisły i Krakowi.

Taki kardynał Dziwisz załatwił sobie ziemię pod sanktuarium Jana Pawła II.

Niektórzy zwiastowali już koniec Kościoła po śmierci Jana Pawła II.