Mentionsy

Rachunek myśli
Rachunek myśli
01.11.2025 23:00

Muzyczny duch w filozofii Theodora Adorno

"Właściwy duch Adorno to duch muzyczny, a nie filozoficzny, filologiczny, teologiczny lub literacki. Nastrojenie Adorno jest nastrojeniem muzycznym, a cała wrażliwość skierowana w stronę dźwięków i ucha" – twierdzi w swojej nowej książce prof. Szymon Wróbel.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 69 wyników dla "Adorno"

Gościem audycji jest profesor Szymon Wróbel, który opublikował właśnie książkę Rozstrojeni Theodor W. Adorno o muzyce w zarządzanym świecie.

Książka nie jest jednak o muzyce w sensie muzykologicznym, lecz o myśleniu muzyką, o adornowskiej próbie słuchania świata, który sam siebie już nie słucha.

I wydaje się, że Adorno próbuje trochę odczarować.

Natomiast wydaje się, że Adorno na pewno nie poszukuje jakiegoś rytmu,

Właściwie wszyscy bohaterowie tych adornowskich analiz, tej krytyki immanentnej muzyki

Krótko rzecz biorąc, myślę, że dla Adorno muzyka pozbawiona protestu,

Mnie ta metodologia adornowska fascynuje.

Adorno nie ulega pokusie, nie wiem, analizowania partytur.

Adorno nazywa swoją metodę za Kantem krytyką immanentną i wydaje mi się, że jest to dość trafna diagnoza, ponieważ właściwie chodzi o dwie sprawy, to znaczy po pierwsze

Z pewnością, z punktu widzenia Adorno, muzyka nie służy prostej rozrywce, relaksacji, czy nawet nie służy jakiejś ekscytacji.

Tej nieszczęsnej muzyki Beethovena, która z punktu widzenia Adorno jest taką muzyką triumfującego humanizmu właściwie, który zapomina o świecie, który nie jest ludzki.

No być może w związku z tym zwraca się przeciwko muzyce popularnej, w ogóle przeciwko temu gestowi, jak mówi Adorno, właściwie prostytuującemu ucho, temu regresowi słyszenia.

Więc ja bym bronił tego Adorno.

No i wydaje mi się, że Adorno jak mało kto jest świadomy błędności obu pokus.

Owszem, ma chwilę, ma chwilę, ma infantylne chwile, ma infantylne chwile, w których płacze, w których widzimy Adorno płaczącego właściwie nad muzyką.

Widzimy też Adorno, który zbliża muzykę Szenberga, późną muzykę Szenberga właściwie do religii, monoteizmu.

Albo nawet to, co być może w tym miejscu jest godne zauważenia, wszystkie analizy Adorno na temat radia, muzyki radiowej.

No tak, ale pamiętajmy, że Adorno jest człowiekiem, który włączając radio w latach swojej młodości doświadczał głosu Hitlera w radiu.

Wszystkich imitacji, wszystkich imitacji, wszystkich fałszywych tak naprawdę podróbek, czegoś co nie nosi znamion, użyję tutaj bardzo ryzykownej kategorii również dla Adorno autentyczności.

No tak, ale wydaje się, że też czasami tezy i oceny, które stawia Adorno w tym, jak interpretuje dzieła danych kompozytorów są niesprawiedliwe albo takie, które by wynikały tylko i wyłącznie z

Głoza Adorno,

Każdy kto wysłuchał choć raz wykładu Adorno zdaje sobie sprawę ze skali tej stanowczości.

Natomiast broniłbym Adorno przed dowolnością.

Cała rozpacz wobec Wagner'a, być może Adorno, wynika z tego, że jest to nieudana rewolucja, że jest to spopielona rewolucja, że jest to przegrana rewolucja, że Wagner koniec końców wraca na pasek burżuazji.

No mamy chyba, ja wiem, cztery podejścia do Wagnera jeszcze wykonane przez Adorno.

I powiedziałbym, że w jakimś sensie Adorno dojrzewa.

Ale dociekliwe czytanie Adorno i obserwowanie jego ewolucji nakazuje nam dodać, że te sądy się zmieniały, że one stawały się coraz bardziej subtelne, wyważone.

No i nawet jeśli znajdziemy jakąś, nazwijmy to, nienawiść do Wagnera w sercu Adorno, to ta nienawiść jednak jest oswajana, jest jakoś...

No jednak Schoenberg, a nawet Mahler, którego kocha właściwie bez reszty Adorno, no jednak jest analizowany w kontekście Wagnera i zawsze właściwie kontrapunkt jest budowany przez Wagnera.

To na takie pytania właściwie Adorno odpowiada.

Niewątpliwie istnieje ewolucja w poglądach Adorno, ale jednak zastanawiam się, czego on szukał i co znajduje, czego nie znajdował w tekstach, powiedzmy, nie tylko literackich, ale też filozoficznych, no bo ta perspektywa Adorno jest stała.

Ponieważ niezgodny z jakąś wykładnią globalnej racjonalności, owej całości, która tak irytowała Adorno przez całe życie.

Nie, dla Adorno jest to kontrracjonalne.

Jeśli spojrzymy na życiorys Adorno, no to on ucieka do mekki kapitalizmu, czyli do Stanów Zjednoczonych.

Tam właśnie powstają te studia Adorno o muzyce filmowej, o radiu, tak?

Brecht był tak zapalczywy, że nawet conformiz Adorno czy non-conformiz Adorno w jego oczach okazywał się konformizmem.

To właściwie o tym deliberowali ludzie pokroju Waltera Beniamina, Bertolda Brechta i Theodora Adorno.

Który drwi sobie z tego fotelowego intelektualizmu Adorno.

Więc nawet Adorno oberwał.

Na tym polega też, bym powiedział, takie nieoczywiste stanowisko Adorno, który owszem jest marksistą, który owszem jest heglistą, ale zawsze marksistą i heglistą skomplikowanym, w pewnym sensie skłóconym ze swoim źródłem.

W relacji z Heglem chodziło o tę kategorię totalitet, całości, z którą absolutnie nie mógł się pogodzić Adorno.

Adorno jest rzadkim kwiatem, jest rzadkim egzemplarzem takiego myślenia, w którym pojęcie jest rzeczywiście powiązane ściśle z wrażliwością, a afekt jest ściśle powiązany z pojęciem.

Theodor W. Adorno, Szymon Wróbel.

Zapytam w związku z tym, co pan powiedział o Hansa Eislera, którego krytykuje Adorno w swoich tekstach, krytykuje za dydaktyzm.

No tak, cokolwiek da się powiedzieć o Adorno, to na pewno nie to, że był dydaktykiem albo bawił się w jakąś prostą pedagogikę marxistowską.

On uświadamiał Adorno konieczność jakiegoś takiego proletariackiego, bym powiedział trochę, sposobu podejścia do tej estetyki, do jakichś powiedzmy prostych środków przy całej braniu tego wyrażenia w cudzysłów.

Natomiast dlaczego to Adorno nie przekonało?

Adorno jest myślicielem antytetycznym.

No więc Adorno absolutnie się pod tym nie podpisze, ponieważ woli już wylądować wśród tych fotelowych filozofów krytycznych.

Słynna formuła chyba z dialektyki negatywnej Adorno, która stwierdza, że synteza jest praformą wszelkiej ideologii.

No i teraz, jeśli to jest właściwie aksjomat myślenia Adorno, to nie pozostaje nic innego jak tylko szukać ludzi pocharatanych.

Myślę, że Adorno węszy, obserwuje, słucha tak długo dzieło, aż znajdzie wewnętrzną aporię, która rządzi strukturą tego dzieła.

Ja chciałbym jeszcze wprowadzić jeden wątek adornowski związany z muzyką, a wydaje mi się, że dosyć istotny, a mianowicie w słynnym swoim wywiadzie Edukacja po Auschwitz Adorno zastanawiał się, jaka jest kondycja muzyki czy szerzej sztuki po katastrofie, jaka się przydarzyła ludzkości, czyli Zagładzie.

I chciałem zwrócić jeszcze uwagę, bo a propos właśnie takiego rozumienia walczącego systemem kapitalistycznym, burżuazyjnym, to swoistym paradoksem było, że raczej Adorno nie odnalazł się, zresztą to się okazało pod koniec życia.

I jeszcze pan profesor zwrócił uwagę, że Adorno po prostu posługiwał się paradoksem, że w systemie kapitalistycznym wszystko się staje towarem.

Rzeczywiście można byłoby też powiedzieć tak, że ten emancypacyjno-rewolucyjny ton Adorno to jest przecież pieśń naszych czasów.

Ostatecznie okazuje się, że obracająca się we własne przeciwieństwo, więc jaka jest też, można zadać pytanie, wartość tego, co pisze Adorno, skoro właściwie wszyscy prawie się podpisują pod

Ja chyba się nie zgadzam z tą tezą, że ten głos Adorno oddaje jakąś koniunkturę naszych czasów.

Po pierwsze wydaje mi się, że w ogóle kategoria wolności wymagałaby przemyślenia, cokolwiek chodzi po głowie Adorno.

Adorno nie podpisuje się pod czymś, co dzisiaj pewnie nazywa się nowym materializmem.

Więc myślę, wydaje, że to nie jest bajka Adorno.

Że to nie jest bajka Adorno, że serialność, że muzyka rozumiana jako muzyka świata.

Dyfrakcyjność, te wszystkie rzeczy, które dzisiaj fascynują, ta gorączka kwantowa, która nas fascynuje, to nie jest zupełnie historia Adorno.

Adorno tutaj w jakimś sensie jest konserwatywny.

Wielu ludzi, na przykład Jacques Rancière zarzuca Adorno skłonności absurdalne, nawet jak to mówi Rancière, skłonności...

Jest ta słynna anegdota, która bawi Adorno, umysł Adorno na temat Mahlera, który jak wiadomo był dyrektorem opery wiedeńskiej.

No Adorno jest ubawiony takimi historiami, no bo one właśnie pokazują tą

Zresztą jest jeden fantastyczny esej Adorno poświęcony bezpośrednio właśnie Wiedniowi, gdzie pokazuje on, że właściwie ta muzyka

Dokładnie tak to Adorno opisuje i dlatego ten Wiedeń przedwojenny wyprodukował tylu geniuszy właściwie z Wittgensteinem na czele.