Mentionsy
Waldemar Bartosz (13.12.2023)
Gościem środowej (13 grudnia) Rozmowy Dnia był Waldemar Bartosz, przewodniczący Regionu Świętokrzyskiego NSZZ Solidarność. Temat audycji to przypadająca dziś 42 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Zapraszamy o godzinie 8.30.
Szukaj w treści odcinka
Byłem młodym człowiekiem, ale już był aktywnym.
Byłem nawet członkiem prezydium Zarządu Regionu Solidarności i dokładnie tak było.
Według mnie takie emocje u większości, prawie u wszystkich Polaków wówczas dominowały.
Bo przypomnijmy, a z pewnością to ja przypominam tym, którzy pamiętają ten czas, a jakby trzeba poinformować tych, którzy po prostu, w sposób naturalny urodzili się później.
Bo widzieli w tym nadzieję na odmianę swojego losu, swojej małej ojczyzny Polski, na nareszcie zakończenia takiego marazmu komunistycznego.
Owszem, to był szok, to bulwersowało, to był jakby koniec historii.
Natomiast w moim przekonaniu, tak jak analizuję to dzisiaj i trochę wcześniej też, to znacznie poważniejsze skutki ten stan wojenny wywoła.
Ale oprócz ofiar tych najbardziej tragicznych, śmiertelnych, to tak dla przypomnienia właśnie, około 200 tysięcy młodych, wykształconych, dynamicznych ludzi
Dlatego, że zapaść jeszcze się pogłębiła przez taki bardzo duży ubytek zdolnych, młodych i energicznych ludzi.
Stan wojenny niestety, on nie załamał do końca naszej nadziei, podziemna Solidarność, nawet to, że w 1989 roku jednak junta musiała przyznać się i, że tak powiem, co prawda tylko częściowo, ale później już w całości, odzyskaliśmy wolność, ale w dużym stopniu przetrącono Polakom kręgosłup.
Dla tych, którzy pamiętają, to nie trzeba przypominać, oni doskonale pamiętają, ale dla tych, którzy przyszli już po nas, dla następnych pokoleń, bo to uczy dużo, ale to też pokazuje, w jakim momencie byliśmy i w jakim momencie moglibyśmy dzisiaj być, gdyby nie stan wojenny.
Nie, nie, no nie mogą, oczywiście, że nie mogą jakby, tego nie doświadczyli to po pierwsze.
I to trudno sobie jakby wyobrazić, ja rozmawiam z moimi dzieci, moje dzieci doskonale wiedzą, to trudno, żeby w domu nie wiedzieli, nie, o tym, ale dla nich jest to tak, jak dla mojego pokolenia II wojna światowa, bo taka jest odległość, taka jest odległość w czasie.
Więc dla mnie II wojna światowa to jest coś realnego, bo mój dziadek, moi kuzyni byli w AK i tak dalej, i tak dalej, no ale to jest opowieść.
Ja wiem, że to była tragedia i tak dalej.
Jakby przyjęli również i w swojej świadomości umieścili, że takie rocznice są tak pewnymi kamieniami węgielnymi w naszej historii, nie tylko żeby pamiętać, bo to jest oczywiście żeby pamiętać, ale wyciągać wnioski.
Owszem, to było dawno, ale w związku z tym, że jeszcze żyją ofiary tamtego i stanu wojennego, jak i świadkowie tamtych czasów, to trzeba wszystko wykorzystać, w tym dobrym słowa oznaczeniu wykorzystać, aby przybliżyć wszystkim pokoleniom tamten czas, skutki tamtego czasu, ale również kontekst.
Tak było u nas przed stanem wojennym i na początku stanu wojennego.
I znowu powiem, to nie tylko po to, żeby przypominać, to też jest ważne, ale po to, aby uświadomić, że takie punkty w historii, dość tragiczne, ale które się dobrze kończyły przecież, ale dobrze się kończyły ze względu na to, że ludzie wyciągali wnioski z tego, że nie wolno poddać się, nie wolno opuścić ręce, że wbrew sytuacji, wydawało się beznadziejnej sytuacji, przecież tu stały wojska sowieckie.
Przyznam się, ja czasami też tak sądziłem, ale mimo wszystko wiele, wiele tych osób, no co najmniej te dwa miliony, które przyznały się do Solidarności, to jest dużo państw za miliony, powiedziało nie, my się nie poddamy, my musimy robić wszystko, nawet budować to, co dzisiaj historycy nazywają społeczeństwo alternatywne, społeczeństwo alternatywne.
Niestety, to jest bardzo bolesne i wręcz szokujące, a tak naprawdę wzbiera ją się bardzo złe emocje.
Niewielu z nich, bo część tak, ale niewielu z nich generalnie nie zostali osądzeni.
Ci, którzy zostali osądzeni na przykład za śmierć, no jako przykład wyłącznie naszego patrona, czyli księdza Jerzego, już chodzą po ulicach, już od wielu, wielu lat chodzą po ulicach.
Już nawet niektórzy z nich już zakładali nawet jakieś tytuły prasowe.
Ale proszę zwrócić uwagę, że w dokumencie rodzącej się koalicji zapisano, że mają tak zwane wysokie emerytury SB-kogoś przewrócone.
Ostatnie odcinki
-
Dawid Lewicki, lider świętokrzyskiej Konfederac...
18.06.2026 06:43
-
Rafał Kasprzyk, świętokrzyski parlamentarzysta ...
17.06.2026 06:44
-
Anna Krupka, posłanka i prezes świętokrzyskiego...
16.06.2026 06:45
-
Sławomir Rogowski, wiceminister kultury i dzied...
15.06.2026 06:42
-
Rafał Nowak, prezes Regionalnej Organizacji Tur...
12.06.2026 06:46
-
Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum Zamkowego w...
11.06.2026 06:44
-
Dr Mirosław Korzeniowski, prezes Stowarzyszenia...
10.06.2026 06:44
-
Agata Wojda, prezydentka Kielc (09.06.2026)
09.06.2026 06:43
-
Lucjan Pietrzczyk, poseł Koalicji Obywatelskiej...
08.06.2026 06:45
-
Dr Paweł Ramiączek, politolog z WSB Merito w Ło...
05.06.2026 11:02