Mentionsy

ROZMOWA DNIA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "WSZ"

Panie doktorze, powiemy o tym, na czym ta metoda konkretnie polega, to trzeba wspomnieć, że wszystko zaczęło się kilka dobrych miesięcy temu, kiedy lekarze z kliniki, którą pan kieruje, wyjechali na szkolenie do Francji.

A więc my kwalifikujemy do tego cięcia pacjentki najlepiej, żeby ona była to cięcie wykonywane po raz pierwszy, czyli nie było wcześniejszych operacji, bo wzrosty już istniejące mogą utrudniać zabieg i wydobycie.

I człowiek, mimo że to są wszystko wytrawni operatorzy, świetnie sobie radzą, ale każda nowa technika wymaga na początku tak zwanej krzywej uczenia, czyli zanim nabędziemy tej pewności siebie w polu operacyjnym,

Mamy bardzo dobre na razie doświadczenia z tej niewielkiej próbki pacjentek, no bo wiadomo, że nie można mówić o statystyce przy tak małej jeszcze liczbie, ale wygląda to bardzo obiecująco, przede wszystkim zadowolono bardzo pacjentek.

Zawsze w medycynie literatura to nie wszystko.

I przede wszystkim jest to myślę głównie kwestia decyzji, podjęcia, żeby się rozwijać, żeby robić coś nowego.

Najnowsze dane mówią o 48% wszystkich porodów, ale w wielu szpitalach ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i przekracza 50%.

Również niekorzystne wyroki sądowe wydawane w sytuacji tej, gdzie dojdzie do jakiegoś uszkodzenia dziecka okołoporodowego, to pierwsze pytanie, dlaczego nie zrobiliście cięcia?

I paradoksem jest, że dzisiaj najczęstszym wskazaniem do cięcia cesarskiego jest stan po przebytym cięciu cesarskim, czyli czym więcej będziemy ich robić jako pierwsze, tym więcej będziemy robić jako kolejne.

Ale trzeba zwrócić uwagę, że wracam do historii, jak zaczynaliśmy pracę, to 85% pacjentek, które pierwsze poród zakończył się cięciem cesarskim, rodziło w kolejnych porodach siłami natury.

Ludzie postrzegają teraz poród tak jak na amerykańskim filmie, że on nie powinien trwać dłużej niż 10 minut, a to jest nieprawda, bo poród fizjologiczny u kobiety, która rodzi pierwszy raz, może trwać kilkanaście godzin i jest to norma, to nie jest patologia.

Grzegorz Świercz, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa w WSZ w Kielcach był dzisiaj naszym gościem.