Mentionsy
Bez karbonu, bez litości! Nienawiść, która napędzała rekordy | Michał Hasik
Czy nienawiść może być w sporcie lepszym paliwem niż najdroższy sprzęt i suplementy? W dzisiejszym odcinku cofamy się do czasów, gdy o zwycięstwie decydował czysty talent i hart ducha.
Naszym gościem jest Michał Hasik, dziennikarz, historyk sportu i autor głośnej książki opisującej jeden z najbardziej fascynujących konfliktów w historii polskiego sportu: rywalizację Janusza Kusocińskiego ze Stanisławem Petkiewiczem.
***
Partnerem odcinka jest BeMore5K {reklama}
Szukaj w treści odcinka
W odżniotku Socińskiego ma na rozkładzie wybitnego, genialnego Pawła Nurmiego.
Tak, a Nurmi był ówczesnym Eliudem Kipczogę, albo nawet lepiej, bo właśnie współcześnie już biegacze długodystansowi aż tylu medali olimpijskich nie mają szans nawet zdobyć.
Nurmi, tak jak powiedziałeś, miał 8 czy nawet 9 tych medali, jak pamięcią sięgam.
I to jeszcze wydaje mi się, że miało szczególny smaczek, dlatego że pokonanie Nurmiego przez Petkiewicza miało miejsce tutaj w Warszawie.
Nurmi był taką sportową obsesją Kusocińskiego.
Nurmi był jego idolem i pomimo kilku prób nigdy na tej polskiej naszej ziemi nie udało mu się pobić Nurmiego.
Była kiedyś taka sytuacja, że Stanisław Pytkiewicz, wspominaliśmy, że on pokonał wielkiego Pawła Nurmiego.
Formę na tym samym poziomie, że są zbyt duże wahania te sportowe, no i w wywiadzie dla przeglądu sportowego Patkiewicz przyznał, że w momencie startu z Nurmim pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej, gdzie zarabiał 250 zł i nie zawsze mu wystarczało od pierwszego do pierwszego, czy do trzydziestego pierwszego i w momencie kiedy...
rywalizował z Nurmim.
Więc nawet miał w planach w 1940 roku na igrzyskach w Falcnikach trochę pójść drogą Nurmiego, który pod koniec kariery, jak już miał trzydzieści parę wiosen, stwierdził, że na igrzyskach w Los Angeles wystąpi w biegu maratońskim.
Kusociński to lubił troszkę jak Nurmi tak prowadzić i prowadzić bieg od startu aż do mety.
edukującego o zaprawie ziemowej, o treningach, czy analizującego poszczególnych zawodników, wypowiadali się teoretycznie w samych superlatywach, natomiast tą przysłowiową szpileczkę potrafili wbić, tak jak Petkiewicz pisał, że rzeczywiście jeżeli chodzi o skalę talentu, to Kusuciński jest porównywalny chociażby z Nurmim, natomiast jeżeli chodzi o strategię, taktykę, to gdyby nie jego trener, absolutnie by żadnych sukcesów nie odnosił.
Ostatnie odcinki
-
Dziennikarz nigdy nie wygra ze sportowcem | Ale...
20.04.2026 13:12
-
Strefy treningowe - kto tu ma rację? | Jacek Ty...
11.04.2026 04:43
-
Tylko Dziewięć - setne sekundy, które rozstrzyg...
08.04.2026 17:01
-
Zderzenie z HYROX'em. Czy obnaża słabości biega...
01.04.2026 15:08
-
Nos trenera w epoce cyferek - trenerski beef | ...
27.03.2026 09:55
-
Bieg "by UTMB" w Polsce? - rozmowy są intensywn...
20.03.2026 18:51
-
Trudne pożegnania w sporcie - zmiana trenera w ...
17.03.2026 15:03
-
Projekt wiele razy upadł - kulisy European Mara...
10.03.2026 17:09
-
Dlaczego słabniesz na ostatnich kilometrach? | ...
04.03.2026 05:54
-
Góry vs. asfalt - żywieniowa przepaść | Zofia P...
25.02.2026 21:44