Mentionsy

Pytanie Tygodnia
Pytanie Tygodnia
23.03.2026 18:19

Nawrocki jedzie do Orbana. Plan B ws. SAFE | Opolska, Oczkoś, Ćwiklak

Czy prezydent Karol Nawrocki traci nerwy pod ostrzałem pytań dziennikarzy i czy jego wizyta u Viktora Orbana to prezent dla Władimira Putina? W najnowszym odcinku „Pytania Tygodnia” Karolina Opolska, dr Mirosław Oczkoś i Dariusz Ćwiklak analizują najgorętsze polityczne wpadki i strategiczne zagrywki ostatnich dni.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Orbana"

A akurat ta wizyta na Węgrzech, poparcie dla Orbana jest absolutnie wodą na młyn Putina.

Kto popiera Orbana w tej kampanii?

To jest ten zestaw popieraczy Orbana.

Kwestia ukraińska, pomocy europejskiej, blokada ze strony premiera Orbana.

Nie udało się przekonać premiera Orbana i on nadal wykorzystując pewne sztuczki proceduralne czy formalne jest zdeterminowany, żeby blokować pomoc dla Ukrainy.

I jeszcze ostatni cytat na teraz, czyli Tomasza Strela, który w TVP Info tłumaczy, że jego zdaniem to jest element pewnego odpłacania, spłacania długów wdzięczności wobec Viktora Orbana.

Ale tu nastąpiła pewna zmiana, bo pamiętacie jak kilka miesięcy chyba już temu była sytuacja, w której Karol Nawrocki nie spotkał się z Wiktorem Orbanem właśnie dlatego, że chwilę wcześniej doszło do spotkania Orbana z Putinem.

Czyli sami najbliżsi przyjaciele Wiktora Orbana, którzy zresztą mają tam też swoje za uszami.

Bo jeżeli wybory zostaną przegrane przez Orbana, ale zostaną nieuznane przez Sąd Najwyższy, to pierwszy, który uzna, że to nie jest rzeczywiście, że wybory są, to będzie Donald Trump.

Próba ingerencji w wybory węgierskie jest jeszcze głębsza niż nam się wydawało, bo o tym pisał The Washington Post, czyli że rosyjska służba wywiadu zagranicznego rozważała możliwość inscenizacji zamachu na Wiktora Orbana w celu właśnie zwiększenia jego popularności przed wyborami, które mają się odbyć 12 kwietnia.

Otóż jest to portal założony przez PR-owca Wiktora Orbana, partii Fidesza, powiedzmy, jakieś dwa lata temu właśnie po to, żeby promować tę ideę nieliberalnej demokracji w samym środku Europy.

No ale ten sam The Washington Post pisał o tym również, że nie dość, że rząd Wiktora Orbana przez cały czas trwania wojny w Ukrainie utrzymywał bliskie kontakty z Moskwą, to jeszcze węgierski minister spraw zagranicznych donosił, mówiąc wprost, no okej, powiedzmy inaczej, przekazywał aktualne informacje dotyczące rozmów na szczeblach unijnych swojemu odpowiednikowi rosyjskiemu, Ławrowowi.

Informacja, że ludzie Orbana informują Moskwę o posiedzeniach Rady Unii Europejskiej w najdrobniejszych szczegółach nie powinna nikogo dziwić.