Paulina Młynarska o rozstaniu z telewizją: "Moje życie zależało od kogoś, kto mnie nie szanował"
Link ze zniżką na TOK FM Premium - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/punktzwrotnyytCałej rozmowy słuchaj w TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/audycja/701,Punkt-zwrotnySubskrybuj "Punkt zwrotny" w Spotify i oglądaj pełne odcinki podcastu w wersji video - https://creators.spotify.com/pod/profile/radio-tok-fm0/subscribePrzez lata była twarzą „Miasta kobiet” i jednym z najmocniejszych głosów walczących o prawa kobiet w polskich mediach. Dziś jej domem jest Kreta, gdzie uczy jogi, pisze i żyje na własnych zasadach. Dlaczego Paulina Młynarska zdecydowała się zniknąć z wizji? „Wyczerpałam wszystkie zasoby, jeśli chodzi o show-biznes” – wyznaje w „Punkcie zwrotnym”.Młynarska odsłania kulisy rozstania z telewizją, opowiadając o wizerunkowej presji i próbach cenzurowania jej poglądów. Przełomem okazała się konfrontacja z szefostwem – nie mogła pozwolić, by jej głos w sprawach równościowych został uciszony. Więc odeszła. W rozmowie porusza także tematy tantry, życia z ADHD i prewencyjnej mastektomii oraz tego, jak odzyskać siebie w świecie, który nieustannie próbuje ograniczać prawo kobiet do samostanowienia.
Do samostanowienia też takiego intelektualnego i seksualnego z własnej ekspresji, ale żeby o tym pisały nie wysokie obcasy, jeżeli w ogóle, tylko życie na gorąco, po prostu chwila dla ciebie i pudelek.
No to ja jestem Paulina i jestem nauczycielką jogi, pisarką i opiekunką zwierząt.
Uczę jogi, piszę książki.
Jedna z nich właśnie się ukazuje w tym tygodniu, napisana z Dorotą Wellman po 10 latach od zakończenia naszej współpracy przy Mieście Kobiet w TVN Style.
Piszę też baśnie dla dzieci.
No właśnie, bo tego nie wymieniłaś w tym swoim opisie.
Ale ja ci muszę powiedzieć, że ja się nie czuję swobodnie tutaj, że ja tak się od tego odzwyczaiłam i tak mi dobrze jest, że nie pracuję już z mikrofonem i kamerą, że nawet jak, wiesz, trzeba nakręcić jakąś rolkę na Instagram, zresztą kto jest na moich mediach społecznościowych, to wie, że ja tam głównie piszę teksty.
I ja podeszłam do tego troszeczkę inaczej, bo pierwsze co zrobiłam, to po prostu powiedziałam, że my musimy się zacząć do tego przygotowywać w taki bardzo ustrukturyzowany sposób, to znaczy musimy wszystkie wejścia sobie napisać wspólnie.
Ja je potem spiszę, zaproponuję może, bo ja w ogóle przez wiele lat pracy w telewizji w dużym stopniu pisałam dla innych.
Pisałam im wejścia, pisałam dowcipy i tak dalej, i tak dalej.
Bo miało to strukturę, bo było to napisane, umówione, bo po prostu myślę, że wreszcie był ktoś, kto jej potrafił, kto chciał, kto się nie obawiał, bo też w ogóle się nie było czego obawiać, bo z nią się fantastycznie pracowało.
I postanowiłam, że będę poświęcać więcej czasu pisaniu.
Ja to trochę przyspieszyłam, bo PiS doszedł do władzy i ja należałam do tych osób, które były bardzo hejtowane, ze względu na moje zaangażowanie w kwestie praw kobiet, w kwestie... Takie otwarte bardzo mówienie o feminizmie.
A poza tym, wiesz, ja sobie tuż przed odejściem z mediów postawiłam, opisałam to zresztą w tej książce z Dorotą, postawiłam sobie taki jeden cel, że ja chcę,
Żeby prawa kobiet i żeby ta tematyka związana z równoprawnieniem, z wolnością, z naszym prawem do jakiegoś samostanowienia też takiego intelektualnego i seksualnego, z własnej ekspresji, że ja chcę z całym szacunkiem dla tutaj szacownego budynku, w którym teraz się znajdujemy, ale żeby o tym pisały nie wysokie obcasy, jeżeli w ogóle, tylko
I wtedy takim punktem zwrotnym, ponieważ ja bardzo się angażowałam, dużo pisałam politycznych tekstów, takich publicystycznych, był taki moment, w którym powiedziałam sobie, że ja chciałabym chociaż przez chwilę doświadczyć jako osoba pisząca takiej przyjemności i takiego zaszczytu, żeby pisać rzeczy ładne, a nie tylko zaangażowane.
Jedna to to, że... Też o tym piszemy dużo w tej książce z Dorotą Wellman.
Bo coś napisałam na swoich mediach społecznościowych, co się szefostwu nie spodobało.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Link ze zniżką na TOK FM Premium - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/punktzwrotnyyt
Całej rozmowy słuchaj w TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/audycja/701,Punkt-zwrotny
Subskrybuj "Punkt zwrotny" w Spotify i oglądaj pełne odcinki podcastu w wersji video - https://creators.spotify.com/pod/profile/radio-tok-fm0/subscribe
Przez lata była twarzą „Miasta kobiet” i jednym z najmocniejszych głosów walczących o prawa kobiet w polskich mediach. Dziś jej domem jest Kreta, gdzie uczy jogi, pisze i żyje na własnych zasadach. Dlaczego Paulina Młynarska zdecydowała się zniknąć z wizji? „Wyczerpałam wszystkie zasoby, jeśli chodzi o show-biznes” – wyznaje w „Punkcie zwrotnym”.Młynarska odsłania kulisy rozstania z telewizją, opowiadając o wizerunkowej presji i próbach cenzurowania jej poglądów. Przełomem okazała się konfrontacja z szefostwem – nie mogła pozwolić, by jej głos w sprawach równościowych został uciszony. Więc odeszła. W rozmowie porusza także tematy tantry, życia z ADHD i prewencyjnej mastektomii oraz tego, jak odzyskać siebie w świecie, który nieustannie próbuje ograniczać prawo kobiet do samostanowienia.