Mentionsy
41. Elżbieta Jaworowicz, czyli Hanna Krall wannabe
Cierpicie, doznajecie niesprawiedliwości, czujecie się wykorzystani i porzuceni przez system. Znikąd pomocy, znikąd wsparcia. Oszołomieni staracie się zainteresować swoim dramatem telewizję.
Na apel odpowiada ona - Królowa czwartkowego, wieczornego pasma. Na waszych oczach dochodzi do awantur między przystojnym adwokatem, a długowłosą psycholożką przerzucającymi się wyszukanymi pojęciami takimi jak „inteligencja emocjonalna”, czy „egzekucja komornicza”.
Gdy myślicie, że widzieliście już wszystko - w ramach występu specjalnego ktoś klepie w bębny i woła „heja, heja, heja”, a znany muzyk disco-polo nuci „co to jest za dziewczyna, czy ktoś odpowie mi… miód, malinaaa!”
Brzmi znajomo? Myślicie, że widzieliście już wszystko? No to usiądźcie wygodnie i usłyszcie o naszej perspektywie na „Sprawę dla Reportera”
Szukaj w treści odcinka
Jezus, ja myślę, że nie ma ludzi, którzy by nie wiedzieli o istnieniu, w sensie jestem absolutnie przekonana, że nawet jeżeli ktoś nie oglądał i nie wie za bardzo, to i tak...
Sprawa dla reportera zadebiutowała 29 stycznia 1983 roku i w zasadzie... Jezus.
W ogóle montaż, to jak prezentuje się czasami tych ludzi, tych gości w tym odcinku, to jak bardzo często używane jest disco polo, które chyba stanowi taki atrybut, że... Jezus, te występy w trakcie, to im Akademia Nygard grająca po prostu, heja, heja, heja, kurwa.
Jezus, i te ujęcia w tej masce tlenowej.
O Jezus, tak.
Dobra, rozmawiamy o czymś trudnym, no to zapraszamy, o Jezus, nie wiem, rozmawiamy o tym, że pies pogryzł dziecko, nie?
Oni by mi rzucili właśnie pytanie, no, ale panie Sławku, ale to w ogóle tak, co tutaj sprawia, że my tak się spinamy i że dlatego Pana Jezusa musimy myć okna?
Dla mnie to jest akceptowalne, że idziesz i opowiadasz krótko, prosto, lekkimi słowami, a czasami się gdzieś tam zmieszasz, o tym dlaczego Pan Jezus wymaga od Ciebie, żebyś się stresowała przed Wielkanocą.
I zapraszani są specjaliści losowi, którzy mają jakieś tam, nie wiem, jakieś tam socjale rozwinięte na przykład, ale to jest bez pomysłów, w sensie, o Jezus, już nawet ja się zaplątałam, ja nawet nie wiem, czego ja bym oczekiwała, nie?
Ale pamiętam, że bywały takie rozmowy, czy w śniadaniówkach, w sprawie reportera chyba się nie spotkałam, ale bywali tacy psychologowie, których wypowiedzi, Jezus, jakie były wartościowe.
Jezus, no to co on może powiedzieć, nie?
Ale jeżeli jest taka sytuacja, ktoś się tutaj podłamuje, no Jezus, co to jest za poziom?
O Jezus.
O Jezus, dobra.
Ostatnie odcinki
-
43. Przyjmij Boże ciało, kochanie – otwieramy s...
21.04.2026 17:33
-
42. Polska - kraj wódą i piwem płynący
07.04.2026 14:30
-
41. Elżbieta Jaworowicz, czyli Hanna Krall wannabe
24.03.2026 15:37
-
40. Botoks zamiast praw kobiet [gościnnie: Paul...
10.03.2026 15:05
-
39. Kim będziemy, gdy wreszcie wybuchnie wojna?
24.02.2026 16:02
-
38. Tego kocham, tego lubię: przegląd zawartośc...
10.02.2026 17:20
-
37. Zdradziłem, ale to było niechcący
27.01.2026 15:20
-
36. To NIE jest noc na debiut seksualny...
13.01.2026 15:04
-
35. 2025 - psychologicznie rok biorąc
30.12.2025 15:23
-
34. Do 11 razy sztuka. Tragedia "Ślubu od pierw...
16.12.2025 14:51