Mentionsy

Psychologicznie Rzecz Biorąc
Psychologicznie Rzecz Biorąc
24.02.2026 16:02

39. Kim będziemy, gdy wreszcie wybuchnie wojna?

To zdecydowanie nie jest odcinek odpowiedni dla osób o słabszych nerwach… Jeśli perspektywa wojny, energetycznych blackoutów lub nicnieznaczenia w skali świata Cię przytłacza - będziesz zaskoczony, słuchaczu, tym jak bardzo nas ekscytuje!

Tym razem wyruszymy niczym bohaterowie "Autostopem przez galaktykę" w podróż po kosmosie, przywitamy się z szacownym Januszem Kamińskim, zadamy sobie - my maluczcy - pytania o SENS ŻYCIA, i wierz lub nie, ale z pomocą przyjdą nam... Simsy!

Jeśli chcesz wiedzieć ile ma wzrostu (tak naprawdę) Beyoncé, nie śpisz, bo przeliczasz ile kotletów mielonych wyszłoby z całej ludzkości (albo trzymasz kredens), a także snujesz fantazje o życiu w świecie postapokaliptycznym - daj nas głośniej i idź być preppersem z nami!

Konfrontuj się z rychłym końcem razem z nami! ✨ ❤️

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Jezus"

Teraz możesz wszystko słuchaczom wmówić po prostu, że takie jebnięcie było, wiesz, o Jezus.

Wiesz co, no bo ja się spotykałam z tematami okołowojennymi, takimi, o Jezus, lęki klimatyczne też bywały w gabinecie.

Jezus, ze mną jest źle.

Jezus, no ja właśnie chciałam powiedzieć, że na Zachodzie Bez Zmian to jest...

Jezus, niesamowite to jest.

Fascynujące, w ogóle co to jest za pomysł, żeby podczas lądowania w Normandii kurwa jechać i szukać jednego typa i oni wszyscy giną, żeby tego... Jezus, niesamowite po prostu, absolutnie pogrom totalny dla mnie.

O Jezus, tak!

I tam było, no ciekawie, pierwszy dzień to był duży flop, zresztą tam w ogóle, o Jezus, nawet nie wiem od czego zacząć.

Jezus, ja uwielbiam, wiesz co powinniśmy zrobić?

Jezus, tam jest, to jest, to jest, to jest też totalnie systemowy kawałek.

O Jezus, absolutnie.

O Jezus, totalnie, kocham.

O Jezus, jakie to jest systemowe.

Czy Jezus, jakby nas słuchał Robert Lewandowski?

Jezus, to ja ci coś powiem.

O Jezus, to powiem ci coś absolutnie.

Jezus, ona jest taka mała, w sensie... Beyoncé.

Niesamowite, jaki to był dla mnie kontrast, nie będąc kontrastem, ja pamiętam to do dzisiaj, a minęło naprawdę 8 lat chyba od tamtej pory, że ja chwyciłam swojego jeszcze nie męża wtedy za rękę, powiedziałam, Jezus, ona jest po prostu normalna, Jezus, ona jest taka

Tak o tym myślę, ale wiesz, o Jezus, to mi się kojarzy z czymś takim, mam takie case'y trochę w gabinecie, gdy teraz trochę więcej z młodszymi osobami zaczęłam znowu pracować, że pojawia się u takich

Ja tak sobie myślę, Jezus, kto to tym dzieciom powiedział?

W jakiejś takiej muzyce ambitnej, jazzowo, bluesowo, jakiejś tam kurwa i interpretować teksty, nawet nie Myslowic, tylko, Jezus, mi się to kojarzy właśnie z czymś takim, że jak poszłam do liceum, to tam byli ludzie, którzy słuchali jakiejś takiej muzyki różnej, ale na przykład byli ludzie, którzy słuchali Happyset i jakby uważam, że nic złego w słuchaniu Happyset, ale oni takie wiesz, że tam trzeba interpretować teksty, bo tam Happyset jest takie głębo, jakby...

I gdy drugie po nim skacze, no... O Jezus, już wiem, co tam było dalej, bo ten happy sad to by było pół biedy, nie?

Koma, o Jezus, też była przeruchana pod wszystkimi kątami.

To jest to takie wartościowanie i umniejszanie ludziom, o Jezus.

Jezus Maria.

Jezus, ja już się bałam, bo naprawdę dzisiaj było krucho.