Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
24.01.2026 15:05

Rada Pokoju i Grenlandia, czyli Donald Trump na Światowym Forum Ekonomicznym

Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos przykuwało chyba więcej uwagi niż zazwyczaj - za sprawą prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca ogłosił w trakcie Forum powstanie Rady Pokoju, a także powiedział, że Stany Zjednoczone nie zajmą Grenlandii siłą. W najnowszym odcinku "Przeglądu zagranicznego" Andrzej Kohut rozmawiał o tym z dr. Adamem Eberhardtem ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, a także z kontradmirałem Krzysztofem Zdonkiem, byłym oficerem Marynarki Wojennej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Trump"

Kilka dni wcześniej Donald Trump ogłosił, że nałoży nowe cła na osiem europejskich państwa od zakupu Grenlandii przez Stany Zjednoczone.

Trump złagodził przekaz, Europa może odetchnąć, czy ta ostatnia awantura to jednak poważna zmiana w relacjach transatlantyckich i tutaj powrotu do status quo ante już nie będzie?

Podstawowe kategorie, którymi kieruje się Donald Trump to są jednak pewne nowe spojrzenie dla Europy, niebezpieczne.

Do pewnej strategii synusoidy, to znaczy Donald Trump podnosi bardzo kategorycznie pewne sprawy, później je łagodzi, uspokaja opinie publiczne, uspokaja rynki, uspokaja giełdę, potem ponownie wraca do różnych tematów mocniej, więc to ja uważam, że zgodnie z tą starą biznesową zasadą nic nie jest rozstrzygnięte, dopóki wszystko nie jest rozstrzygnięte i myślę, że tutaj jeszcze

A czy jest tak, jak chcieliby niektórzy, że Chińczycy nauczyli czegoś Europejczyków, to znaczy, że kiedy z Trumpem zagra się nieco ostrzej, to Trump się wycofa w myśl tej coraz bardziej słynnej, a przez Trumpa nielubianej zasady, a przynajmniej nielubionego akronimu TACO, czyli Trump always chickens out, Trump zawsze strzelił.

Czy Europa zagrała tym razem rzeczywiście nieco ostrzej i może odnotować pewien sukces po swojej stronie, czy raczej to z strategii negocjacyjnej Trumpa wynika ten cały zwrot akcji?

Wiadomo, że ta strategia negocjacyjna Trumpa, ona także jest zależna troszeczkę od oporu, na jaki natrafia.

Włączywszy Bułgarię i Węgry do tej grupy Rady Pokoju sformułowanej dzisiaj przez Trumpa.

Myślę, że wchodzimy na dość krótki etap odprężenia, a co będzie dalej pewnie zgodnie z tą zasadą, że sinusoidalnej polityki Donalda Trumpa.

Taką sugestię sam Donald Trump w pewnym momencie postawił.

No tak, to troszeczkę jest klub pochlebców Donalda Trumpa.

Obrady Rady Pokojów, no to, że to Trump jest tym dożywotnym szefem, że sam sobie następcę wywoła, że może kraje dopraszać, że można je wypraszać, że ma prawo weta, no to wszystko jakby nie buduje, to nie jest jakiś taki...

Nie zapowiada to instrumentu dialogu międzynarodowego, gdzie wszyscy będą wysłuchani, ale oczywiście z racji pozycji Stanów Zjednoczonych, instrumentów, którymi Ameryka dysponuje, a również swojej osobowości Trumpa, wiadomo, że dla różnych państw, szczególnie tych, które miały dotąd mniej kanałów dotarcia do Białego Domu, to jest kusząca oferta, żeby

Więc to pytanie o konsekwencje znowu Trumpa.

Pochlebców Donalda Trumpa.

Rosjanie nie chcą być w tym klubie zbudowanym wyłącznie w sposób, który realizuje interesy Trumpa, ale z drugiej strony oczywiście, tak jak wszyscy inni, są życzliwości amerykańskiej administracji.

Więc Rosjanie nawet zapowiedzieli, Putin zapowiedział, że gotowy jest przekazać miliard dolarów, to jest ta kwota wpisowego, którego oczekuje Trump, to znaczy nie wpisowego pierwszego, ale tego wpisowego dla stałych członków, prawda, po trzech latach.

No jest bardzo, bardzo trudne, więc to oczywiście Trump, przepraszam bardzo, Zełenski z jednej strony musi wzmocnić przekaz, że winny jest Zachód, który niewystarczająco pomaga, a z drugiej strony oczywiście chce zmotywować tenże Zachód do większego wsparcia Ukrainy.

Zdełyński ustawia się pod Trumpa, bo jego pomoc jest niepewna, a europejska, jak zakłada, będzie i tak niezależnie od tego, jak trudne słowa europejczykom zaserwuje?

To ja mam wrażenie, że to chodziło o to, że... Przypodobanie się Trumpowi?

Właśnie troszkę tak, że to jak gdyby miażdżąca krytyka Europy jest takim najłatwiejszym w pochlebstwie, jakie można skierować wobec Donalda Trumpa.

Donald Trump wyraził taki pewien optymizm, mówiąc, że zarówno Zeleński, jak i Putin idą na ustępstwa, by zakończyć wojnę.

Myślę, że okaże się niekorzystna dla Trumpa, w tym sensie, że Trump nie osiągnie tego, co chciał.

Kogo Trump obwini za niepowodzenia?

Więc myślę, że tutaj oczywiście ta życzliwość negocjacyjna prezydenta Stanów Zjednoczonych będzie niestety po stronie rosyjskiej, ale zarazem Trump chce, aby strony się dogadały, więc jak dobry pośrednik będzie starał się wszystkich przy tym stole jak najbardziej, jak najdłużej utrzymywać.

Od Donalda Trumpa trudno się uwolnić, ale tym razem już nie o szczycie w Davos, a o sytuacji wokół Iranu.

Jednak w tym tygodniu Trump powrócił do kwestii Iranu i oświadczył, że cała flotyla amerykańskich okrętów płynie w kierunku tego kraju.

Wracamy do tematu Grenlandii, wyspy, która w ostatnim czasie, głównie za sprawą prezydenta Trumpa, pojawiła się w centrum międzynarodowej debaty.

Donald Trump wielokrotnie w tych różnych swoich wypowiedziach podkreślał, że Stany Zjednoczone muszą pozyskać Grenlandię właśnie ze względu na własne bezpieczeństwo, a także szerzej bezpieczeństwo zachodniej półkuli.

Czy to jest zasadny argument, czy to jest tylko pewna koncepcja, którą sobie ułożył Donald Trump?

Czy ten argument, który również wysuwa strona amerykańska, to już nie tylko Donald Trump, dzisiaj mogliśmy się zapoznać z dokumentem Departamentu Obrony, Departamentu Wojny, Strategii Bezpieczeństwa, Strategii Obrony, przepraszam.

Europa starała się przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że chce się bardziej zaangażować w bezpieczeństwo Grenlandii, stąd się wzięło to wielkie nieporozumienie.

Panie Admirale, w tej retoryce amerykańskiej dotyczącej kwestii bezpieczeństwa, kwestii Grenlandii, w tej retoryce prezydenta Trumpa pojawia się czasem taka perspektywa wieloletnia, że to nie chodzi o zagrożenie, które jest już teraz, ale może się pojawić w ciągu kilku lat.

Gościliśmy na moment w Davos, żeby porozmawiać sobie o tym, co działo się na Światowym Forum Ekonomicznym, ale wrócimy tam jeszcze na moment, bo jeden polityk zwrócił szczególną uwagę wszystkich tam zgromadzonych, no i jednocześnie mediów na całym świecie i nie chodzi tu o Donalda Trumpa.

Zwłaszcza wobec postawy Stanów Zjednoczonych kierowanych przez Donalda Trumpa można uznać, że tego ładu już nie ma.

Przemówienie oczywiście nie spodobało się Donaldowi Trumpowi, który najpierw skrytykował Carney'a w trakcie własnego wystąpienia,

A później jeszcze odwołał zaproszenie dla Kanady do Rady Pokoju, czyli tego nowego formatu międzynarodowego, który Trump właśnie ogłosił.