Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
29.11.2025 17:00

Czy porozumienie pomiędzy Rosją i Ukrainą jest możliwe?

Drugi tydzień trwa rollercoaster z planem pokojowym dla Ukrainy. Było 28 punktów i presja na Ukrainę, by przyjęła je jak najszybciej. Teraz jest okrojona wersja, najprawdopodobniej uwzględniająca postulaty ukraińskie i europejskie oraz perspektywa dalszych rozmów z Kijowem i Moskwą. Czy jesteśmy bliżej przynajmniej rozejmu na Ukrainie? W "Przeglądzie Zagranicznym" Andrzej Kohut pytał o to Krzysztofa Wojczala, autora książki "Polska do potęgi. Potencjał i strategia". W drugiej części o napiętej sytuacji wokół Tajwanu opowiadał Marcin Przychodniak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Rosja"

To uważam, że raczej nie spodziewam się takiej wersji planu pokojowego, którą Rosja chciałaby i byłaby zdolna zaakceptować.

Natomiast Rosjanie ze swojej perspektywy

Były zresztą te przecieki, że ten plan powstał przynajmniej na bazie jakiegoś dokumentu dostarczonego przez Rosjan, że w dyskusji nad tą pierwotną wersją planu uczestniczył wysłannik Rosji w Stanach Zjednoczonych współpracujący z Witkowem i zięciem Donalda Trumpa Jaredem Kushnerem.

Rosja przegrała wojnę na Ukrainie, nie osiągnęła strategicznych celów, jakim było przejęcie kontroli nad całym krajem.

I oczywiście można by było powiedzieć, że Rosjanie są w stanie to podpisać, tylko z myślą o tym, że zaraz ten plan będą oczywiście łamali, no bo po prostu wykorzystają przerwę w działaniach wojennych na przygotowanie się na kolejne uderzenie.

A więc można przyjąć, że te punkty były niekorzystne, ale akceptowalne dla Rosji, gdyby Rosja chciała je złamać.

Znaczy, że Rosjanie musieliby sami zaakceptować, że 100 miliardów dolarów ze swojej kieszeni, która jest oczywiście zamrożona w tej chwili, ale jednak... Zamrożona, powiedzmy, z puli pieniędzy, do której i tak w tej chwili nie mają dostępu.

Nie mają dostępu, ale w tej chwili różnica polega na tym, że na ten moment nie ma podstaw prawnych żadnych, żeby te środki rzeczywiście fizycznie zabrać Rosjanom.

No i w związku z tym ten cały rynek finansowy mógłby mocno ucierpieć i tym grają również, taką narracją grają w tej chwili Rosjanie.

To tak jakby Rosjanie w zasadzie podpisują cyrograf na te środki i na pewno już później nie oddadzą, a nawet jeśli te 200 miliardów powiedzmy będzie współczesne przez Amerykanów i Rosjanie znowu trzeci raz by zaatakowali, to Amerykanie by te środki mogli legalnie w jakiś sposób faktycznie przejąć.

Innymi słowy, to jest zapis, który stwierdza, że nawet jeśli Rosjanie podpiszą pokój, te 28 punktów, tak, jakbyśmy ich nie rozwinęli,

To później muszą łaskawie czekać na to, czy przypadkiem ktoś im tę sankcję etapową zdejmie, jak te etapy będą wyglądać, czy to będzie trwało 10-20 lat, czy to będzie trwało rok, ile będzie tych etapów i mało tego, każdy etap będzie jeszcze negocjowany i mało tego, na każdym etapie negocjacji zapewne przy ściąganiu sankcji będzie można żądać od Rosjan jakichś działań, kroków deeskalacyjnych.

Więc to jest tak naprawdę wielka niewiadoma dla Rosjan.

Totalnie dla Rosjan wydaje mi się, że niezrozumiały i nieakceptowalny, bo przecież to jest jeden z ważniejszych punktów, jeśli chodzi o pokój na Ukrainie, czyli możliwość zniesienia tych sankcji w ogóle.

I to moim zdaniem Rosjanie chcieli natychmiast wciągnięcia sankcji na Rosję.

Więc mamy taki mechanizm, który jest bardzo niewygodny z perspektywy Rosjan.

Innymi słowy, jest tam zapis, że jeśli Rosjanie będą nie wypełniać punktów tego planu, to Amerykanie będą decydować o tym, czy uznają, że Rosjanie wykonują ten plan, czy nie wykonują.

A jeśli Amerykanie uznają, że Rosjanie go nie wykonują,

To mogą nałożyć z powrotem sankcje i jakby działać przeciwko Rosjanom.

Więc znowu, Rosjanie oddają w zasadzie swój los w ręce Amerykanów.

Tak naprawdę przecież oni są głównym rywalem, tak są postrzegani przez Rosjan jako główny rywal w tej grze Mozart.

Choćby z tego powodu również to jest punkt bardzo zły dla z perspektywy Rosjan i w mojej ocenie także nieakceptowalny również z tej przyczyny.

Mamy coś takiego, że Rosjanie dotychczas cały czas stawiali na agendzie, że ich żądaniem jest, żeby Ukraina nigdy nie weszła do NATO, prawda?

Teraz, jeśli Rosjanie kontynuują działania wojenne, no to kontynuują przeciwko Ukrainie, która nie ma żadnej gwarancji bezpieczeństwa i mogą sobie kontynuować te działania wojenne Rosjanie, czy je zamrażać, czy odmrażać, bo oni mają inicjatywę na polu bitwy.

Tam jest napisane, że jeśli trzeci raz zaatakują Rosjanie, to oprócz tego, że Amerykanie wejdą do wojny, czy mogą wejść do wojny, tam jest automatyzm zapisany, że jeśli Amerykanie uznają, że wchodzą, to wchodzą do wojny i są w wojnie, to oprócz tego oczywiście można nałożyć jeszcze raz sankcje.

Pytanie w co gra Rosja.

Oni się niespecjalnie przejmują tym, co konkretnie w tej umowie zostanie zapisane, bo i tak zakładają, że realizację tego planu pokojowego będzie można odwlekać w nieskończoność, kwestionować, że Ukraina nie wypełniła któregoś ze swoich punktów, w związku z tym Rosja też nie musi, a w praktyce zyskają po pierwsze czas na

I to tak nawet niekorzystnego dla Rosjan.

A o to chodzi na przykład Rosjanom w mojej ocenie.

W mojej ocenie optymalnym dla Rosjan takim scenariuszem byłoby to, że właśnie Amerykanie zostaliby przekonani do tego, że to Ukraińcy, które produkują implant pokojowy, że nie chcą tego pokoju, a w związku z tym nie warto im pomagać.

Ja nie wierzę, że on cały został napisany, zresztą tego to nawet nie wynika wprost z tych słów Ditkoffa, to wcale nie świadczy, bo to mogło być tak, że Rosjanie, tam było tak, że Rosjanie dają zgodę na to, żeby tak zrobić, ale czy Amerykanie tak zrobili, czyli wzięli cały plan bez poprawek i go przestawili Ukrainie, czy też jednak zrobili własną wersję?

No bo przecież jak Rosjanie

Jak Rosjanie oddają reparacje, oddają pieniądze, nie mają żadnych gwarancji, oddają arbitraż, to jakby przegrali tą wojnę zupełnie, a oni się czują jakby wygrywali, przecież na polu bitwy idą do przodu, prawda?

Więc jakby tutaj jest taki mechanizm właśnie trochę oszustwa, no ale jeśli załóżmy, że wykreślamy z tego planu to, co jest nieakceptowalne dla Ukrainy, czyli nie oddajemy żadnego terytorium, nawet tej części Donbassu, której jeszcze Rosjanie zdobyli, nic nie oddajemy, jeśli chodzi o terytoria na rzecz Rosji, to w takim wariancie

To co Rosjanie mają tam dla siebie?