Mentionsy

Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
03.09.2025 13:50

Tropem obrazów z kolekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego #5 Ermitaż - Jean-Honoré Fragonard - Skradziony pocałunek

W Ermitażu znajduje się conajmniej kilkanaście obrazów z dawnej kolekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego. W odcinku opowiadam jednak o najcenniejszym z nich – Skradzionym pocałunku Jeana-Honoré Fragonarda. Do 1895 był on eksponowany w Pałacu na wyspie w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Co sprawiło, że Rosjanie postanowili zabrać go do Petersburga? Dlaczego nie zwrócili Polsce tego obrazu, choć w teorii zobowiązywały ich do tego postanowienia traktatu ryskiego? Dowiecie się tego wszystkiego z tego odcinka.

----------------

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

-------

Transkrypcję i reprodukcje omawianych obrazów znajdziesz na stronie podcastu: https://przedobrazem.pl/ermitaz-jeane-honore-fragonard-skradziony-pocalunek

Muzyka wykorzystana w odcinku pochodzi ze strony Epidemic Sounds oraz Free Music Archive

montaż: Eugeniusz Karlov

-------
IG: https://www.instagram.com/przed_obrazem
FB: https://www.facebook.com/podcast.przedobrazem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Fragonarda"

Skradzionym po całunku Jeana Honoré Fragonarda.

W dalszej części odcinka opowiem Wam więcej o przebiegu tych negocjacji, powodach, dla których obraz został przeniesiony do Petersburga, a także samym skradzionym pocałunku, który jest dość nietypowym dziełem w dorobku Fragonarda.

Najbardziej znanym obrazem Jeana Honoré Fragonarda jest bez wątpienia huśtawka prezentowana dziś w Wallace Collection w Londynie.

Powinnam pewnie wytłumaczyć jakoś Fragonarda.

To jednak wyjątkowe dzieło w dorobku Fragonarda.

Niektórzy badacze sugerowali wręcz, że jest to wyłącznie jej dzieło właśnie ze względu na to, że tak bardzo wyróżnia się ono na tle reszty twórczości Fragonarda.

W 1889 roku na fali tego trendu ukazała się pierwsza poważna dwutomowa monografia Fragonarda.

Dopiero gdy nazwisko Fragonarda zaczęło oznaczyć coś więcej, zapadła decyzja o przeniesieniu obrazu do ermitażu.

W ermitażu dzieło Fragonarda mogło przecież podziwiać więcej osób.

Właśnie tym zapisem posłużyli się w przypadku skradzionego pocałunku Fragonarda.

Szkoda, że autor monografii Fragonarda nie wstrzymał się choć chwilę z jej wydaniem.