Mentionsy

Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
11.07.2022 17:49

O co tyle krzyku? Kultowe arcydzieła i ich droga do sławy - Narodziny Wenus (Audioteka)

Przed Wami jeden z odcinków podcastu, który zrealizowałam we współpracy z Audioteką. Opowiadam w nim o kulisach popularności obrazy "Narodziny Wenus" spod pędzla Sandro Botticellego.

Obraz dołączył do kanonu historii sztuki stosunkowo późno, bo pod koniec XIX wieku. Co działo się z nim wcześniej? Dlaczego, gdy po raz pierwszy pokazano go w Galerii Uffizi, nie cieszył się się zbyt dużą popularnością? Kto wydobył go z zapomnienia?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Botticellego"

Za chwilę posłuchacie więc opowieści o narodzinach Wenus Sandra Botticellego.

Audioteka przedstawia Podcast Joanny Żelazińskiej O co tyle krzyku Kultowe arcydzieła i ich droga do sławy Odcinek drugi Co łączy faszyzm i narodziny Wenus Sandro Botticellego Wenus Botticellego choć na pozór idealna ma kilka wad

Narodziny Wenus to obraz spod pędzla Sandro Botticellego.

Za co wielbimy więc narodziny Wenus Botticellego?

Oto pierwotne środowisko Wenus Botticellego.

Przez ten czas ani w kwestii narodzin Wenus, ani w kwestii Botticellego nie dzieje się nic spektakularnego.

Tak, Leonardo z pewnością miał na myśli obraz Botticellego.

Gdyby już wtedy w muzeach sprzedawano pamiątki, próżno byłoby szukać obrazów Botticellego na magnesach i pocztówkach.

W drugiej połowie XIX stulecia sytuacja zaczęła stopniowo zmieniać się na korzyść Botticellego.

W przypadku Botticellego okazali się jednak kroplą drążącą skałę.

W końcu doszło do tego, że w 1884 roku galeria Uffizi przeniosła Narodziny Wenus do osobnej sali wraz z Primaverą, czyli innym kultowym obrazem Botticellego.

XIX wiek wydobył twórczość Botticellego z zapomnienia, ale to dopiero XX stulecie przyniosło narodzinom Wenus światową sławę.

Wenus Botticellego zawdzięcza rozgłos Benito Mussoliniemu.

To właśnie w Ameryce rozpoczęła się światowa kariera Wenus Botticellego.

Wenus Botticellego tak bardzo spodobała się Amerykanom, nie tylko dlatego, że była centralnym elementem głośnej wystawy.

Tak oto Wenus Botticellego triumfalnie wkroczyła do kanonu historii sztuki.

Oczywiście, Wenus Botticellego widziana od tyłu.

Przytoczona scena pojawiła się również w filmie Dr. Noe z Seanem Connerem, ale nawiązania do Wenus Botticellego były bardzo subtelne.

Ogromnie żałuję, że nie mogę teraz zapytać Was, w jakich okolicznościach widzieliście ostatnio Wenus Botticellego, bo założę się, że nasunęłoby się Wam mnóstwo skojarzeń.

Wenus Botticellego potrzebowała solidnej kampanii marketingowej, aby stać się prawdziwie sławna.

Wystarczy, że surowiec będzie spełniać kilka podstawowych warunków, które u Wenus Botticellego bez problemu da się znaleźć.