Mentionsy

Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
25.07.2025 16:17

Muzeum Narodowe w Krakowie (Sukiennice) - #4 Henryk Siemiradzki - Pochodnie Nerona

W tym odcinku opowiadam o obrazie, od którego powinniśmy zacząć spacer po Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach, bo to właśnie on był impulsem do stworzenia w tym miejscu muzeum. Chodzi rzecz jasna o “Pochodnie Nerona” Henryka Siemiradzkiego.

Niełatwo w to dziś uwierzyć, ale w 1876 roku obraz ten był prawdziwą sensacją, i to nie tylko w Polsce. Dlaczego dziś nie jesteśmy w stanie dostrzec jej źródła? Co umyka nam, gdy patrzymy na ten obraz? Przyjrzyjmy mu się bliżej i przekonajmy się!

-------- Autopromocja --------

Odcinek powstał dzięki wsparciu moich Patronek i Patronek. Jeśli chcesz, możesz do nich dołączyć: https://patronite.pl/przedobrazem

Dzięki temu nie dość, że wspierasz mój projekt, to zyskujesz także dostęp do warsztatów mailowych “Jak patrzeć na sztukę”. Wystarczy 15 zł miesięcznie, aby do nich dołączyć i co miesiąc dostawać na maila obraz do analizy. Najpierw przesyłam Ci samą reprodukcję wraz z krótką notatką jak na muzealnej tabliczce, a za tydzień przychodzę z moją analizą. Tym sposobem dowiadujesz się, jak patrzę na obrazy jako historyczka sztuki.

-------

Transkrypcję i reprodukcje omawianych obrazów znajdziesz na stronie podcastu: https://przedobrazem.pl/henryk-siemiradzki-pochodnie-nerona

Muzyka wykorzystana w odcinku pochodzi ze strony Epidemic Sounds oraz Free Music Archive

-------
IG: https://www.instagram.com/przed_obrazem
https://www.facebook.com/podcast.przedobrazem

Montaż: Eugeniusz Karlov

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Siemiracki"

Najpewniej nie sam obraz, ale faktem jest, że dzieło Siemirackiego było swego czasu wielką sensacją i to nie tylko w Polsce.

Siemiracki bez wątpienia dobrze wstrzelił się też z tematem.

W czasach Siemirackiego dopiero odkrywano tę postać.

To, że Siemiracki zainteresował się Neronem, nie było więc dziełem przypadku.

Możliwości w tej kwestii były praktycznie nieograniczone, bo Siemiracki nie wyróżnił w szczególny sposób żadnej postaci.

Siemiracki uwzględnił go pewnie w tej kompozycji, aby ją uatrakcyjnić i uwzględnić w tłumie możliwie jak największą galerię typów ludzkich.

Pokazywano je w Monachium, Berlinie, Petersburgu, Lwowie, Warszawie, Krakowie, a także na Wystawie Światowej w Paryżu, gdzie Siemiracki otrzymał za niego złoty medal.

Martyrologiczna interpretacja jeszcze bardziej zyskała na sile, gdy Siemiracki zdecydował, że ofiaruje pochodnie Nerona Krakowowi.

To car miał zabiegać o kupno obrazu, a następnie rozmyślić się w ostatniej chwili po tym, jak Siemiracki powiedział w jego towarzystwie coś, czego mówić nie powinien.

Dokładniej, Aleksander III miał powiedzieć malarzowi, że bardzo cieszy go to, że Rosjanie są tak wyróżniani, na co Siemiracki rzekomo odpowiedział, ale ja przecież jestem Polakiem.

To, że znamy dziś prawdę, nie sprawia, że dar Siemirackiego traci na znaczeniu.

Znacznie mniej przekonywująca wydaje się za to hipoteza, jakoby Siemiracki dopatrzył się w męczeństwie chrześcijan analogii do dziejów Polski.