Mentionsy

Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
27.09.2020 19:59

Musée d’Orsay #10 - Felix Vallotton, Portret Misi przy toaletce

Spacer po Musée d’Orsay zaczęliśmy od wątku polskiego i skończymy go na wątku polskim, choć uprzedzam, że w tej opowieści będzie to raczej wątek poboczny. Patrzymy w końcu na obraz szwajcarskiego, nie polskiego artysty. Namalował go Felix Vallotton. To mało znane w Polsce nazwisko, ale imię modelki brzmi już bardzo swojsko. Obraz nosi tytuł „Misia przy toaletce” – Misia – Francuzi wymawiają to imię jak „Mizja” albo „Miza”, ale my nie mamy wątpliwości jak powinno ono brzmieć – Misia. O jak Misię zatem chodzi?

Kobieta na obrazie to nie kto inny, jak słynna Maria „Misia” Godebska, córka polskiego rzeźbiarza Cypriana Godebskiego i belgijki Zofii Servais. Warto bliżej się przyjrzeć jej sylwetce, bo na portrety Misi natkniesz się w Musée d’Orsay więcej niż raz. Kochał się w niej cały Paryż, w tym artyści tacy jak Édouard Vuillard, Henri de Toulouse-Latrec, czy właśnie Felix Vallaton.

Zapraszam też na stronę podcastu – https://przedobrazem.pl/podcasty/muzeum-orsay/ – oprócz transkryptu obrazu znajduje się tam wiele ciekawych reprodukcji dzieł sztuki.

Możesz też mnie obserwować w social mediach

FB: https://www.facebook.com/Przed-obrazem-107322314372425
IG: https://www.instagram.com/przed_obrazem/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Misia"

Obraz nosi tytuł Misia przy toaletce.

Misia.

Po prostu misia.

Kobieta na obrazie to nie kto inny jak słynna Maria Misia Godebska, córka polskiego rzeźbiarza Cypriana Godebskiego i Belgijki Zofii Servet.

Natanson był wydawcą pisma La Rêve Blanche i podobnie jak Misia był Polakiem z pochodzenia.

Z tym ostatnim misia była najbliżej, ale ich przyjaźń została bardzo szybko i boleśnie przerwana przez śmierć artysty.

Inspiracją do większości postaci kobiecych z cyklu Intymność na pewno była jednak misia.

Niedługo po ślubie Walatona, Misia rozwiodła się ze swoim pierwszym mężem.

Natomiast Misia dwa razy stawała jeszcze na ślubnym kobiercu.

Ale Misia była tak kolorową postacią, że uchodziło jej to na sucho.

Misia na pewno miała nietuzinkową osobowość i niezwykle silny charakter.

Do tego misia była z pochodzenia słowianką i bardzo lubiła to podkreślać.

To właśnie tam przychodzi na świat Misia, ale nie dane będzie jej poznać matki, bo wyczerpana kobieta niedługo później umiera.

Może to właśnie ta historia sprawiła, że Misia miała tak nonszalancki stosunek do instytucji małżeństwa.

Misia zaprasza ich na wystawne śniadania, inspiruje, a jeśli trzeba wspiera nawet ich dzieci.

Misia zgodziła się zostać matką chrzestną ich syna.

Misia miała powiedzieć Coco, że zakochała się w jej płaszczu, na co ta zdjęła go z ramion i wręczyła Misi.

Już na zajutrz Misia odwiedziła Coco w jej butiku przy Rue de Chambord.

Od tego czasu misia będzie regularnie wspierać Chanel.

Inną niż ta widoczna na obrazie Walatona, bo zarówno moda jak i sama misia zmieniły się od tego czasu diametralnie.

Sukenki stały się wyraźnie krótsze i mniej dopasowane, a misia mocno schudła i niemal oślepła.

Na ich obrazach Misia już zawsze będzie królową Paryża.