Mentionsy
Od OPS do CUS – rewolucja w usługach społecznych. Rozmowa z prof. Markiem Rymszą | #04
Z okazji 35-lecia Fundacji Fundusz Współpracy zapraszamy na rozmowę o przyszłości polityki społecznej w Polsce. Naszym gościem jest prof. Marek Rymsza z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert w dziedzinie polityki społecznej i współtwórca koncepcji Centrów Usług Społecznych (CUS).
Polska, będąc państwem dobrobytu, stoi przed wyzwaniami cywilizacyjnymi, takimi jak starzenie się społeczeństwa czy kryzys zdrowia psychicznego. Odpowiedzią na te problemy nie jest już tylko wsparcie finansowe, ale rozwój dostępnych, zintegrowanych usług społecznych.
W tym odcinku dowiesz się:
Dlaczego potrzebujemy zmiany: Jakie wyzwania niesie ze sobą „polikryzys” i dlaczego tradycyjne, silosowe podejście poszczególnych resortów przestaje być efektywne.
Czym jest CUS: Na czym polega różnica między Ośrodkiem Pomocy Społecznej (OPS) a Centrum Usług Społecznych (CUS) i dlaczego nowe usługi mają być dostępne dla ogółu mieszkańców, bez stygmatyzujących wywiadów środowiskowych.
Idea „One Stop Shop”: Dlaczego mieszkańcy potrzebują jednego miejsca, w którym otrzymają kompleksowy pakiet wsparcia, zamiast szukać pomocy w wielu oddzielnych instytucjach.
Rola NGOs i ekonomii społecznej: Dlaczego organizacje pozarządowe budzą większe zaufanie w delikatnych kwestiach życiowych i jak mogą uzupełniać system publiczny w ramach tzw. welfare mix.
Przyszłość samorządów: Jak zmienia się rola włodarzy gmin – od inwestowania w „twardą” infrastrukturę do tworzenia miejsc przyjaznych do życia, które zatrzymają mieszkańców przed wyjazdem.
Profesor Rymsza wyjaśnia również koncepcję „kroczącej zmiany systemowej”, w której reforma nie jest narzucana odgórnie, lecz wprowadzana przez pionierów, których sukces zachęca kolejne gminy do działania.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy o tym, jak tkać sieć wsparcia w lokalnych społecznościach.
Szukaj w treści odcinka
ustawy CUS-owej.
Mówi o tym, że CUS jest po to, żeby zorganizować lokalny system usług społecznych, którym CUS będzie koordynował.
No właśnie, bo CUSy mają też ten charakter, który próbuje przełamać problem, o którym wspomniał Pan wcześniej, czyli silosowość i tą jednobranżowość każdej z instytucji.
Koncepcja CUS-ów to była praca wykonana przez taki zespół ekspercki, który funkcjonował w ramach Narodowej Rady Rozwoju.
Bo co jest istotą CUS-u?
Istotą CUS-u, tego szczególnie przekształconego, bo większość, prawie wszystkie CUS-y w tej chwili w Polsce są tymi CUS-ami z przekształcenia Ośrodka Pomocy Społecznej.
Jeżeli Ośrodek Pomocy Społecznej przekształca się w CUS, to wówczas
Tyle, że w Zespole do Spraw Pomocy Społecznej, który jest częścią CUS-u, a powstaje nowy dział, Zespół do Spraw Usług Społecznych, który organizuje ten lokalny system usług społecznych, ale już na innych zasadach niż wcześniejsza aktywność OPS-u.
Jest uzgodnienie, że mieszkaniec czegoś potrzebuje, a CUS w imieniu gminy może to zaoferować.
Tutaj no właśnie potrzebne jest wykorzystanie tego wszystkiego co w gminie do tej pory się działo, bo jeśli ma być one stop shop to nie chodzi o to żeby CUS wszystko robił samemu.
Więc generalnie rzecz biorąc, to jest właśnie taki przykład na to, że mówimy, że jest współpraca, ale ta ustawa CUS-owa nie tworzy nowego modelu współpracy.
Istnienie CUS-u sprzyja współpracy, bo CUS potrzebuje kooperantów.
Nie wiem jak nazwać, chęć, marzenie, oczekiwanie, żeby na końcu CUSy były w każdej gminie.
To znaczy, że nie zaczynamy od tego, że mówimy, że CUSy będą wszędzie i kiedy to się wydarzy.
Tylko mówimy, kto chce założyć CUS, kto chce mieć CUS.
Wszyscy, którzy utworzyli CUS w pierwszym okresie robili to naprawdę i nie na próbę.
I to jest tak, że na ten moment, gdy w tych pierwszych trzech latach powstało tych CUSów 51.
Gdy sprawdzałem to na 1 września, to miałem potwierdzenie istnienia 154 CUS-ów, czyli to się potroiło.
Ale z każdym miesiącem liczba tych CUS-ów rośnie, bo to różne samorządy, skokowo najbardziej rośnie 1 stycznia.
Rząd uzgodnił z Komisją Europejską możliwość takiego wsparcia ze środków jeszcze Powera, tej pierwszej grupy tych CUS-ów.
Wobec tego sygnały z ROPS-ów są takie, że gdyby można było więcej przeznaczyć środków na wsparcie CUS-ów, to więcej gmin by mogło z tego skorzystać.
Oczywiście jest tak, że CUSy korzystają ze środków publicznych, żeby to nie było jasne.
Jeśli CUSy realizują różnego rodzaju, czy uczestniczą w programach różnego rodzaju, to oczywiście otrzymują środki finansowe.
Niech każdy ma CUS u siebie, ale my tą drogę dojścia wspieramy, także w wymiarze finansowym.
I to jest olbrzymie zadanie po stronie państwa, które jest do zrobienia tak, że wówczas tak by CUS-ów miało nie być.
Właśnie, bo to też się sprowadza trochę do rozmowy o katalogu, który CUS ma do zrealizowania, czy tak jak pan profesor powiedział, zorganizowania wewnątrz gminy.
Jednak rolą CUS-u jest przede wszystkim zaanimowanie, przekierowanie mieszkańca, ale też takie zorganizowanie systemu w oparciu o zasoby, które mamy.
Pierwszy to jest taki, że w ustawie CUS-owej jest powiedziane, że jest zadanie do wykonania, przeprowadzenie diagnozy potrzeb i potencjału społeczności i wspólnoty samorządowej w zakresie usług społecznych.
Jeżeli na przykład CUS zaczyna współpracować z Domem Kultury, to nie chodzi o to, że Dom Kultury przestaje teraz sobą zarządzać, bo już jest teraz w systemie CUS-owskim, to ktoś mu będzie wydawał polecenia, tylko jeżeli Dom Kultury prowadzi różnego rodzaju zespoły, takie klasyczne, a ci na instrumentach, a ci tańczą, to może również, i to się zresztą często dzieje, że Dom Kultury też się
I my mówimy, dobra, to jeśli taki zespół liczy takie kółko 25 osób optymalnie, to my mówimy, dogadujemy się z CUS-em, że CUS może nam tam podrzucić pięciu.
Ale CUS ma w swojej bazie ten dom kultury z tym zespołem teatralnym i jeśli widzi możliwość, to może zaoferować, zapytać się czy ktoś by chciał i wtedy podsunąć tego kogoś do tego zespołu.
Ale cały czas nie CUS rządzi tym zespołem, nie CUS rządzi domem kultury, tylko jest pewna ścieżka dojścia, skorzystania.
Bo to czasami jest tak, że jest CUS, który da zarobić, w cudzysłowie, temu NGO-sowi, znaczy wykorzysta, ale to może być w drugą stronę, że może aplikować może tylko NGO-s.
No właśnie i tutaj dotyka pan profesor chyba najistotniejszej rzeczy i też kiedy mówimy o budowaniu powszechnego systemu, w którym CUSy są w każdej gminie.
Choć tak przypominam sobie, że jednak ustawa zakłada też możliwość utworzenia CUSu międzygminnego.
Tak, to myślę, że do tego wymiaru ponadlokalnego za chwilę dojdziemy, ale tutaj chciałem jeszcze się zatrzymać na tym... Usługi CUSowe są dostępne w każdej gminie, a niekoniecznie CUSy w każdej gminie.
Proszę najpierw powiedzieć, na którym etapie pojawił się ten pomysł, żeby wprowadzić do ustawy możliwość utworzenia CUS-ów międzygminnych?
Niemniej jednak ten pomysł na te międzygminne CUSy był z myślą o tych małych wiejskich w pierwszej kolejności.
Wybierając między tymi dwoma, wybraliśmy to bardziej elastyczne i słusznie, bo związek komunalny byłby nieatrakcyjny, no ale zobaczyliśmy, że nie ma CUSów międzygminnych w oparciu o porozumienie.
No jednak w przypadku CUS-u...
To wymaga jednak większej stabilności, a poza tym jest problem, że CUS jako instytucja gdzieś będzie ulokowane.
Z myślą właśnie o CUS-ach międzygminnych, że ponieważ porozumienie jest za miękkie, Związek Komunalny jest za twardy, zróbmy coś pomiędzy.
Można, że tak powiem, trochę zwodować CUS międzygminny, ale przy wsparciu.
Samorządy zostawione samym sobie nie dadzą rady, ale gdyby zechciano w Ministerstwie zrobić taki rodzaj inkubatora, żeby powiedzieć Wam pomożemy konkretnie, żeby mieć doświadczenie, bo to też jest bardzo ważne, że pierwsze CUSy międzygminne pokazałyby, w czym jest trudność.
Widzimy również, że życie pokazało, że tam gdzie jest CUS są też takie gminy, które chciałyby się trochę podłączyć.
Ale rozkład, jak powstały teraz w tej grupie 154 CUS-ów na dzień 1 września.
W co dziesiątej takiej gminie mamy już CUS.
To przeprowadzić tą operację, uruchomić CUS najprościej, bo z kolei w dużych aglomeracjach mamy efekt skali.
Niemniej jednak mamy już CUSy też w dużych miejscowościach.
Mam nadzieję, że to się będzie, że to się będzie działo, bo tak jak żeśmy sobie powiedzieli, to nie chodzi o to, żeby cud był w każdej gminie, ale każdy mieszkalnik społeczności lokalnej mógł korzystać z usług koordynowanych przez CUS.
I mnie się wydaje, że to właśnie jest tak, że jeśli myślimy o CUS-ie, to są te usługi podstawowe, za których realizację CUS
Bierze odpowiedzialność, więc jeśli realizuje to niekoniecznie świadczy, bo świadczy konkretny usługodawca, ale jeśli CUS przyznał, to powiedział, że będą zrealizowane i bierze za to odpowiedzialność.
Ale CUS nie może mieć u siebie wszystkich usług tych specjalistycznych, bo to przekracza poziom gminy i wtedy myślimy w kategoriach powiatu.
Jako tego, który zapewni, to może być zapośredniczany przez CUS, ale zapewni istnienie pewnych usług specjalistycznych na terenie iluś gmin.
I dlatego jak niektórzy mówili, a róbmy CUSy też na poziomie powiatu.
I nawet jeśli dajemy prawo, czy mówimy, żebyśmy to chcieli tak upowszechnić, że są te porozumienia, współpraca gmin, które tworzą, mają wspólny CUS, to nadal nie jest to poziom powiatu.
Ostatnie odcinki
-
Patologie systemu czy siła liderów? O wyzwaniac...
05.02.2026 15:15
-
Od OPS do CUS – rewolucja w usługach społecznyc...
19.12.2025 11:25
-
Złota Kaczka w usługach społecznych: Jak wydawa...
01.12.2025 11:58
-
Czym jest ekonomia społeczna? Obalamy mity! | #02
20.11.2025 10:04
-
O ludziach, pomysłach i tym, jak tworzyć lepsze...
20.11.2025 09:43