Mentionsy

Prosty z prawej | Prawa strona w prosty sposób
Prosty z prawej | Prawa strona w prosty sposób
30.06.2025 07:22

Kaczyński, migracja i szalony marszałek na drodze! [KOMENTARZ TYGODNIA]

W tym odcinku Adam Ruszczyński i Krzysztof Chmielnik omawiają najważniejsze wydarzenia związane z Kongresem Prawa i Sprawiedliwości w Przysusze.

Analizują wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, jego plany polityczne oraz perspektywy na przyszłość partii w obliczu konkurencji ze strony Konfederacji. Poruszają również temat migracji i nielegalnych imigrantów oraz ich wpływu na polską politykę i społeczeństwo. Dodatkowo poruszane są kwestie związane z protestami na granicy oraz tragedią 24-letniej mieszkanki z Torunia. Na zakończenie dyskusja koncentruje się na nowych ruchach politycznych i ich potencjalnym wpływie na polską scenę polityczną.

Zaprasza Adam Ruszczyński i Krzysztof Chmielnik.

Wprowadzenie i przegląd tygodnia
Refleksje po kongresie PiS
Przyszłość Prawa i Sprawiedliwości
Krytyka przywództwa Jarosława Kaczyńskiego
Protesty i problemy na granicy
Kontrowersje wokół lokalnych polityków
Wzlot i upadek Wadima Tyszkiewicza
Zakończenie i zaangażowanie widzów

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "PiS"

Czyli widzę tutaj taki powrót do koncepcji, która prezesa i PiS doprowadziła do

Elektorat PiSu wymarł, natomiast młodzież, czyli ten elektorat rosnący, czyli roczniki 18-29, głosuje prawie w jednej trzeciej na słowo Mira Mencena.

I pudrowanie rzeczywistości przez pana prezesa nic nie da, bo pan prezes nic nie powiedział o przyszłości Polski, tylko mówił o przyszłości PiSu.

Pan Jarosław Kaczyński jest jednocześnie zasobem PiSu, jak i balastem.

Bez niego PiS się rozpadnie, co jest oczywiste, a wraz z nim będzie powoli tonąć.

Jak się zweryfikuje jego intencje, jak będzie dbał o Polskę i o naszą przyszłość, one się zweryfikują w najbliższym czasie na linii PiS-Konfederacja.

Bez Konfederacji rządy PiS-u w Polsce są niemożliwe, ale jeżeli tam się obudzą fobie, to wtedy okaże się, że pan Kaczyński jest zakleszczony w jakiejś generalnej niemożności i Polskę przegramy.

Okazuje się, że znów z właściwą dla siebie fanfaronadą ogłasza się zbawcą ojczyzny i będzie teraz budował kolejną trzecią drogę, bo już ma dosyć tego popisu, tej wojny na górze.

W każdym razie, każdorazowo projekt trzeciej drogi, jakkolwiek by to nie nazwać w tych wszystkich opcjach, zawsze osiągał ten sukces, pozwalał PiS odsunąć od władzy, tak jak w przypadku Szymona Hołowni, a potem został kanibalizowany przez głównych rozgrywających, czyli tą stronę Soroszowo-Kamalowo-Harrisową, czy tą opcję proniemiecką.