Mentionsy

Prawie prawniczo
Prawie prawniczo
26.07.2025 10:05

Zbrodnia, niepoczytalność i kara

W podcaście „Prawie prawniczo, czyli radcowie prawni o…” – miejscu, gdzie prawo spotyka się z codziennością, a profesjonalni pełnomocnicy dzielą się swoim doświadczeniem i spojrzeniem na najbardziej skomplikowane sprawy, które trafiają na wokandę sądową. W każdym odcinku rozmawiamy z radcą prawnym Maciejem Prostkom o tym, jak wygląda praca radcy prawnego od kuchni. Wspólnie z naszymi gośćmi obalamy mity, analizujemy medialne przypadki, tłumaczymy zawiłości przepisów, a przede wszystkim pokazujemy, że nawet najtrudniejsze i najbardziej kontrowersyjne sprawy mają drugie dno. To nie tylko świat paragrafów, ale także wielkich emocji, moralnych dylematów i odpowiedzialnych decyzji. Dzisiejsza rozmowa to okazja, by dowiedzieć się, co naprawdę oznacza bronienie osoby oskarżonej o najpoważniejsze przestępstwa, jakie mechanizmy rządzą salą sądową i gdzie przebiega granica pomiędzy sprawiedliwością a społecznym oczekiwaniem odwetu. Jeśli ciekawi Was, jak radca prawny radzi sobie w sytuacjach, w których stawką jest ludzkie życie i honor zawodu, ten podcast jest właśnie dla Was!

Sponsorzy odcinka (1)

Szukaj Radcy.pl post-roll

"Szukaj Radcy.pl [724s]"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Prawa"

I tak zdarzało mi się w takich sprawach występować, czy to w roli obrońcy, czy też w takich sprawach jako pełnomocnik pokrzywdzonych.

Kogoś, kto przez społeczeństwo został już skreślony, a ty jako profesjonalista musisz mu pomóc oczywiście w granicach prawa.

Czy kiedy pierwsza trafia się taka sprawa, to jest to szczególne obciążenie psychiczne, czy raczej oddzielasz to życie zawodowe od swoich prywatnych opinii?

I to jest wyjątkowe zadanie w tego typu sprawach, zwłaszcza jeżeli mówimy o jakichś brutalnych przestępstwach, gdzie już społeczeństwo dawno wydało wyrok i mówiło, że dla niego to kara dożywotniego pozbawienia wolności od razu, albo nawet kara śmierci, nie wiadomo co.

To jest wyzwanie i ja to zawsze w tego typu sprawach tak traktuję jako wyzwanie.

Kiedy ktoś zabija, choćby sprawa zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim, sprawa zabójstwa w Limanowej, Tadeusza D., kiedy mówi o potencjalnej odpowiedzialności, wszyscy mówią, ale co tutaj sądzić?

Sprawa jest jasna, kara dożywotniego pozbawienia wolności, najczęściej nazwana dożywociem w sekcji komentarzy, albo wręcz po prostu czapa, no bo też te plemienne instynkty odzywają się, trzeba wymierzyć jak najsurowszą, nie zawsze jak najsprawiedliwszą karę.

Jeszcze chyba nie zostało to w żadnym postępowaniu w Polsce zastosowane, ale być może wkrótce jakaś pierwsza tego typu sprawa będzie, nie daj Boże, bo to musiałoby być naprawdę

Dokładnie tak, więc każda tego typu sprawa wcale nie jest taka jednoznaczna.

Nie powiedziałbym, że to jest wcale łatwiejsze, bo to jest po prostu zupełnie inne wyzwanie, bo oczywiście te emocje, które towarzyszą przy obronie w tego typu sprawach, są po prostu kompletnie inne.

Chociaż, żeby było jasne, nie mówię, że taka jest sprawa.

Każda sprawa jest trochę inna.

Nakład pracy jest na pewno porównywalny ze sprawami dotyczącymi zorganizowanych grup przestępczych.

Przy zabójstwie na Uniwersytecie Warszawskim, kiedy Mieszko R. za pomocą siekiery odebrał życie pracownicy jednego z budynków, zresztą budynku, w którym w pewnym sensie czuję się związany, bo wszystkie wykłady na Wydziale Prawa prawie wszystkie odbywają się właśnie tam.

Student Prawa, no to być może wszystko było jakąś grą.

Wydaje się, że student Prawa nie ma takiej wiedzy.

Z całą pewnością przeciętny student prawa takiej wiedzy nie ma.

Uzyskać całkowitą niepoczytalność, zwłaszcza w sprawach takich najcięższego kalibru typu zabójstwo.

W sprawach tego typu, jeżeli nie ma wątpliwości, że dana osoba dopuściła się tego czynu, ale jest niepoczytalna np.

W sprawach tych najpoważniejszych, sprawach przestępstw, które mają wysoki ciężar gatunkowy, tym środkiem zapobiegawczym może być umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym.

To w ogóle to ostatnie przypadki, choćby przypadek pokazuje jak bardzo różne bywa też potem w praktyce orzecznictwo od sprawa Cayetana P., gdzie nie został on uznany za całkowicie niepoczytalnego i został pociągnięty do odpowiedzialności, jeżeli dobrze pamiętam, skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

No to nie jest tak prosta sprawa, nie włożę tego sędzia do jednego worka, bo to może się wpisać w różne przypadki, w różne przykłady kwalifikowanych form zabójstwa.

To bardziej sprawa UW, tak jakbyśmy to... Dokładnie.

Z całą pewnością ta sprawa będzie rozpatrywana tutaj w kontekście zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

No ale sprawa Mieszka R na pewno jeszcze powróci, na pewno będzie jedną z bardziej głośnych spraw sądowych, też przez ten ładunek emocjonalny, który w społeczeństwie jest kompletnie uzasadniony.

Wiesz co, to prawo do obrony może trochę rozszerzmy, w sensie rozwijmy ten wątek, bo niezależnie od tego, co kto zrobił, żyjemy w demokratycznym państwie prawa, nie stosuje się tutaj samosądów, tylko każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu orzeczenia, które wyda niezawisły, niezależny sąd.

Nie da się przejmować przez te wszystkie mandry prawa, procedury karnej i tak dalej.

Oczywiście nie każdy będzie bronił w sprawach o zabójstwo, bo po prostu może wybrać inną specjalizację.

Jeżeli ktoś decyduje się na to, że jest radcą prawnym i chce zajmować się prawem karnym, obroną w sprawach karnych, no to to jest creme de la creme, brutalnie rzecz ujmując, tego typu postępowań.

Sprawa najtrudniejsza i, niestety, trzeba to powiedzieć, najciekawsza pod wieloma względami.

Moim zdaniem znacznie trudniejsze będzie występowanie w sprawach dotyczących niektórych przestępstw seksualnych.

To jest bardzo specyficzny rodzaj postępowania w sprawach grup przestępczych.

No choćby sprawa, teraz są dopiero spekulacje, tu nie wydano jeszcze wyroku, ale sprawa obcokrajowca, który w Toruniu pozbawił życia młodą dziewczynę.

Myślisz, że presja wpływa na to, jak wyglądają orzeczenia w takich sprawach?

Wystarczy sprawa jakiegoś pirata drogowego albo pijanego kierowcy i już każdy by chciał go wsadzić na pół życia do więzienia, tak?

Pewnie nie mnie oceniać, bo nie jestem politykiem i nie tworzę prawa.

Oczywiście w idealnym świecie, gdzie błędy ludzkie, pomyłki się nie zdarzają, można by to rozważyć, ale nie można wprowadzić do kodeksu karnego jakiejś normy mówiącej w sprawach, które nie budzą żadnej wątpliwości.

Każda sprawa, która nie budzi wątpliwości, to sprawca korzysta z domniemania niewinności.

Nie jest tak, że w sprawach o zabójstwo bardziej musi nie budzić wątpliwości, żeby osobę skazać, czy nie?

Jeżeli macie problem dotyczący prawa czy prawa do obrony, czy jakiegokolwiek innego wątku prawnego, to szukajcie radcy, a was zapraszam do kolejnych rozmów z tej serii.