Mentionsy

Prawdziwe historie | Radio Katowice
Prawdziwe historie | Radio Katowice
31.10.2024 20:39

Prawdziwe historie. Iwona

"Nigdy nie spałam spokojnie. Tak się wyćwiczyłam, że kiedy szedł po schodach, to ja po jego krokach rozpoznawałam ile wypił alkoholu" – mówi bohaterka kolejnego odcinka cyklu Prawdziwe Historie 55-letnia współuzależniona Iwona. Pomoc i szansę na nowe życie uzyskała w Al Anon, czyli na spotkaniach grup wsparcia dla osób współuzależnionych. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i opowieść Iwony

Iwona opowiada o swojej roli jako osobie współuzależnionej i opisuje sytuację w jej rodzinie.

2. Zrozumienie współuzależnienia

Iwona opowiada o swoim przejściu do grupy AA i pierwszych kontaktach z Al-Anon.

3. Zmiana i nowa perspektywa

Iwona opisuje zmiany w swoim życiu po zapisaniu się do grupy Al-Anon i opowiada o nowych doświadczeniach.

4. Nowa forma miłości i akceptacji

Iwona opowiada o nauczeniach z grupy Al-Anon i zmianach w jej relacjach z dziećmi i samotnym jej traktowaniu.

5. Struktura grupy Al-Anon

Iwona wyjaśnia strukturę i zasady grupy Al-Anon, podkreślając jej korzyści dla współuzależnionych.

6. Akceptacja i szacunek dla wszystkich

Iwona opisuje, jak akceptuje się i swoją relację z mężem po rozwodzie, podkreślając, że pomimo trudności, to była droga do lepszego życia.

7. Struktura grupy Al-Anon

Iwona wyjaśnia strukturę grupy Al-Anon, w tym rolę sponsora i proces pracy na krokach, podkreślając korzyści płynące z uczestnictwa.

Sponsorzy odcinka (1)

Al Anon mid-roll

"Al Anon, która cię prowadzi, osoba, którą sobie możesz wybrać"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Al Anon"

Ja myślę, że posłanie Al-Anon powinno pójść w świat, ponieważ to już jest problem na skalę światową, patrząc na to, co się dzieje.

I w pewnym momencie w trakcie meetingu, bo nasze spotkania, czy to w wspólnocie AA, czy wspólnocie Al Anon, nazywamy meetingami.

I ty jako współuzależniona mogłaś uczestniczyć w meetingach anonimowych alkoholików?

I Alanon mi to umożliwił.

Meetingi Al-Anon to nie jest takie, że sobie przychodzimy, narzekamy, jęczymy.

Pomogli mi przyjaciele z Alanon.

Powiem tak, do dzisiaj będę wdzięczna osobie uzależnionej, alkoholikowi, który mnie podprowadził pod drzwi salki Al Anon.

Jeszcze teraz wrócę na chwileczkę na meetingi Al Anon.

Falanon.

Szczerze mówiąc jestem wdzięczna właśnie za tą drogę w Alanon, bo przypuszczam, że gdybym nie przychodziła na te meetingi, gdybym nad sobą nie pracowała, to plułabym jadem.

To jest lepsze niż jakiekolwiek antydepresanty z mojego punktu widzenia, ten Al-Anon.

Alanon dzień po dniu i Odwaga do zmian.

To nie jest tak, że ja sobie przyszłam na Alanon i

Ostatnie odcinki