Mentionsy

Prawdziwe historie | Radio Katowice
Prawdziwe historie | Radio Katowice
05.02.2026 20:15

Prawdziwe historie. Andrzej

Uzależnienie, to "rak duszy", mówi Andrzej, którego żona jest osobą uzależnioną od alkoholu. Andrzej bardzo długo nie zdawał sobie sprawy z tego faktu. Przez 3 lata z domu zniknęło kilkadziesiąt litrów wysokoprocentowych nalewek, zanim zorientował się, że żona pije. To typowe dla tak zwanych "wysoko funkcjonujących uzależnionych" – nie widać problemu, bo nie zaniedbują pracy, codziennych obowiązków i doskonale się ukrywają. Historia Andrzeja doskonale pokazuje, jak się zachować w przypadku, kiedy ktoś z osób bliskich cierpi na chorobę alkoholową. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Al Anon"

Czemu trafiłem do Al Anon?

Oczywiście do Al-Anon trafiłem po to, żeby żonie pomóc.

To chyba jak większość osób, które trafia do Al Anon.

W zeszłym roku jako Al Anon po raz pierwszy pojawiliśmy się na Poland Rocku w strefie Akademii Sztuk Przepięknych.

No ja też tak trafiłem do Al-Anon i przyszedłem i się spytałem, jak mogę pomóc pijącej najbliższej osobie.

Alanon.

Praca z programem Alanon to jest taki program dla długodystansowców.

Bo na czym polega ta praca z Al-Anon?

Na pewno program AA, tak jak mi pomaga program ALANON, bo to jest pomoc tych, którzy najlepiej rozumieją problemy alkoholu, bo sami w nim byli.

Ten pierwszy rok, gdy podjęła terapię, ja chodziłem na Al-Anon, miałem taką fazę i też żona zauważyła, że mieliśmy taką fazę euforii, bo to jest sukces, jak się przestaje pić.

Alanon, że to jest wchodzenie w stare buty.

Bo milczenie, to też dowiedziałem się o tym na Al-Anon.

To co mówisz pokazuje jak bardzo dużo wiesz dzięki terapii, dzięki Alanon, jak bardzo dużo wiesz o tym jak funkcjonuje osoba uzależniona.

Czyli ewidentnie spotkania Alanon mają ogromny sens i pomagają nie tylko tak naprawdę w gruncie rzeczy osobie współuzależnionej, ale też tej relacji, tej osobie uzależnionej poprzez zrozumienie.

No właśnie, bo jest bardzo niewielu mężczyzn w Alanon na ten moment jeszcze, prawda?

I tak samo może przyjść na nasz mityng Al-Anon osoba, która

Gdy przyszedłem po raz pierwszy, to mi powiedziano na spotkaniu Al-Anon, że nie mam szukać tutaj pomocy dla uzależnionej osoby, tylko dla siebie.

Czy wy rozmawiacie o tym uzależnieniu żony, o tym, że ty uczestniczysz w spotkaniach Halanon, że żona jest w terapii, czy to jest tematem takim bardziej tabu?

Nie mogę się obrażać, no tego właśnie się uczę w Al-Anon, żeby naprawiać jak najszybciej te swoje złe zachowania i powiedzieć też przepraszam, to też mężczyznom niełatwo przychodzi i to jest coś, czego się uczę i na pewno to się poprawiło w naszym życiu, że rozmawiamy dużo i potrafię przeprosić i przyznać się do tego, że się źle zachowuję.

Chciałabym jeszcze troszeczkę teraz więcej na temat Alanon, abyś powiedział, bo ty jesteś dosyć mocno zaangażowany, tak?

W Alanon są też różne służby.

Związane z tym, że jesteśmy stowarzyszeniem i żeby funkcjonować w normalny sposób, no muszą być osoby, które co jakiś czas zgłoszą się i pełnią określone funkcje w ramach struktura lanon.

Też tutaj pogodzenie anonimowości, przyznanie się do tego, że się jest współzależnionym i mówienie o tym osobom na zewnątrz.

No bo jeżeli mam stanąć przed obcą osobą i powiedzieć co to jest Al-Anon, to muszę go najpierw sam zrozumieć.

I dzielić się tym i słuchać tego doświadczenia, które te osoby mają, bo w Al Anon