Mentionsy

Prawdziwe historie | Radio Katowice
Prawdziwe historie | Radio Katowice
10.04.2025 16:10

Prawdziwe Historie. Aleksandra: tylko alkohol miał znaczenie

Trafienie na izbę wytrzeźwień na noc uświadomiło jej, że ma problem z alkoholem. Aleksandra, jest wdzięczna, że żyje. Przez lata zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. Jak znalazła w sobie siłę, by przerwać błędne koło nałogu? Co dało jej motywację do życia w trzeźwości? To historia pełna emocji, upadków i triumfu nad własnymi słabościami. Przekonajcie się, jak terapia i odwaga zmieniły życie Aleksandry.

Rozdziały (12)

1. Podróż do Polski

Aleksandra opowiada o powrocie do Polski i rozpoczęciu kolejnego leczenia.

2. Abstynencja i nawroty

Aleksandra opowiada o swojej aktualnej sytuacji i duracji abstynencji.

3. Leczenie w ośrodku

Aleksandra opisuje leczenie w ośrodku uzależnień i współuzależnień w Siemianowicach.

4. Grupa AA

Aleksandra opowiada o dołączeniu do grupy AA i jej codziennych spotkaniach.

5. Incident w Izbie Wyczeźwień

Aleksandra opisuje swoje przeżycia w Izbie Wyczeźwień i wpływ na decyzję o leczeniu.

6. Rola rodziny

Aleksandra opowiada o reakcji swojej mamy na jej leczenie i ich obecne relacje.

7. Rozstanie z partnerem

Aleksandra opowiada o swoim rozstaniu z partnerem i jego reakcji na jej leczenie.

8. Reakcja pracodawców

Aleksandra opowiada o reakcji pracodawców na jej leczenie i jej podejściu do tego tematu.

9. Głód alkoholu

Aleksandra opowiada o swoim głodzie alkoholu i sytuacjach, w których zdarza mu się go pragnąć.

10. Głód alkoholu i jego skutki

Aleksandra opowiada o swoim głodzie alkoholu i negatywnych skutkach, takich jak depresja i fizyczne cierpienia.

11. Akceptacja i trzeźwość

Aleksandra opowiada o akceptacji swojej sytuacji i o tym, jak trzeźwość daje jej radość i szczęście.

12. Rola grupy AA i terapii

Aleksandra opowiada o swoim doświadczeniu w grupie AA i terapii, w tym o akceptacji i wspieraniu innych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Olu"

Oprócz takiego psychicznego i fizycznego pociągu i potrzeby napicia się, to właściwie niczego dobrego mi nie dawał, bo przecież zdarzały się takie sytuacje i to wielokrotnie, że byłam półprzytomna, już nie będę mówiła obrazowo o jakichś takich rzeczach typu torsje i różne inne przykre konsekwencje picia alkoholu, więc tak naprawdę chyba się zorientowałam wtedy, że jestem alkoholiczką już tak na 100%, jak to nie było napicie się alkoholu dla przyjemności, dla rozluźnienia, tylko po prostu jak to było to takie już picie z przymusu.

I rzeczywiście miałam tam dość długi okres niepicia alkoholu, ale jak gdyby później wydawało mi się, że już złapałam kontrolę nad tym, że już sobie z tym radzę i że ja już mogę się napić tak po prostu.

Albo ja byłam jeszcze za słaba na to, żeby zdecydować się całkowicie odciąć od alkoholu, wiedząc, że jeżeli tego nie zrobię, to po prostu umrę, bo to jest choroba śmiertelna.

No i pani doktor mnie zbadała alkomatem i miałam ponad 2,5 promila alkoholu wtedy, 2,5.

I pani doktor powiedziała, że nie przyjmą mnie, ponieważ jestem pod wpływem alkoholu i ja myślałam, że po prostu mogę pojechać do domu i wrócić jak będę trzeźwa, a pani doktor wezwała policję i policja mnie odstawiła na izbę wyczeźwień.

Zresztą w ogóle cały okres spożywania takiego intensywnego alkoholu przeze mnie to było robienie sobie non stop krzywdy.

Ja tak nawiązałam do niego, dlatego że chciałam zapytać, jak to było właśnie, jak to byłaś w tej czynnej fazie, byliście razem, jaki był jego stosunek do alkoholu?

On jest osobą pijącą towarzysko, absolutnie nie ma problemu z alkoholem.

No niestety później znowu wróciłam do alkoholu i ten alkohol też jest jedną z przyczyn, jeżeli nie główną przyczyną rozpadu naszego związku.

Myślę, że mogli podejrzewać dlatego, że no nie ma siły, żeby nie było czuć alkoholu z dnia poprzedniego.

I jak cienka linia mnie dzieli, w razie gdybym, nie wiem, zaryzykowała się napić bądź zbliżyć do alkoholu, myślę, że wiedzieli.

Obecność alkoholu nie jest dla mnie wyzwalaczem.

Zwłaszcza pod wpływem alkoholu.

Olu, dobrze, że jesteś, jak fajnie, że jesteś, zostań z nami.

To, że wszyscy uznaliśmy jak gdyby bezsilność wobec tego alkoholu, ale to jest to,

I psychicznie, że po prostu tak jakby mnie odcięło zupełnie, tak jakby mnie zupełnie odcięło od tematu tego alkoholu, ale tak jak mówię, ja cały czas pamiętam, że jestem alkoholiczką, że jestem uzależniona, będę uzależniona do końca życia i nie ma dla mnie, kiedyś tam ktoś mnie próbował namówić na swoich urodzinach, raz to się

Od alkoholu?

Natomiast od alkoholu jako substancji nie, bo ona jest wszędzie po prostu.

No teraz to już jest niedopuszczalne i ja osobiście szczerze bardzo wierzę w to, że z alkoholem będzie podobnie i że tak jak na papierosach, możemy przeczytać, że to zabija, że na alkoholu wkrótce też pojawi się taka informacja.

Ostatnie odcinki