Mentionsy
Prawdziwe Historie. Aleksandra: tylko alkohol miał znaczenie
Trafienie na izbę wytrzeźwień na noc uświadomiło jej, że ma problem z alkoholem. Aleksandra, jest wdzięczna, że żyje. Przez lata zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. Jak znalazła w sobie siłę, by przerwać błędne koło nałogu? Co dało jej motywację do życia w trzeźwości? To historia pełna emocji, upadków i triumfu nad własnymi słabościami. Przekonajcie się, jak terapia i odwaga zmieniły życie Aleksandry.
Rozdziały (12)
Aleksandra opowiada o powrocie do Polski i rozpoczęciu kolejnego leczenia.
Aleksandra opowiada o swojej aktualnej sytuacji i duracji abstynencji.
Aleksandra opisuje leczenie w ośrodku uzależnień i współuzależnień w Siemianowicach.
Aleksandra opowiada o dołączeniu do grupy AA i jej codziennych spotkaniach.
Aleksandra opisuje swoje przeżycia w Izbie Wyczeźwień i wpływ na decyzję o leczeniu.
Aleksandra opowiada o reakcji swojej mamy na jej leczenie i ich obecne relacje.
Aleksandra opowiada o swoim rozstaniu z partnerem i jego reakcji na jej leczenie.
Aleksandra opowiada o reakcji pracodawców na jej leczenie i jej podejściu do tego tematu.
Aleksandra opowiada o swoim głodzie alkoholu i sytuacjach, w których zdarza mu się go pragnąć.
Aleksandra opowiada o swoim głodzie alkoholu i negatywnych skutkach, takich jak depresja i fizyczne cierpienia.
Aleksandra opowiada o akceptacji swojej sytuacji i o tym, jak trzeźwość daje jej radość i szczęście.
Aleksandra opowiada o swoim doświadczeniu w grupie AA i terapii, w tym o akceptacji i wspieraniu innych.
Szukaj w treści odcinka
Oprócz takiego psychicznego i fizycznego pociągu i potrzeby napicia się, to właściwie niczego dobrego mi nie dawał, bo przecież zdarzały się takie sytuacje i to wielokrotnie, że byłam półprzytomna, już nie będę mówiła obrazowo o jakichś takich rzeczach typu torsje i różne inne przykre konsekwencje picia alkoholu, więc tak naprawdę chyba się zorientowałam wtedy, że jestem alkoholiczką już tak na 100%, jak to nie było napicie się alkoholu dla przyjemności, dla rozluźnienia, tylko po prostu jak to było to takie już picie z przymusu.
I rzeczywiście miałam tam dość długi okres niepicia alkoholu, ale jak gdyby później wydawało mi się, że już złapałam kontrolę nad tym, że już sobie z tym radzę i że ja już mogę się napić tak po prostu.
Albo ja byłam jeszcze za słaba na to, żeby zdecydować się całkowicie odciąć od alkoholu, wiedząc, że jeżeli tego nie zrobię, to po prostu umrę, bo to jest choroba śmiertelna.
No i pani doktor mnie zbadała alkomatem i miałam ponad 2,5 promila alkoholu wtedy, 2,5.
I pani doktor powiedziała, że nie przyjmą mnie, ponieważ jestem pod wpływem alkoholu i ja myślałam, że po prostu mogę pojechać do domu i wrócić jak będę trzeźwa, a pani doktor wezwała policję i policja mnie odstawiła na izbę wyczeźwień.
Zresztą w ogóle cały okres spożywania takiego intensywnego alkoholu przeze mnie to było robienie sobie non stop krzywdy.
Ja tak nawiązałam do niego, dlatego że chciałam zapytać, jak to było właśnie, jak to byłaś w tej czynnej fazie, byliście razem, jaki był jego stosunek do alkoholu?
On jest osobą pijącą towarzysko, absolutnie nie ma problemu z alkoholem.
No niestety później znowu wróciłam do alkoholu i ten alkohol też jest jedną z przyczyn, jeżeli nie główną przyczyną rozpadu naszego związku.
Myślę, że mogli podejrzewać dlatego, że no nie ma siły, żeby nie było czuć alkoholu z dnia poprzedniego.
I jak cienka linia mnie dzieli, w razie gdybym, nie wiem, zaryzykowała się napić bądź zbliżyć do alkoholu, myślę, że wiedzieli.
Obecność alkoholu nie jest dla mnie wyzwalaczem.
Zwłaszcza pod wpływem alkoholu.
Olu, dobrze, że jesteś, jak fajnie, że jesteś, zostań z nami.
To, że wszyscy uznaliśmy jak gdyby bezsilność wobec tego alkoholu, ale to jest to,
I psychicznie, że po prostu tak jakby mnie odcięło zupełnie, tak jakby mnie zupełnie odcięło od tematu tego alkoholu, ale tak jak mówię, ja cały czas pamiętam, że jestem alkoholiczką, że jestem uzależniona, będę uzależniona do końca życia i nie ma dla mnie, kiedyś tam ktoś mnie próbował namówić na swoich urodzinach, raz to się
Od alkoholu?
Natomiast od alkoholu jako substancji nie, bo ona jest wszędzie po prostu.
No teraz to już jest niedopuszczalne i ja osobiście szczerze bardzo wierzę w to, że z alkoholem będzie podobnie i że tak jak na papierosach, możemy przeczytać, że to zabija, że na alkoholu wkrótce też pojawi się taka informacja.
Ostatnie odcinki
-
Prawdziwe Historie. Patryk
23.04.2026 19:30
-
Prawdziwe historie. Marek
16.04.2026 19:20
-
Prawdziwe Historie. Łucja
02.04.2026 19:30
-
Prawdziwe historie. Barbara
26.03.2026 20:25
-
Prawdziwe historie. Karol
19.03.2026 20:15
-
Prawdziwe historie. Marta
12.03.2026 20:15
-
Prawdziwe historie. Kasia
07.03.2026 08:14
-
Prawdziwe historie. Arkadiusz
27.02.2026 07:04
-
Prawdziwe historie. Remik
19.02.2026 20:15
-
Prawdziwe Historie. Mirosław
12.02.2026 20:15