Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
15.02.2026 10:00

"Ołowiane dzieci". Prawda i fikcja w serialu I Anna Kowalczyk, Michał Jędryka

Jolanta Wadowska-Król (Joanna Kulig) przy pomocy pielęgniarki Wiesławy Wilczek (Kinga Preis) od września 1974 roku prowadziła akcję badania tysięcy dzieci mieszkających w katowickiej dzielnicy Szopienice. Ta historia stała się inspiracją dla serialu „Ołowiane dzieci” bardzo śląskiego reżysera Macieja Pieprzycy. I wydaje mi się, że inspirowany to w tym przypadku bardzo ważne słowo. Jak było naprawdę? Odpowiadają Anna Kowalczyk i Michał Jędryka

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Wadowska"

Jolanta Wadowska-Król przy pomocy pielęgniarki Wiesławy Wilczek od września 1934 roku prowadziła akcję badania tysięcy dzieci mieszkających w katowickiej dzielnicy Szopienice.

Zresztą doktor Wadowska-Król wiele razy powtarzała mi, ja nie wiem czy młodzi zrozumieją tą historię.

To znaczy, że jest Jolanta Wadowska-Król i długo, długo nic?

To znaczy Jolanta Wadowska-Król absolutnie była motorem, silnikiem, postacią kluczową, ale nie działała sama.

Tak, natomiast pani Wiesława Wilczek też w serialu rzeczywiście pełni funkcję pomocniczą, ale chyba jednak znacznie mniejszą niż to miało miejsce w rzeczywistości, bo tak jak ona nam o tym opowiadała, tak jak też doktor Wadowska-Król opowiadała Michałowi,

No tak, ale w serialu to Wadowska-Król odkrywa, że to jest ołowica.

Doktor Wadowska-Król, pani Wiesia i profesor Hagar-Małecka.

Doktor Wadowska-Król mówiła, takie wtedy były czasy.

No właśnie, bo tutaj chciałbym, żeby to wybrzmiało bardzo mocno, bo w serialu ta chronologia wydarzeń jest zaburzona, bo to najpierw władze wiedzą, że coś się dzieje i ukrywają ten fakt, rozsyłając dzieci między różne placówki medyczne, a dopiero później pani doktor Wadowska wpada na ten trop.

Więc to jest rzeczywiście ten taki moment, o którym być może pani doktor Wadowska-Król i Michał mówiła, że tak trudno będzie dzisiaj ludziom zrozumieć tę historię,

Ale przełożenie tych politycznych realiów na realia Dąbrówki Małej, Przychodni Rejonowej, Szopienic i tego co Jolanta Wadowska-Król razem z Wiesławą Wilczek robiły i jak działały, no z mojego punktu widzenia było jednak niewielkie.

O tym mówiła bardzo poruszająco doktor Jolanta Wadowska-Król, że nikt jej nie odmawiał.

Tak, tak, to mnie trochę uderzyło w jednym z odcinków, że pani doktor Wadowska-Król wyjmuje wyniki badań i jest tam postawiona diagnoza ołowica.

Czy my to nazwiemy bohaterstwem, czy tak jak dr Wadowska-Król, nie wiem, dobrą robotą, czy dołożeniem szczególnej staranności w wykonywaniu naszych obowiązków, nie wiem.

Ale chciałabym, żebyśmy nauczyli się dostrzegać w takiej czasem codziennej pracy, w prostym, tak jak doktor Wadowska-Król mówiła, wykonywaniu własnych obowiązków.

Wadowska-Król prowadzi 250 kobiet pod hutę i zaraz mamy prawie, że walkę z milicją i pały niemalże poszły w ruch.

Na przykład niezwykła scena, w której Jolanta Wadowska-Król razem właśnie z panią Wiesławą Wilczek muszą w ogóle uporządkować świat, to znaczy wydobyć z kartotek, które wówczas były jeszcze papierowe i jak na złość ułożone alfabetycznie, a nie po ulicach i po objawach.

Ani jeden, ani w ogóle nawet kilku listonoszy i rzeczywiście to się wydarzyło, kiedy się okazało, że Jolanta Wadowska-Król wystawia 50-60 wezwań na badania dziennie, to zastrajkowali listonosze i wówczas ta sprawa też...

Te dzieci na badania się zjawiły, a z drugiej strony nie mogąc powiedzieć dlaczego właściwie, sprawiają, że tak jak mówiła Jolanta Wadowska-Król, nikt im nie odmawia, bo zaufanie do naszej doktórki i troska o nasze dzieci wygrywa z niepewnością i uzasadnionymi obawami.

Doktor Wadowska-Król mówiła, że kiedy dzieci miały jechać do prewentorium, ona nagle tych kart musiała wypisać tyle ile jest dzieci.

Myślę, że warta wspomnienia, ale też takim elementem tykającego zegara, podnoszącym stawkę jest to, że Wadowska jest wtedy w ciąży w tym serialu.

Tak i to jest też ciekawe, że doktor Wadowska-Król wraz ze swoją rodziną mieszkała wtedy w Szopienicach.

Jest takim aktualnym memento, a ten spektakularny sukces jednak, jaki odniosła nie tylko doktor Jolanta Wadowska-Król, ale cała społeczność Szopienic.