Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
11.09.2025 12:50

Czy "Triumf serca" pokazuje prawdę o historii o. Maksymiliana Kolbe? I Tomasz Terlikowski

Polsko-amerykańska koprodukcja "Triumf serca" przybliża ostatni etap życia o. Maksymiliana Kolbe, świętego Kościoła Katolickiego, który zgłosił się na śmierć, na ochotnika, w zastępstwie innego więźnia w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie Zagłady Auschwitz. Film skupia się na jego śmierci w celi głodowej obozu, ale retrospektywy rzucają też światło na wcześniejszą działalność duchownego. Co jest w filmie prawdą, a co fikcją? Opowiada dr Tomasz Terlikowski, filozof i publicysta, autor książki "Maksymilian M. Kolbe Biografia świętego męczennika".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Kolbego"

Traktująca o ostatnich dniach życia świętego ojca Maksymiliana Kolbego z Marcinem Kwaśnym w roli głównej.

Film otwiera scenę decyzji, która zawiodła ojca Kolbego na ołtarze.

Ojca Maksymiliana Marii Kolbego.

Pewnie jeszcze o antysemityzmie ojca Kolbego będziemy rozmawiać.

Było czasem słychać modlitwę, czasem było słychać jakiś głos ojca Kolbego.

Ojca Kolbego dobito.

I tą twarzą, która jest jedna, która się jakoś odbija, jest twarz Kolbego.

Wpływu, jaki ma przykład ojca Kolbego, jest dodatkowo unaoczniony tym, że film wprowadza konflikt między samym Kolbem i zastępcą komendanta Auschwitz, czyli Karlem Fritzem.

I w jednej z takich retrospektyw poznajemy nieco bliżej działalność ojca Kolbego, o której wspomniał już pan tutaj, ale poznajemy też, co się temu filmowi moim zdaniem należy zaliczyć na plus, bo on nie jest tak naprawdę panagirykiem od ojcu Kolbem.

Stąd jak ktoś mówi, że będzie jakaś beatyfikacja rodziców Kolbego, nie będzie, bo nie wiemy co się stało z jego ojcem.

Trochę dotknąć tego tematu antysemityzmu, słynnego tematu antysemityzmu ojca Maksymiliana Kolbego, bo ten temat pojawia się za każdym razem, kiedy jakieś dzieło dotyczące tego świętego pojawia się w przestrzeni publicznej, no to zaraz mamy głosy dotyczące tego, że no dobrze, ale pamiętajmy o tym, co on wypisywał w Rycerzu Niepokalanej przed wojną, kogo dopuszczał na łamę, bo przypomnijmy, ksiądz Franciszek III w... A jego akurat nie dopuścił.

I przyznam, że tego najbardziej żałuję w tym filmie, bo to była świetna okazja, żeby właśnie w ten sposób nakreślić postawę ojca Kolbego w tym filmie.