Mentionsy

Pracka
Pracka
21.05.2026 18:48

#12: Szczerość na rekrutacji

Czy chcemy szczerości na rekrutacji i umiemy ją przyjąć? Dziś o tym, że nie zawsze, ale choć odrzucenie boli w serduszko, to warto znieść je godnie. // Chcesz przesłać swoją historię? Pisz na priv na LinkedIn albo maila na [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "AI"

bo firma ma wtedy znak, że a, ta osoba się nie obraziła, b, dalej jest zainteresowana, c, wdraża wskazówki, które dostaje, d, uczy się na przykład w bardzo szybkim czasie.

Ja lubię jakoś trójki w życiu i w podcaście, więc będą przykłady mailowe z rozmów i z social mediów.

To są przykłady feedbacku mailowego.

Ponieważ on się zdarza najczęściej w procesie, kiedy mamy bardzo dużo osób, nie jesteśmy w stanie przedzwonić wszystkich, indywidualnie dać tej osobie znać, więc najczęściej te odpowiedzi przesyła się mailowo, po to, żeby w ogóle one były.

I jeżeli już ktoś Wam odpisuje ten powód, czyli na maila z pytaniem o powód odrzucenia, to najczęściej nie ma czasu na pisanie elaboratów, w dziesięciu punktach rozpisywanie dlaczego,

To były wszystkie słowa, które umieściła w mailu.

Ona spytała o powody, ja jej dałam prezent pod tytułem, ok, szanuję panią, chciałabym uznać pani doświadczenie i odpisuję na tego maila i przeszukuję, co było nie tak w CV i dostaję taką odpowiedź.

Czyli dostaje ktoś mailową odpowiedź, że nie, że odrzucamy, a ktoś z tym dyskutuje.

Ale jeżeli ktoś przesyła kolejne argumenty, długie maile, analizy każdego słowa,

I jeżeli ta osoba w odpowiedzi na nie wysyła właśnie bardzo długi mail z analizą każdego przecinka, to jest to hipoteza i wskazówka, że ta osoba pewnie tak będzie reagować na krytykę w pracy.

Jeżeli ktoś reaguje właśnie pasywno, agresywnie, obraża się, albo takie robię wrażenie, no bo pamiętajcie, że mamy tylko maile, tak?

Ja nie słyszę głosu tej osoby, widzę tylko maila.

No to jeżeli ja odbieram tego maila i tą odpowiedź jako właśnie taki foszek, no to nie jest dobrze.

Poprosił o SMS z danymi do logowania, co jest takie dosyć nietypowe, bo raczej ludzie jak dostają nam maila, no to sobie tam ogarniają sami.

No a 15 minut później wywalił negatywną opinię na GoWorku, że pani Anna korzystała z AI i jak nie trafiał w klucz, to dlatego odpadł.

No a ewidentnie tutaj pana to zabolało na tyle, że wszedł na gołorka i napisał, że pani Anna korzysta z AI albo sama jest AI-em.

Wiecie, 10 lat po tym wszystkim wszyscy dalej myśleli, o tak, oni napisali takiego brzydkiego maila, czy tam coś zrobili, powiedzieli i już są przegrani w całym polskim internecie.

Kandydaci często narzekają, że wysyłają te maile w kosmos, aplikacje, nikt nie odpisuje, cisza, cisza powieki, czarna dziura zeżarła ich aplikację i nigdy nie ma tej informacji, że odpadli albo że cokolwiek się wydarzyło.

W zasadzie powiedzmy 6-7 miesięcy to jeszcze wysyłam maile odrzuceniowe.

Po roku bardziej bym się kontaktowała, żeby zaczepić kogoś, czy jest zainteresowany ponownym procesem, ale takie 6 miesięcy to jest jeszcze granica, gdzie ja komuś napiszę, że ej, minęło już trochę czasu.

No i tu uznaje, że dobra, fair enough, ktoś miał potrzebę, żeby wyrazić, że on już nas nie potrzebuje, że przegraliśmy szansę i jest szczęśliwy gdzie indziej.

No ale tutaj zdarzyła się też jedna pani, która chyba pani, nie pamiętam już, która wyniosła ten mail na Linkedina, że obciag, że żenada, że po pół roku najgorzej.

I może to też myśl dla nas wszystkich, że jeżeli widzicie jakieś dramy w internecie, że uuu, ktoś tam kogoś zwolnił, ktoś tam kogoś, wiecie, nie, zaopiekował, zwolnił jednym mailem, jednym telefonem, czy jednym czymś, żeby mieć

Najlepiej mailem po spotkaniu, albo jak przyjdzie to odrzucenie, albo jak będzie jakaś informacja dalej.

Po odrzuceniu jak najbardziej w odpowiedzi na maila o informacji, że się nie decydujemy, można dopytać jakie były powody.

I ciekawa jestem bardzo, co myślicie o szczerości na rekrutacji, czy zdarzyło wam się, że ktoś wam szczerze coś powiedział, przekazał, wysłał mailem, powiedział na rozmowie kwalifikacyjnej, że czegoś brakuje, że coś jest dziwne, nie takie...

Dajcie znać, a jeśli Wasi znajomi, ktoś inny też ma taką historię, oczywiście zapraszam, piszcie, znajdziecie mnie na LinkedInie pod Ania Bąk, dobra rekruterka, możecie wysyłać maila na prackujemałpa.gmail.com, na Instagramie jestem na aniabag.pl.

Ostatnie odcinki