Mentionsy

Poznański Express
Poznański Express
14.07.2025 17:29

Zimny prysznic #96

Wracamy do Was w sezonie 2025/26!

W 96. odcinku wracamy do wczorajszych wydarzeń z Bułgarskiej i komentujemy porażkę w Superpucharze z Legią, rozmawiamy o sytuacji kadrowej, transferach, a także o naszych oczekiwaniach i tym, co może nas czekać w piątek z Cracovią i już za tydzień w meczu europejskich pucharów.

Zapraszamy w składzie: Radek Laudański i Marcin Jeżyk.

Jak zawsze, będziemy też wdzięczni za każdą wirtualną kawę :)

https://buycoffee.to/poznanskiexpress

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Leg"

Lech przegrywa Super Puchar Polski z Legią Warszawa, a my wracamy do Was.

No tymczasem Legia, mimo tego, że jest pomiędzy jednym meczem w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europy i za chwilkę już wyjazdem do

Teraz możemy mówić, no tak, ale w sumie Super Puchar się nie liczy, bo tak naprawdę w ten sezon dopiero wchodzimy i Legia jest na innym etapie przygotowań.

I nie trzeba tego meczu z Legią, żeby stwierdzić, że były te problemy, bo mi się też przypomina od razu ten sparing z Balikiem w Ostrawach.

I Legia i Banik gdzieś tam zagrały podobnie na tle tego Lecha.

I Legia, no ale nie można lekceważyć takiego rywala i trzeba raczej zrobić wszystko, żeby nie oddać tego losu przypadkowi, tylko żeby gdzieś tam postarać się dopiąć wszystko na ostatni guzik, więc uważam, że trochę te priorytety transferowe się zmieniły, czyli to, co gdzieś tam zakładaliśmy sobie przed sezonem, że najpierw powiedzmy ta obrona, potem ewentualnie zmieni krzaka, priorytety, to to też trochę uległo zmianie, bo to trzeba coś zreagować.

W tym Lechu Poznań, ale właśnie co do tego meczu z Legią to najbardziej mnie nie niepokoi to, że Lech gdzieś tam fizycznie nie wyglądał najlepiej, bo według mnie to przyjdzie, że gdzieś tam piłkarze tą formę złapią, tylko właśnie ten brak tych piłkarzy, że to gdzieś tam było widoczne z Banikiem, jest widoczne tutaj, są te duże wyrwy, zaraz się zaczną eliminacje, a my tak naprawdę mamy tutaj bardzo duży plac budowy i przypomina to trochę tą sytuację.

Tak, ja się zgadzam z Tobą co do tego, że zarówno Brejda Blik, jak i Egnatia to powinny być, przynajmniej na papierze, zespoły słabsze niż Legia i teoretycznie Lech nie powinien mieć problemu i w ogóle nawet aż mi trudno to przechodzi przez usta, że w ogóle zastanawiam się nad tym, czy mistrz Islandii, czy mistrz Albanii mógłby nam sprawić problemy.

No to myślę, że przez te chwile, chociaż nie był to oczywiście też jakiś wybitny debiut, trudno się czegoś spodziewać więcej po tych kilkunastu rozleganych minutach.

Było w jakiś tam sposób powodowane wynikiem i tym, że Legia się cofnęła, przyjmowała nas na własnej połowie.

Lech nieco więcej grał wówczas, przynajmniej próbował grać z pierwszej piłki, nieco szybciej, ale wielkiego pomysłu na to, w jaki sposób przebić się przez ten mur Legii, to po prostu nie było.

Legia mam wrażenie wygrała zasłużenie, to spotkanie, że gdzieś tam była drużyną lepszą, bardziej konkretną, lepiej ustawioną, te schematy tam dużo lepiej funkcjonowały.

Ja kiedy sobie tak myślałem, że Legia ten mecz może wygrać, kiedy tak pomyślałem, jak składy zobaczyłem, bo wtedy mówię, bo tak się spodziewałem, że Legia przyjedzie bardziej takim rezerwowym składem tutaj, bo ma ten mecz w Kazachstanie.

A potem widzę skład Lecha, że wiadomo, taki zdziesiątkowany mocno i patrzę sobie na skład Legii, to wtedy myślę sobie, no, tu może być różnie.

Jeszcze pamiętam, mówię do kolegów na trybunie prasowej, bo widziałem kursy bukmaerskie, 3,70 były na Legię, naprawdę duże, więc jak ktoś chciał zarobić, no to była też... A przed meczem nawet były wyższe jeszcze, już po ogłoszeniu składów trochę spadły, ale przed meczem tam się kręciły koło 4,7-4,9 nawet.

No i Legia też była taka, widać, zdeterminowana.

Mnie nie przekonuje to, że Legia zaczęła wcześniej sezon, bo Legia zaczęła sezon 3 dni wcześniej.

Plusem Legii było na pewno to, że nie ma tak zdziesiątkowanego składu.

Leg był w takim, pamiętam, sporym kryzysie.

I owszem, Leg wtedy przegrał to spotkanie.