Mentionsy

Poznański Express
Poznański Express
23.04.2025 18:23

O krok od lidera #90

To był bardzo udany świąteczny weekend - Lech wykorzystał potknięcie Rakowa i zrównał się punktowo z liderem Ekstraklasy. Rozmawiamy dzisiaj o tym, co w Lany Poniedziałek działo się przy Bułgarskiej, o sytuacji na czele tabeli, a także o tym, co przed nami, w kolejce nr 30.

Zapraszamy w tradycyjnym składzie:

Radek Laudański i Marcin Jeżyk

Postaw nam wirtualną kawę!

https://buycoffee.to/poznanskiexpress

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Krakowia"

Krakowia też zagrała dobre zawody, dobrze się do tego spotkania przygotowała i wiedziała,

Spodziewałem się, że to będzie trochę łatwiejszy rywal, biorąc pod uwagę fakt, że Krakowia tylko dwa mecze na 15 wygrała i ogólnie ich seria jest w ostatnim czasie bardzo słaba.

Krakowia szukała kontrataków, Lech musiał gdzieś tam to zwycięstwo sobie wyszarpać, ode niej przyszło łatwo, też o tym mówił Afonso Sousa.

Po tym zwycięstwie tydzień temu obniesionym się spodziewać i też tutaj sobie myśleliśmy, że właśnie, że jak patrzyło się na papierze, to Krakowia wydawała się najłatwiejszym rywalem spośród tych, którzy są przed nami, ale wiadomo, że teraz to już nie ma łatwych rywali, bo nawet drużyny, które teoretycznie nie grają o nic, no tak jak Krakowia, bo nie grozi jej ani spadek i tak naprawdę europejskie puchary też już nie, oczywiście wiadomo, że

Każdy ma jakiś tam cel przed sobą postawiony, ale to jest cel bardziej finansowy w tym momencie niż sportowy, ale wielu z piłkarzy w tej końcówce sezonu próbuje się pokazać po to, aby przedłużyć kontrakt, wynegocjować lepszą umowę albo też znaleźć nowego pracodawcę, więc tutaj Krakowia naprawdę zaimponowała mi, muszę powiedzieć.

Rawasa, bo on aż 8 skutecznych interwencji, no tak 8, 10 strzałów celnych i 2 razy w siatce, więc 8 razy musiał Słowak interweniować i naprawdę kilka razy popisał się świetnym refleksem i to na pewno, że to, że Krakowia nie straciła więcej bramek, to jest dużą zasługą słowackiego bramkarza.

I w defensywie też nie ma co dzisiaj tak Carstensena gloryfikować, bo bramka była zawalona przez niego, ta zdobyta przez Krakowia, bo jego tam zabrakło, przegrał ten pojedynek i tak naprawdę tam padła ta wrzutka, z którego Krakowia

Z której Krakowia zdobyła bramkę.