Mentionsy

Poznański Express
Poznański Express
01.09.2025 18:20

Nieoczywisty bohater #103

Dziś wyjątkowo długi odcinek, ale też tematów bez liku - zwycięstwo z Widzewem, premierowa bramka Fiabemy oraz oczywiście - na gorąco o kolejnych transferach.

Zapraszamy - Radek Laudański i Marcin Jeżyk.

Postaw nam wirtualną kawę!

https://buycoffee.to/poznanskiexpress

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Fiabema"

Tutaj wydawało się, że Fiabema nie ma prawa absolutnie wejść w taki schemat, a jednak wszedł i to wszedł w takim kluczowym dla Lecha momencie, w tym najtrudniejszym momencie dla Lecha Poznań, no bo...

Mimo wszystko się starał, no i tutaj widzimy, że w końcu ma ten swój moment, więc nawet jeśli to będzie ten jeden moment jego, taki w Lechu Poznań, to dobrze, że się wydarzył i mam wrażenie, że to też może być motywacja dla części młodych chłopaków, którym w pewnym momencie coś nie wychodzi na boisku, mają okres trudniejszej formy, że nawet taki Brian Fiabema może zostać tutaj bohaterem przy Bułgarskiej, dać Lechowi zwycięstwo i

Nie tylko Fiabema, ale też jego kolega najlepszy z drużyny, bo widzę, że się oni dobrze trzymają ze sobą, Timothy Ouma też zaczął dobrze wyglądać.

Widać było sporo przechwytów, odbiorów, taki lider środka pola i tutaj z Widzewem tak samo i pewnie niektórzy się zdziwili, dlaczego on wyszedł w pierwszym składzie, a nie Gisli Thordarson, ale widać, że Oma spodobał się Frederiksenowi podczas tego spotkania z Henk i myślę, że on i Fiabema dostali szansę właśnie dzięki temu występowi w Belgii.

Oczywiście teraz ja nie chcę zmienić narracji, że jeszcze tydzień temu mówiłem, nie no, gdzie Brian Fiabema, ten eksperyment się musi skończyć, on nie ma sensu, a nagle Brian Fiabema będzie zbawcą Lecha.

Może zimą już wypożyczenie do wyższej ligi, żeby łapać powiedzmy taką doświadczenie, które potem wykorzysta w Lechu, a trzeciego napastnika uważam, że ten Fiabema będzie okej.

Zbiera nauki, więc tak jak lepszy moment zaliczył Brian Fiabema i nie chcę powiedzieć, że się odbudował, ale pokazał, że coś tam jednak potrafi, to liczę na to, że wkrótce zobaczymy to samo po Mateuszu Skrzypczaku, bo na razie powiedzmy sobie szczerze, to jest transferowy niewypał.