Mentionsy

Powojnie
Powojnie
27.03.2026 17:00

Upadek Gomułki. Od bohatera do bankruta. Szaleństwo towarzysza Wiesława i ostatnie lata życia.

Cześć! W najnowszym odcinku serii Powojnie opowiadam o upadku rządów Władysława Gomułki i jego losach po utracie władzy. To jeden z tematów, o które często prosiliście w prywatnych wiadomościach. W grudniu 1970 roku towarzysz „Wiesław” był już politykiem całkowicie zamkniętym na innych. Nikomu nie ufał i wierzył, że tylko on potrafi właściwie kierować państwem. Nie liczył się z opiniami współpracowników, a sprzeciw traktował jak zagrożenie. W efekcie nikt nie miał odwagi go powstrzymać, choć kraj zmierzał wprost ku kryzysowi. Przełom przyszedł wraz z protestami robotniczymi w grudniu 1970 roku – najpierw w Gdańsku, a potem także w Gdyni i Szczecinie. Gomułka zgodził się na użycie siły wobec robotników. To była decyzja, która przesądziła o jego losie. Nawet na Kremlu uznano ją za poważny błąd. Kilka dni później stracił stanowisko. To jednak nie był koniec jego historii. Przez kolejne lata próbował jeszcze wpływać na sytuację w kraju i utrzymywać kontakty z dawnymi współpracownikami. Wielu z nich zrobiło kariery za jego rządów, ale jego czas już minął. Co działo się z Gomułką przez 12 lat po wydarzeniach grudnia 1970 roku? Tego dowiecie się w najnowszym odcinku serii Powojnie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Gomułka"

Władysław Gomułka w trakcie swoich rządów wzbudzał skrajne emocje.

W 1970 roku Gomułka był już poważnie sfrustrowany.

W połowie grudnia punktem zapalnym stały się podwyżki cen mięsa, a decyzję o nich podjął sam Władysław Gomułka.

Gomułka spędzał noce nad dokumentami szukając wyjścia dla pogrążającej się gospodarki PRL.

Gomułka przekonywał współpracowników, że to kontrrewolucja i że tutaj nie chodzi wcale o podwyżki cen, lecz o próbę destabilizacji państwa.

Czytając raporty o starciach w Gdańsku i zniszczonych budynkach Gomułka uznawał, że nie mogli tego zrobić prawdziwi robotnicy.

Breżniew utwierdził się w przekonaniu, że Gomułka musi odejść.

Jednocześnie Gomułka podkreślał, że trzeba zrobić wszystko, aby do tego nie doprowadzić.

Wynikało z niego jasno, że to Gomułka ma ponieść odpowiedzialność za wydarzenia w Polsce.

Gomułka jednak odmówił.

W tym momencie Gomułka był już wrakiem człowieka.

Mimo to Gomułka pozostawał spokojny i nieugięty.

O wyjeździe do szpitala współpracowników Gomułka poinformował osobiście.

20 grudnia podczas rozmowy z Cerankiewiczem i Kliszką Gomułka w końcu zgodził się.

Po wyjściu ze szpitala Gomułka został zaproszony na spotkanie w komitecie centralnym.

Gomułka pozostawał jednak nieugięty i konsekwentnie twierdził, że nie popełnił żadnego błędu.

Mimo, że statut tego nie przewidywał, Władysław Gomułka został zawieszony w prawach członka KC PZPR.

Gomułka w rozmowach z przyjaciółmi i bliskimi przekonywał, że i tak w krusce odszedłby ze stanowiska ze względu na zły stan zdrowia.

Gomułka twierdził, że tekst powstał na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Mimo pogarszającego się zdrowia Gomułka starał się trzymać harmonogramu dnia.

Gomułka oglądał też telewizję.

Sam Gomułka stawał się spokojniejszy i mniej nerwowy.

Sam Gomułka do końca życia nie miał najlepszego zdania o swoich rodakach.

Władysław Gomułka zmarł w Konstancinie w wieku 77 lat 1 września 1982 roku.