Mentionsy

Poranna Rozmowa Radia Centrum
Poranna Rozmowa Radia Centrum
27.02.2026 06:25

[PRRC]: Szymon Kamiński

Oprócz rozgrywek Betclic 3. ligi gr. IV rozpoczynamy kolejną fazę STS Pucharu Polski. Wśród ośmiu najlepszych drużyn w naszym kraju mamy jednego reprezentanta Lubelszczyzny - Avię Świdnik.
Żółto-niebiescy już w czwartek 5 marca zmierzą się z byłym Mistrzem Polski, dwukrotnym zdobywcą Pucharu 1000 drużyn oraz obecnym uczestnikiem Ligi Konferencji UEFA - Rakowem Częstochowa.
Z tego względu porozmawialiśmy z jednym ze współtwórców tego sukcesu, zawodnikiem, który był nieodłącznym elementem układanki Avii Świdnik. Serdecznie zapraszamy na rozmowę z Szymonem Kamińskim, w której opowiemy o wadze zbliżającego się ćwierćfinału STS Pucharu Polski, ale także o piłkarskiej drodze naszego gościa, która poprowadziła go do lotniczego miasta.
Zaprasza Bartłomiej Płoszaj.

Rozdziały (7)

1. Analiza gry i jej wpływy

Szymon Kamiński opowiada o wprowadzeniu analizy gry do swojej strategii, a także o zrozumieniu, jak ważne jest takie podejście dla rozwoju zawodnika.

2. Akademia Motoru Lublin

Rozmowa koncentruje się na doświadczeniach związanych z Akademią Motoru Lublin, w tym na aklimatyzacji i naśladownictwie starszych zawodników.

3. Pierwszy sezon seniorskiego rozgrywania

Kamiński opowiada o swoim pierwszym sezonie seniorskiego rozgrywania, w tym o doświadczeniach z pierwszym debiutem i o zderzeniu z realnością trzeciej ligi.

4. Trenerzy i okres w Motorze Lublin

Szymon Kamiński opowiada o swoich trenerach, w tym Grzegorze Komorze, i opisuje okres swojej karierzy w Motorze Lublin, w tym zmiany trenerów i podpisanie kontraktu z Orlątami Radzyń.

5. Okres w Orlątach Radzyń i studia

Kamiński opowiada o swoim okresie w Orlątach Radzyń, gdzie zaczął studia na AWF-ie w Białej Podlaskiej, a także o swojej roli jako trenera grupy szkoleń.

6. Kariera w Awii Świdnik

Kamiński mówi o swojej aktualnej karierze w Awii Świdnik, w tym o rywalizacji z Kasperem Jodłowskim i o swoich oczekiwaniach na przyszłość.

7. Podsumowanie

Podsumowanie rozmowy i dziękowanie Szymonowi Kamińskiemu za jego czas.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Motor"

Cofając się trochę w czasie, stawiam, że gdzieś w okolice maja-czerwca, kiedy dostałeś telefon od trenera Szaconia lub dyrektora Adriana Paluchowskiego, długo się zastanawiałeś nad tym, żeby przejść do AWI, bo jesteś w końcu, można powiedzieć, wychowankiem Motoru Lublin, więc dwojako można na to patrzeć.

Jeszcze zostając przy wątku Akademii Motoru Lublin, momentu kiedy do niej dołączyłeś.

To też nie byli wszyscy chłopcy z motoru,

No wiadomo, przewaga była z Motoru.

Ja też na początku trafiłem do szkoły, a gdzieś tam do Akademii wtedy to jeszcze były piłkarskie nadzieje Motoru Lublin, więc to był troszkę, można powiedzieć, taki osobny twór, natomiast tam grali najlepsi chłopcy z województwa w naszym roczniku aktualnie.

I też wiadomo, wtedy Motor był w trzeciej lidze, więc do tej pierwszej drużyny na pewno było się trochę łatwiej przebić niż chociażby teraz, kiedy Motor jest w Ekstraklasie.

Debiutowałeś w motorze w wieku 17 lat, co można chyba nadal powiedzieć, nawet w dzisiejszych realiach, że jest bardzo młodym wiekiem.

Natomiast później był taki moment, gdzie drużynę Seniorów Motoru przejął trener Złomańczuk.

Bo wiadomo, to był Motor Lublin, to był duży stadion i tak dalej.

A masz osobę, której zawdzięczasz najwięcej, jeśli chodzi o ten twój pobyt w motorze Lublin, czy patrzysz tylko na siebie i po prostu uważasz, że zrobiłeś co mogłeś i ten rozdział się zakończył?

Ja trochę miałem problem z takimi osobami, ponieważ w tamtym okresie w motorze bardzo często dochodziło do zmian, jeśli chodzi o trenerów.

A kończąc już ten wątek właśnie motoru Lublin, było to dla Ciebie dziwne, że po rozegraniu w tak młodym wieku prawie 100 spotkań w motorze Lublin, podpisaniu nowego kontraktu pół roku później już Ciebie w klubie nie ma?

Wróciłem do Motoru, ale już wtedy była inna drużyna, już było gdzieś tam to poukładane i tych szans na grę było mało.

No i w klubie, w motorze mnie nie widzieli, a bardzo chcieli z kolei w Radzyniu, żebym został.

No tak, ten okres był bardzo dla mnie intensywny, bardzo pracowity, bo po tych latach grania tutaj w motorze, zupełnie innej otoczki, właśnie te trzy lata w Radzyniu pokazały mi, że można