Mentionsy
Poradnik językowy - ciąg dalszy. Nazwy pospolite pochodzące od imion
Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Mówimy o michałkach i marcinkach, czyli nazwach pospolitych, które oczywiście pochodzą od imion.
Szukaj w treści odcinka
No to proszę Państwa, w ten sposób możemy przejść do drugiego bohatera dzisiejszego spotkania, czyli do Marcina, bo dzięki niemu mamy różne Marcinki.
Łacińskie Mars w dopełniaczu Martis dało właśnie naszego polskiego Marcina.
Ja bardzo lubiłam malarza i rysownika Jana Marcina Szancera, który ilustrował książki dla dzieci.
A współcześnie można wymienić poetę, powieściopisarza, także wokalistę, autora powieści kryminalnych Marcina Szancera.
Za to dzieci, no może nie takie zupełnie małe, ale trochę większe, prawdopodobnie znają Marcina Borowicza, czyli bohatera syzyfowych prac Stefana Żeromskiego.
Ale my pamiętamy Marcina Borowicza i jego historię właśnie opisaną w tej powieści.
I być może Marcina Kozere, jeszcze też ktoś zna.
Wariant krótszy to Uczył Marcin Marcina.
Uczył Marcin Marcina, a sam
Uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak trzcina.
To są astry, te piękne jesienne kwiaty o drobnym fioletowym czy fioletowo-różowawym kwieciu, które właśnie kwitną późną jesienią i tak jak nazwa Michałki nawiązuje do imienin późno-wrześniowych Michała, tak nazwa Marcinki nawiązuje do imienin późno-październikowych albo początkowo-listopadowych właśnie Marcina.
Uwaga, nie Świętego Marcina.
Tradycyjnie właśnie przygotowywany jest w Poznaniu, także w niektórych innych częściach Wielkopolski z okazji Dnia Świętego Marcina, czyli właśnie 11 listopada.
Kościół łaciński przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią świętego Marcina.
No i oczywiście z Marcinem, czy nawet Świętym Marcinem wiąże się gęś Świętego Marcina.
Bo wiadomo, że na Świętego Marcina najlepsza gęsina.
Otóż na świętego Marcina, kiedy gęsi są najsmaczniejsze i najtłuściejsze, a chłopi składali z nich paną daninę, obiadano się gęsiną bez miary.
Nie wiadomo jaka jest prawda, tak czy inaczej... Gęsi stały się powodem zguby Marcina.
Proszę Państwa, no i właściwie to tyle o Marcinach i Marcinkach, Michałach i Michałkach.
Ostatnie odcinki
-
Raz jeszcze o składni - odpowiedzi na listy Słu...
22.04.2026 05:00
-
Językowo o marzeniach
15.04.2026 05:00
-
Pytania słuchaczy dotyczące składni
08.04.2026 07:00
-
Pytania słuchaczy dotyczące wymowy
25.03.2026 07:00
-
Pszczoły, pszczółki, trutnie, barcie i ule
18.03.2026 07:00
-
O miodzie, językowo
11.03.2026 07:00
-
Galicyzmy, czyli zapożyczenia z języka francusk...
04.03.2026 07:00
-
Sprawdzian wiedzy ortograficznej po zmianach
25.02.2026 07:00
-
Trzecia część rozmowy o zmianach w pisowni
18.02.2026 07:00
-
O magii po raz trzeci
11.02.2026 07:00