Mentionsy
Poradnik językowy - ciąg dalszy. Analizujemy wakacyjne wyrazy ''lipiec'' i ''sierpień''
Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Tym razem analizujemy wakacyjne wyrazy ''lipiec'' i ''sierpień''.
Szukaj w treści odcinka
W Polsce przypadają zawsze na dwa letnie miesiące, czyli lipiec i sierpień.
Doktor Agata Hącia, Małgorzata Tułowiecka, dzień dobry.
Ta nazwa jest przejrzysta znaczeniowo, jak nie wszystkie nazwy polskich miesięcy.
Coś się przesunęło.
Ale kiedyś widocznie z tym czasem, z tą porą roku związane było kwitnienie lip i dlatego ten miesiąc przez naszych przodków lipcem został nazwany.
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie.
To liście to był kiedyś rzeczownik zbiorowy.
No, a lipa to długowieczne drzewo.
Tak, nie wierz w to, co on mówi, to lipa.
I z tym się też wiąże frazeologizm, zrobić coś albo przygotować coś na lipę, czyli tak niesolidnie, oszukując, fałszując.
Lipa, nazwa drzewa, to jest oczywiście prasłowo, podobnie zresztą jak większość nazw drzew.
Wywodzi się wprawdzie od tej lipy drzewiastej, od tego drzewa, ale w polszczyźnie jest zapożyczeniem.
Otóż prawdopodobnie dlatego, że lipowa herbatka, którą można było przygotować z własnoręcznie zebranego surowca, była stosowana jako namiastka, właśnie namiastka stosunkowo drogiej, a bardzo lubianej herbaty.
Jak doskonale pamiętamy, wiemy, Warszawa znajdowała się na terenie zaboru rosyjskiego, a zatem właśnie to z języka rosyjskiego przejęła tę właśnie lipę jako podróbkę.
Na początku XX wieku już z gwary warszawskiej to znaczenie przeszło do języka ogólnego i upowszechniło się pod wpływem języka pisarzy.
W jednej z odmian polszczyzny potocznej, mianowicie w slangu złodziejskim, występuje jeszcze trzecie znaczenie słowa lipa.
Die Lippen to usta, przenośnie otwór.
Tutaj mam takie skojarzenie, że na przykład po angielsku ''szminka'' to jest ''lipstick''.
I też jest w tym samym słowniku odniesienie lipa, patrz, kwirasy.
A kwirasy to w gwarze złodziejskiej drzwi, inaczej dziura, lipa duża, ściślak.
Rodzima, czyli prasłowiańska, wywodzi się od bardzo, bardzo starego właśnie słowa prasłowiańskiego, nazywającego lgnięcie, przyleganie, przywieranie, przyklejanie się.
A zatem drzewo zostało nazwane tak, od charakterystycznego, śluzowatego, lepkiego łyka.
A to łyko lipowe właśnie było przez dawnych Słowian używane do wyrobu wielu przedmiotów.
Rozmaite inne rzeczy właśnie z tego łyka drzewa lipowego były robione i stąd było to bardzo popularne.
Na przykład ''liparia''.
I dla nas to słowo byłoby zupełnie nieprzejrzyste, ale jeżeli już wiemy, że lipa, dlatego tak się nazywa, że się lepi, tak można sobie to wytłumaczyć, to liparia stanie się przejrzystsza.
Był także taki przymiotnik lipi, czyli lipowy.
W las idąc zbierać na domu potrzebę rokitę, czy lipią skórkę.
Lipia skórka, czyli te części lipy jakoś zdarte z drzew.
Jakich drzew?
Z lipcem kojarzy się także miód.
Czyli miód właśnie w miesiącu lipcu z lipowego kwiecia zbierany, przaśny albo gotowany do picia.
Gotowany, czyli przygotowywany do picia.
Samy lipiec był nazywany kiedyś ''lipniem'', i to też ciekawostka, bo właściwie ta pierwsza była nazwa, nawet ''lipień'', utworzona tak samo jak wrzesień, styczeń, grudzień, czyli za pomocą tej cząstki ''eń'' używanej w nazwach miesięcy, a forma znana dzisiaj, czyli ''lipiec'' jest wtórna.
I Lipcówka to była zabawa towarzyska za miastem w lipcu urządzana.
A skoro mówimy o tych różnych słowach, które związane są z nazwą tego miesiąca, to warto może jeszcze przypomnieć, że coś mogło być lipkawe.
Zresztą rzeczywiście, Merkury kojarzył się z posłannictwem, szybkim przenoszeniem wiadomości, no i też te wiadomości w czymś musiał, prawda, trzymać.
I lipnikiem, czyli gajem lipowym, bo jeszcze przecież możemy sobie wyobrazić lipy rosnące właśnie w takim lipniku, lipy tworzące lipnik.
Wertowaliśmy odurzeni światłem w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.
I w ten oto sposób, jednym hopsasem przeszłyśmy do nazwy ''Sierpień''.
Czyli do nazwy ósmego miesiąca roku kalendarzowego, a dlatego sierpień nazywa się sierpniem właśnie, że się żnie zboże sierpami w sierpniu.
Rządź, żęło się zboże, no i stąd rzeńce, ale o tym pewnie jeszcze za chwilę powiemy.
Sierpień jest zbudowany podobnie jak grudzień, kwiecień, styczeń, wrzesień, no i także ten niegdysiejszy lipień, o którym wspomniałyśmy.
Dzisiaj to jest sierp, ale kilkaset lat temu nasi przodkowie mówili ''sirp'' albo ''siszp'', przez RZ oczywiście zapisywane.
No i było to narzędzie, tak jak dzisiaj zresztą, do rzęcia zboża i rzęcia trawy.
Z greckim harpe, też nazywającym takie narzędzie i dalej z łacińskim sarpo albo sarpio, to znaczy czyszczę, obcinam winną latorośl i może także ze staro-wysokoniemieckim
Dwadzieścia jeden słownik nie będziemy wymieniać, ale też nawiązujących do jakiejś ostrości, czy to dosłownej, fizycznej czy przenośnej.
Na przykład ostre słowa to takie właśnie szarf słowa.
Kształt tego narzędzia jest utrwalony w takim poetyckim wyrażeniu sierp-księżyca.
Gdy patrzymy w niebo i widzimy księżyc w pierwszej lub ostatniej kwadrze, czyli gdy kształtem przypomina takie półkoliste ostrze, to właśnie to jest sierp i tak wygląda sierp.
Składa się z takiego półkolistego ostrza osadzonego na drewnianej, krótkiej rękojeści.
No i to jest także uderzenie w boksie.
To jest przymiotnik, może być także sierpowaty.
Kształt, ruch, różne rzeczy.
To taka lucerna o płożących się pędach, żółtych kwiatach i właśnie takich sierpowatych, czyli zakrzywionych półkoliście strąkach.
O szarawym upierzeniu, z brązowym odcieniem, ale z czarnym pasem na karku.
I ten czarny pas, skoro jest na karku, to jest siłą rzeczy trochę zakrzywiony, tak jak właśnie sierp i prawdopodobnie stąd ta nazwa, stąd sierpówka.
Jeżeli sobie przypomnimy albo wyobrazimy, jak wygląda taki kogut przedstawiany często w bajkach czy na rozmaitych ilustracjach, stojący na płocie i piejący rano, to on ma w tym ogonie... Wszystko się zgadza.
Takie zakrzywione pióro, czyli właśnie ma sierpówkę w ogonie.
Sierpik to rzeczownik nazywający albo mały sierp, takim sierpikiem ktoś sobie żnie trawę czy też żnie zboże, albo też roślina zielna porastająca, zarośla, suche łąki, różne lasy i także kwiatostan jednostronnie sierpowato wygięty, o pędach bocznych leżących w jednej płaszczyźnie, na przykład u niezapominajki mieczyka i żywokostu, czyli niezapominajki mają sierpiki.
No i kiedyś można było sierpować, czyli rządź sierpem.
Takie przysłowie dawne.
O tak, czyli żniwiarz, inaczej żeńca.
No i ''Żeńcy'' w liczbie mnogiej to ci, którzy żeli to zboże, żniwiarze.
Był taki, czy jest taki utwór Szymona Szymonowica zatytułowany ''Żeńcy'' wydany w zbiorze sielanki, ale to wcale nie jest sielanka.
No bo tam autor przedstawia ciężką pracę.
Rządź to ścinać sierpem zboże, trawę i to jest wyraz ogólnosłowiański.
Pochodzenie jest bardzo ciekawe, bo to znaczenie, które kojarzymy dzisiaj z tym czasownikiem, czyli ciąć, ścinać rośliny ostrym narzędziem, zwłaszcza sierpem, wywodzi się od bardzo, bardzo starego praindoeuropejskiego czasownika o znaczeniu ''bić''.
Od pierwotnego ''bić, uderzać, kłuć'', stąd też ''żądło''.
Powstało znaczenie specjalne ''bić, uderzać ostrym narzędziem'', takim jak maczeta w rośliny po to, żeby je ściąć.
Od tego ciąć, ścinać rośliny przede wszystkim ostrym sierpem.
Ciekawe właśnie, że jeżeli sięgniemy tak bardzo w głąb, to się okaże, że to rzęcie ma związek z żądłem, a u podstaw tego wszystkiego leży bardzo dawne bicie, uderzanie.
No i oczywiście to słowo rządź ma związek ze żniwami.
Czyli i z samym rzęciem i zbieraniem z pola dojrzałego zboża i z tym czasem rzęcia, prawda?
Och, nadchodzą żniwa, czyli nadchodzi ten czas, kiedy będziemy rządź i zbierać zboże.
Lipiec już dawno minął, wkrótce skończy się sierpień, ale będzie, proszę Państwa, wrzesień, a potem październik i być może opowiemy także i o tych miesiącach i o skojarzeniach, które się z nimi wiążą.
Doktora Gata-Honcia i Małgorzata Tułowiecka.
Ostatnie odcinki
-
Raz jeszcze o składni - odpowiedzi na listy Słu...
22.04.2026 05:00
-
Językowo o marzeniach
15.04.2026 05:00
-
Pytania słuchaczy dotyczące składni
08.04.2026 07:00
-
Pytania słuchaczy dotyczące wymowy
25.03.2026 07:00
-
Pszczoły, pszczółki, trutnie, barcie i ule
18.03.2026 07:00
-
O miodzie, językowo
11.03.2026 07:00
-
Galicyzmy, czyli zapożyczenia z języka francusk...
04.03.2026 07:00
-
Sprawdzian wiedzy ortograficznej po zmianach
25.02.2026 07:00
-
Trzecia część rozmowy o zmianach w pisowni
18.02.2026 07:00
-
O magii po raz trzeci
11.02.2026 07:00