Mentionsy

Poradnik językowy - ciąg dalszy
Poradnik językowy - ciąg dalszy
03.09.2025 07:00

Poradnik językowy - ciąg dalszy. Analizujemy grzyby od strony językowej

Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Tym razem analizujemy grzyby od strony językowej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 126 wyników dla "Grzyb"

Szukali grzybów.

A my dzisiaj, w ciągu dalszym Poradnika Językowego, właśnie grzybami się zajmiemy.

I od razu powiemy, że się na grzybach nie znamy.

Tak czy inaczej, na grzyby popatrzymy od strony językowej przede wszystkim i zaczniemy od etymologii, czyli od pochodzenia tego słowa, grzyb.

Wiemy tyle, że grzyb to jest wyraz prasłowiański.

Gliwa to było coś oślizgłego, śluzowatego, kleistego, lepkiego i stąd ta gliwa wyewoluowała do znaczenia grzyb.

Jeden z typowych grzybów, jeden z częstszych, właśnie nazywa się gliwa.

Nie ma grzyb nic wspólnego.

Bo rzeczywiście, gdy sobie pomyślimy o grzybach tych lesistych, zresztą innych chyba nie ma, nie, są jakieś łąkowe, to one bardzo często właśnie są w mniejszym lub większym stopniu takie kleiste, maziste, takie lepkie.

No dobrze, to przejdźmy teraz do znaczenia słowa tego grzyby.

I tutaj mamy rozmaite właśnie kolonie grzybów pleśniowych, ściany domu przeżarte grzybem, grzyby pasożytnicze, właśnie.

I wiemy, że takie grzyby są, ale nie one przychodzą nam na myśl jako pierwsze, gdy mówimy tak potocznie w języku codziennym grzyb.

No bo nam kojarzy się oczywiście ów grzyb z tą częścią charakterystyczną, taką mającą kształt kapelusza osadzonego na nóżce.

Grzyb kapeluszowy, to jest to, co przede wszystkim widzimy.

I gdy mówimy, że szukamy grzybów, albo zbieramy grzyby, albo idziemy na grzyby, to właśnie o te i o takie grzyby nam chodzi, a nie o grzyb na ścianach.

Nie takie grzyby zbieramy, zupełnie nie.

Jeżeli znalazłam, to znalazłam grzyb czy grzyba?

No, znalazłam albo grzyb, albo grzyba.

I niezależnie od tego, czy chodzi o ten grzyb na ścianie, czy o grzyb w lesie, ten z kapeluszem i na nóżce.

Podobnie gramatycznie zachowa się jeszcze jeden grzyb, ale ostatni, o którym powiemy, gramatycznie zachowa się inaczej.

Gdy na przykład mówimy o betonowym grzybie bunkra,

Albo o grzybie sadzy i dymu.

Tylko mamy na myśli coś o kształcie podobnym do tego grzyba, którego szukamy w lesie.

I też taki grzyb albo takiego grzyba widzimy.

Czasami grzybem potocznie oczywiście właśnie nazywamy grzybice.

Złapałem grzyba na basenie.

Ale również potocznie, a nawet lekceważąco czy pogardliwie grzybem nazywa się starego, zniedołężniałego człowieka.

Tak jak grzybki bywają pomarszczone i wysuszone, tak też niektórzy ludzie starsi tak właśnie wyglądają.

W tym znaczeniu ostatnim powiemy tylko widziałam grzyba, a nie widziałam grzyb.

No tak, tego starego grzyba spotkałam na ulicy.

I nie widzę grzybów, tak czy inaczej.

Właśnie i tutaj też widzimy różnicę w bierniku liczby mnogiej, bo rzeczywiście widzę grzybów, starych grzybów tych ludzi, a widzę grzyby w lesie, na ścianie i nad ulicą unoszące się grzyby z sadzy.

Bogate jest nazewnictwo gatunków grzybów, ale o tym powiemy osobno.

Gdy pomyślimy sobie o tym znaczeniu pierwszym grzyba, czyli gdy mamy na myśli ten grzyb na ścianie albo grzyb pasożytniczy, to właściwie tutaj występują tylko terminy.

Grzyby chorobotwórcze.

To są drobnoustroje, które wywołują u ludzi i u zwierząt grzybice.

Albo grzyby domowe.

Czyli takie grzyby, które się osadzają na drewnie i powodują jego rozkład, albo na betonie i też doprowadzają do rozkładu.

Więcej jest frazeologii i także terminologii, gdy pomyślimy o grzybie w znaczeniu drugim, czyli tym w lesie.

Bo przecież jest grzyb prawdziwy, to borowik szlachetny i tutaj już robimy przedmowę do nazw rozmaitych gatunków grzybów.

Grzyb szatański, Borowik prawdziwy, ale także frazeologia.

Gdy chodzimy na grzyby, czy idziemy na grzyby, to używamy frazeologizmu, gdy tak mówimy.

To znaczy, że po prostu zbieramy grzyby.

Wyrastać, rosnąć jak grzyby po deszczu.

Nieoczekiwanie w dużej liczbie i tutaj właśnie jak grzyby po deszczu, czyli nie mówimy tak o grzybach, tylko na przykład o pomysłach.

Te pomysły wyrastają jak grzyby po deszczu, prawda?

Dwa grzyby w marsz?

No bo właśnie dwa grzyby w barszcz to już za dużo, bo barszczowi smaczku nadaje jeden grzybek.

Chodzi o to, żeby było mało, żeby nie przesadzić, żeby barszcz nie zmienił się w grzybową.

Jeżeli ktoś z czymś przesadzi, za dużo czegoś zrobi, no to mówimy, aha, dwa grzyby w barszcz.

No i jeszcze może być psigrzyb, czyli taki jadalny.

I czasami jeszcze mówimy po jakiego albo po kiego grzyba.

Po jakiego grzyba to przyniosłeś?

Po kiego grzyba tam idziemy?

Pani doktor, no i do tego znaczenia trzeciego nawiązuje grzyb atomowy, czy też grzyb skalny.

To takie coś, jakiś obiekt w świecie, który kształtem jest podobny do grzyba tego lesistego.

To teraz, pani doktor, przyjrzyjmy się rodzinie słowotwórczej tego wyrazu i oczywiście na początek grzybek.

Malutki grzybek, albo po prostu małe grzybki marynowane, solone, lubimy je jadać.

Grzybek kefirowy też jest taki termin spożywczy.

Grzybek kefirowy, gdyby Państwo nie wiedzieli.

Jest też omlet grzybek.

A, ja omletów nie jadam, więc nie wiedziałam nawet, ale to dlatego, że tak wygląda jak grzyby.

No i można posłać albo wysłać kogoś na grzybki.

No jest też, czy był grzybek do cerowania.

No tak, popularne były te grzybki do cerowania.

Jeżeli ktoś wykonuje takie prace, to takie grzybki w pasmenteriach można dostać.

Pani doktor, grzybiarz to ten, kto lubi zbierać grzyby, hodowca grzybów.

Tak, a z kolei grzybnia, to już rzeczownik nawiązujący do innego znaczenia grzyba, to jest to wegetatywne ciało grzybów, uwaga, mające postać splątanych nitkowatych strzempek, zwykle przytwierdzone do podłoża chwytnikami.

Służące wielu grzybom także do rozmnażania wegetatywnego.

To jest to ogromne coś, ogromna sieć powiązań grzybów, która pozwala im być przytwierdzonym do podłoża i wzrastać.

Z tej grzybni wzrastają grzyby, które zbieramy.

Grzybiarze zbierają grzyby, czyli chodzą na grzybobranie.

Tak, mogą być te grzybobrania udane albo nieudane.

No i tutaj wracamy do Mickiewicza, grzybobrania i gości sędziego.

Z hucznego śniadania wyszli na uroczysty obrzęd grzybobrania.

Ciekawe, czy znali się na grzyboznawcę.

Trudno powiedzieć, bo grzyboznawstwo to jest przecież termin naukowy, to jest nauka o grzybach.

Więc na grzybach niewątpliwie się znali, ale czy na grzyboznawstwie?

To może przejdźmy Pani doktor do przymiotników związanych z grzybem.

Może być coś grzybiastego.

Czyli podobnego kształtem do grzyba, do tego kapelusza osadzonego na nóżce.

Na przykład parasol może być grzybiasty albo kapelusz.

Może coś być grzybkowatego także.

Taki twór jakiś grzybkowaty.

Właśnie knot spalony rozszczepił się i wychylił z płomienia czerwonawymi grzybkowatymi główkami.

Może być grzybny.

Grzybny, czyli obfitujący w grzyby.

Grzybny las albo grzybna jesień.

Może być też grzybodajny.

Taki, który daje grzyby.

No i oczywiście Grzybowy.

A nawet Grzybowa.

Grzybowy, sos grzybowy.

Ale gdy używamy tego słowa w formie żeńskiej, Grzybowa, to już to jest rzeczownik.

Ach, ktoś zjadł talerz grzybowej.

Uwielbiam grzybową.

Grzybową ze śmietaną albo bez śmietany.

No i grzybobójczy preparat może być.

Tak i tutaj już chodzi o te grzyby na ścianach, nie o te w lesie.

I to ciekawe, że ten grzybobójczy preparat dzisiaj nazywamy właśnie tylko chyba przymiotnikiem, ale kiedyś te preparaty prawdopodobnie były o wiele częstsze, o wiele popularniejsze niż dziś, bo z lat 50. mamy wynotowane słowo grzybobójka.

Grzybobójka to po prostu preparat grzybobójczy, czyli skoro pojawił się wtedy rzeczownik, skoro był używany, a był używany, bo słownik go zanotował, to znaczy, że to odgrzybianie ścian po prostu było o wiele częstsze niż dziś, ze zrozumiałych powodów.

No nie było takiego systemu ociepleń domów i ten grzyb na ścianach się panoszył.

Może być niestety infekcja grzybicza.

Grzybicza, po prostu od grzybicy.

No i zgrzybiały, niedołężny.

Albo o częściach ciała, zgrzybiałe ręce, świadczące o starości.

Ale także przenośnie można powiedzieć zgrzybiała chatka na końcu wsi, czyli taka stara.

A zgrzybiałe idee?

Też nieaktualne, przestarzałe, też są zgrzybiałe idee i to też jest przenośne znaczenie tego wyrazu.

Pani doktor, skoro mamy dużo przymiotników związanych z grzybem, to są i oczywiście także czasowniki.

Grzybieć, zgrzybieć.

Grzybieć to tracić siły, stawać się niedołężnym, starzeć się.

No a zgrzybieć to stracić siły.

Czasownik dokonany, zestarzeć się, ale także o ideach można powiedzieć, że zgrzybiały.

Zgrzybiały.

Czyjeś pomysły, teorie zgrzybiały.

Ciekawe, że był też kiedyś czasownik zgrzybić, który znaczył skurczyć, schylić, zmarszczyć na kształt grzyba.

Ktoś zgrzybił coś i był także czasownik, dzisiaj już nieużywany, ale można by go wskrzesić, grzybować.

I ci nasi bohaterowie Pana Tadeusza właśnie grzybowali, czyli zbierali grzyby.

Ani grzybować, ani orzechować.

No to pani doktor, na koniec tego pierwszego spotkania poświęconego grzybom, warto chyba przypomnieć o grzybie, na którym to w powieści Louisa Carolla, Alicja w krainie czarów, siedział niebieski pan

Gąsienica palił fajkę wodną i udzielał Alicji cennych rad i wskazówek, między innymi jak zmienić rozmiar poprzez jedzenie właśnie grzyba.

Grzyba, odpowiedział pan gąsienica, jak gdyby usłyszał pytanie.

Alicja przypatrywała się przez chwilę grzybowi, starając się rozróżnić dwie strony, o których wspominał pan gąsienica.

Ale jak to zrobić, skoro grzyb był okrągły?

A aby się dowiedzieć czegoś więcej o nazwach różnych grzybów, trzeba posłuchać naszego następnego podcastu.