Mentionsy

PopOnkologia
PopOnkologia
10.12.2025 19:00

Tułaczki naukowe, czyli podróże kształcą i kształtują - PopOnkologia S2E6

W szóstym odcinku bierzemy Was w podróż – i to nie byle jaką. Rozmawiamy o naukowej tułaczce, czyli o tym, dlaczego staże zagraniczne, konferencje i podróże naukowe są nie tylko dodatkiem do pracy onkologa, ale jej absolutnym paliwem.

o drodze odkrywamy, co wspólnego miał Mikołaj Kopernik z Tytusem, Romkiem i Tomkiem, i dlaczego Maria Skłodowska-Curie pojechała do Francji. Wraca również Juliusz Cezar, bo jak wiadomo – gdzie PopOnkologia, tam prędzej czy później historia klasyczna zapuka do drzwi. Rozmawiamy też o naszym przyjacielu, prof. Francesco Bussu, który z pełnym przekonaniem wybiera brachyterapię zamiast chirurgicznego usunięcia nosa – a właściwie jego przedsionka – pokazując, jak nowoczesne techniki potrafią zmienić podejście do leczenia.

Artur tym razem jest przekonany, że Grechuta śpiewał „wytrąciłaś mnie z równowagi”, a także pięknie myli słowa „Ody do radości”. Piotr jak zwykle sypie anegdotami i bije się w pierś za wcześniejszą pomyłkę dotyczącą… rzucania kośćmi.

A poza tym – jak zawsze – jest lekko, merytorycznie, podróżniczo, humorystycznie i nieco chaotycznie, czyli dokładnie tak, jak lubicie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "CK"

Odsyłamy do pana Roberta Makłowicza, który Kuchnię CK, czyli Cesarstwo Królewską, bardzo dobrze wszystkim przybliżył w Polsce, ale nie tylko on.

Jedna z najstarszych, bo chyba najstarsza na terenie obecnej Polski jest, wydaje mi się, Piwnica Świdnicka na rynku wrocławskim i to jest chyba trzecia nieprzerwanie działająca firma

Najstarsza w Polsce jest kopalnia soli w Bochni, potem w Wieliczce, a potem właśnie ta, nie pamiętam, to jest chyba Piwnica Świdnicka, a na rynku w Krakowie jest Wierzynek.

Ja wiem od lat, od dziecka, że Kopernik podróżował do Bolonii.

Ale wrócił na Warmię, był medykiem, wstrzymał słońce, ruszył ziemię i miał wiadomości z ówczesnej jakby kolebki najlepszej uniwersyteckiej.

Wiesz, myśmy jedli, a jeszcze greckie jedzenie to właściwie nie jest dalekie od polskiego.

Albo płucka na kwaśno.