Mentionsy

Pomówmy o tym…
Pomówmy o tym…
20.11.2025 21:30

Dywersja w Polsce. "Rosja rozumie język siły, więc się nim posługuje"

Akty dywersji w Polsce oraz atak na polskiego ambasadora w Petersburgu wzbudziły pytania o to, jak Polska powinna odpowiedzieć Rosji. - Jest takie powiedzenie, że Rosjanie rozumieją język siły. I to jest prawdziwe, ale to znaczy, że też posługują się językiem siły. Jeśli go rozumieją, to się nim posługują. No nie mogę radzić podobnych posunięć - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Włodzimierz Marciniak, były ambasador RP w Moskwie, sowietolog.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Wiedzi"

Ładunki wybuchowe na torach kolejowych, próba wykolejenia pociągu i w tym samym czasie, jak dziś się dowiedzieliśmy, atak na polskiego ambasadora w Petersburgu.

Były jakieś niewielkie demonstracje, pikiety przed ambasadą, ale prawdę powiedziawszy nawet ich nie zauważyłem.

Co Kreml próbuje powiedzieć Polsce, organizując taki atak?

Wiedzi pan profesor, bo ja tutaj logikę tego, ona jest oczywiście paskudna, pokrętna, ale jest to jakoś logiczne.

Oni oczywiście, możemy powiedzieć, są nielojalni wobec własnego państwa przede wszystkim.

Ale pani słusznie powiedziała, że w ramach dyplomacji.

A poza tym, no ta próba napaści, ona miała miejsce w niedzielę, a minister Sikorski zapowiedział o zamknięcie konsulatu.

Tak, można podejrzewać, że pan minister już wiedział wtedy o tej sytuacji z ambasadorem.

Pani redaktor o tym powiedziała, że jeden z podejrzewanych o przeprowadzenie tego zamachu terrorystycznego był skazany zaocznie na Ukrainie i uciekł stamtąd.

Trudno mi powiedzieć, ale mówimy o współpracy.

Kto tu komu czego nie powiedział?

To jednak, bo to trzeba odpowiedzieć sobie na pytania, jakie są tego przyczyny.

Mamy przykłady posłów, którzy do tej pory nie nazwali, nie powiedzieli wprost, że to Rosja jest odpowiedzialna za tę wojnę, że to Rosja jest odpowiedzialna za te różne akty dywersji, że to Rosja jest naszym przeciwnikiem, a nie Ukraina, więc z tym też jest problem.

Oczywiście Ukraińcy są, można powiedzieć, ofiarami tej wojny, ale nie są ideałami.

Tu też można wiele złego powiedzieć o politykach ukraińskich.

Trudno jej powiedzieć.

W takim gronie ekspertów dotyczyła kwestii, powiedzmy, oczekiwania jakiegoś wyraźnego gestu wzięcia przez państwo ukraińskie na siebie odpowiedzialności za zbrodnię wołyńską i uznania, że to była zbrodnia ludobójstwa.