Mentionsy

Polska sekcja ufologiczna
Polska sekcja ufologiczna
16.04.2025 09:00

Sekrety polskich bliskich spotkań. Czy UFO odwiedza Polskę od XVI wieku?

Jaka jest specyfika polskiego doświadczenia z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi? Co łączy, a co dzieli rodzime relacje o bliskich spotkaniach z ich odpowiednikami na świecie? Kiedy po raz pierwszy zaobserwowano w Polsce UFO: w Emilcinie? w Gdyni? a może w XVI-wiecznych kronikach? Gośćmi odcinka są Kasper Bajon, scenarzysta i reżyser serialu "Projekt UFO" oraz Robert Bernatowicz, dziennikarz, twórca fundacji Nautilus zajmującej się zjawiskami paranormalnymi. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "PRL"

W dzisiejszym wydaniu podcastu porozmawiamy konkretnie o UFO we współczesnej Polsce, w PRL-u oraz powiemy parę słów o najnowszej produkcji Netflixa, czyli projekt UFO, odnoszącej się do fenomenu UFO w PRL-u.

To dosyć unikalna produkcja, która chyba jako pierwsza w Polsce koncentruje się na przedstawieniu polskiego fenomenu UFO i środowiska ufologicznego w dobie PRL-u, jednocześnie robi to w tonie

Plus to wszystko jest w takim nostalgicznym, PRL-owskim klimacie utrzymane.

Kolejne skojarzenie, które miałem, też częściowo wydaje mi się powiązane z Szulkinem, Terry Gilliam i jego estetyka specifika, z której też mam wrażenie pierwiastek tutaj był, a z drugiej strony coś zupełnie niepasującego do tego układu, czyli pewne skojarzenia z Baryją i z tym jak on portretował PRL, chociaż budujące się osiedla mieszkaniowe, co też w jakiś sposób tutaj w projekcie widać.

A skąd się w ogóle wziął sam pomysł na taki filmowo-serialowy projekt o UFO w PRL-u?

Znaczy, według Ciebie fenomen związany z UFO, z okresu PRL-u i generalnie polskie środowisko ufologiczne z tego okresu miało swój unikalny charakter w kontekście tego, co związane było z UFO i jego historią na świecie?

Trochę jakiś odniesień do Barei chociażby, jeżeli chodzi o portretowanie tej rzeczywistości PRL-owskiej.

Odniesienie się do realiów było mega i znalazłem tam coś, czego nie widziałem w innych produkcjach tak naprawdę, mianowicie sportretowanie takich mikrospołeczności z doby PRL-u.

Ale na pewnym poziomie intertekstualności bardzo amerykański, dlatego że gdy bohaterowie idą do kawiarni na kawę, no to jest niby kawiarnia PRL-owska z panią bufetową, no ale jednak ułożenie kanap, na których siedzą przy stołach, to, że pani idzie z tym baniaczkiem czarnej kawy, no to od razu skojarzenia amerykański diner.

Ja nie jestem pewien, czy to przypadkiem nie była Czarna Wołga, która jest elementem tych polskich różnych Urban Legends z okresu PRL-u.