Mentionsy
Zaprzysiężenie | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki rozmawiają o zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta Polski, komentują pierwsze przemówienie i zastanawiają się, jak będą się układać relacje nowej głowy państwa z różnymi siłami politycznymi. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Razem z Wojtkiem Szackim rozmawiamy dziś o uroczystościach zaprzysiężenia nowego prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Ja osobiście jestem pod dużym wrażeniem przemówienia Karola Nawrockiego przed Zgromadzeniem Narodowym.
Sądzę, że to przemówienie miało trafić do kogoś innego i sądzę, że wyborcom, którzy głosowali na Karola Nawrockiego to się musiało podobać.
No to samo, co nie podobało mi się w przemówieniach Karola Nawrockiego w czasach kampanii, czyli ja nie jestem fanem patosu, nie jestem fanem wielkich słów.
Dla Karola Nawrockiego, jeśli potraktować to jako expose, najważniejsze jest to, że obecny rząd działa źle, nie spełnia obietnic wyborczych i że w ten sposób rządzić się nie da i nie powinno.
To znaczy mam poczucie, że jednak tu był większy ciężar, a że ten rząd oczywiście w tym przeszkadza i że ten rząd trzeba zmienić, ale ja nie miałem poczucia, żeby jednak tutaj to głównie było o rządzie, to bardziej było, wydaje mi się, o wizji właśnie Karola Nawrockiego, takiej dosyć spójnej, prawicowej, narodowej wizji wspólnoty.
Tak, Rada Ochrony Państwa też gdzieś chyba w naszym kręgu prawnym była, więc tutaj mamy bardzo niedopracowaną jeszcze koncepcję, a jeśli chodzi o Karola Nawrockiego, no to tym bardziej.
zmiany konstytucji na 30 rok, bo to jest rok, w którym odbywają się wybory i nie jestem w stanie pozbyć się myśli, że plan polityczny Karola Nawrockiego jest taki, żeby przejąć schedę po Jarosławie Kaczyńskim, przejąć władzę na prawicy, skonsolidować PiS i Konfederację, zdobyć... Z pozycji Pałacu Prezydenckiego, a nie szefa partii.
No dobrze, to może teraz spójrzmy na Karola Nawrockiego oczami osób, które go słuchały.
I to nie tylko tego pierwszego czerwca, ale również jesienią poprzedniego roku, gdy dokonywał tej nominacji i wskazywał Karola Nawrockiego jako kandydata.
Dobrze, a jak myślisz, jak Donald Tusk siedział sobie w ławach rządowych i słuchał i patrzył na Karola Nawrockiego, to co sobie myślał?
Więc jeśli spojrzymy oczami Donalda Tuska na Karola Nawrockiego, to tam musi być przekonanie, że coś poszło nie tak i że to miał być jednak nasz kandydat Rafał Trzaskowski, a nie Karol Nawrocki.
Z trzeciej strony natomiast, wydaje mi się, że sposób, żeby strona liberalna, tak naprawdę rząd, mogła ograć Karola Nawrockiego, to żeby pokazać jego brak sprawczości.
Karola Nawrockiego, a doświadczenie uczy, że im wyższego C zaczyna polityk, tym szybciej spada w momencie, kiedy ludzie się orientują, że on niewiele może.
Tu jest jeszcze bardzo wiele znaków zapytania, ale wydaje mi się, że tu są takie dosyć istotne zagrożenia dla Karola Nawrockiego, po prostu, że on się może zacząć dosyć szybko zużywać właśnie na tych dwóch płaszczyznach.
I takie to są nasze pierwsze myśli po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego 6 sierpnia 2025 roku.
Ostatnie odcinki
-
Tajwan na celowniku | Z dystansu
20.02.2026 13:25
-
Czy Unia odzyska konkurencyjność? | Wartość dodana
19.02.2026 15:05
-
Nieporozumienie Centrum | Nasłuch
18.02.2026 15:45
-
Pelletowy kryzys | Miasta bez smogu
17.02.2026 14:40
-
Słoń w Monachium | Z dystansu
13.02.2026 10:45
-
Inflacja, złoto i dolary | Wartość dodana
12.02.2026 13:25
-
Gwiazda Czarzastego | Nasłuch
11.02.2026 16:18
-
Balczun porządkuje spółki | Energia do zmiany
10.02.2026 15:00
-
W nowej Europie | IMPULS
09.02.2026 15:00
-
Korporacja Epstein | Z dystansu
06.02.2026 11:20