Mentionsy
Tajwan na celowniku | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku gościmy dr Alicję Bachulską, analityczkę związaną z ECFR, która zastanawia się, czy Chiny są coraz bliżej zbrojnego przejęcia Tajwanu. I jak ewentualna agresja chińska wpłynie na bezpieczeństwo Europy, na relacje transatlantyckie i jakiej odpowiedzi USA możemy się spodziewać.
Rozmowę prowadzi Marek Świerczyński.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Po tym jak Xi Jinping dokonał kolejnej czystki na szczytach armii, a siły zbrojne Pekinu przeprowadziły ćwiczenia, będące w praktyce testem blokady wyspy.
Perspektywa wojny na Indo-Pacyfiku to jedna z największych obaw o światowe bezpieczeństwo, bo grozi starciem Chin z sojusznikami USA w regionie, a w konsekwencji również Pekinu z Waszyngtonem, na które nie pozostanie obojętna Moskwa.
I włącza nam się też tak zwana kremlinologia, to znaczy pekinologia w tym przypadku.
Nazywamy to Zhongnanhaiologią od Zhongnanhai, czyli tego miejsca w Pekinie, gdzie mieszkają chińskie elity z Komunistycznej Partii Chin.
Nie z racji tego, że my na przykład dzięki temu będziemy w stanie wpłynąć na przykład na kalkulację Pekinu, bo tych kalkulacji nie znamy.
Czy może po prostu, tak jak to władze w Pekinie uzasadniają, były tam te kwestie korupcyjne?
I dziennikarka tego dziennika podobno w pewnym momencie otrzymała informację od jakiegoś informatora w Chinach, który stwierdził, że w Pekinie była rozdystrybuowana taka notka, w której rzekomo Zhang Youxia, czyli ten najwyżej postawiony generał, został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Ameryki.
W listopadzie będą wybory lokalne na Tajwanie, w 2028 roku będą wybory prezydenckie, więc tutaj dalej myślę, że z perspektywy Pekinu racjonalną taktyką byłoby jednak w dalszym ciągu próbowanie z jednej strony wywierania presji przez działania hybrydowe i psychologiczne, dezinformacyjne w szarej strefie, a z drugiej strony próba nawiązania relacji politycznych i wyjścia naprzeciw tym wewnętrznym nastrojom społecznym, które na Tajwanie w tym momencie widać i są mocniejsze.
Oczywiście, że Chiny kontynentalne są tutaj prowodyrem tych działań, które są niesamowicie agresywne i polegają na takim wdrażaniu strategii odcienia salami, czyli kawałeczek po kawałeczku ta granica status quo jest zmieniana na korzyść Pekinu.
I tutaj wydaje mi się, że wszystkie te rzeczy, które wydarzyły się w ostatnim roku, to jak pierwsza faza tej wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi została jednak wygrana przez Chiny, jak Chiny zauważają to, jak Donald Trump się miota, w jaki sposób jednak nie jest w stanie zjednać sobie wielu przyjaciół i jak różnego rodzaju sondaże pokazują, że te wszystkie zmiany są na rękę Pekinowi.
I tutaj Pekin nie robi dużo, oni po prostu siedzą i czekają.
Ja uważam, że to, co Chiny zrobiły w relacji z Rosją w ostatnich czterech latach, to z perspektywy Pekinu jest majsterszyk.
Jej obecna stabilność, to jak bardzo jest zaawansowana, jak mimo wszystko jest najważniejszą w tym momencie relacją bilateralną Pekinu i myślę, że Rosji i Moskwy też.
I musimy naprawdę, myślę, uzmysłowić sobie, że to, co zrobiła Europa, a raczej to, czego nie zrobiła, sprawia, że ta relacja dla Pekinu była bezkosztowa.
To przemówienie Wang Yi i ogólnie to, jak wygląda ta retoryka płynąca z Pekiny w tym momencie, to jest stuprocentowe potwierdzenie tego, że Chiny są przekonane o tym, że mają rację w tym momencie i że są jednak na dużo silniejszej pozycji negocjacyjnej wobec Stanów Zjednoczonych, a Europa to w ogóle tak jakby już nie liczy się w ogóle w tej kalkulacji niestety.
Pekin chyba też umiejętnie wykorzystuje ten rodzaj komunikacji strategicznej.
Ciężko jest mi tu powiedzieć, na ile to jest rzeczywiście sterowane w stu procentach przez Pekin, bo kwestia chińskiej dezinformacji to jest bardzo ciekawy temat, być może na inną rozmowę.
Ale też są treści, które są ewidentnie propagandą Pekinu ubraną w przebranie influencerów i różnego rodzaju cudzysłowie aktywistów.
Myślę, że to, co my powinniśmy zrobić, to musimy zdać sobie sprawę z tego i ocenić najpierw w debacie publicznej w Polsce, a później również w Europie, jakim wyzwaniem są Chiny, jakim wyzwaniem są relacje chińsko-rusyjskie, jakie synergie są między Moskwą a Pekinem.
Jeśli chodzi o Chiny, to jest naprawdę bardzo, myślę, powtarzalny i kardynalny błąd w dyplomacji różnych państw europejskich, czyli wiara w to, że na poziomie relacji bilateralnych można coś ugrać z Pekinem.
A nacjonalizm jest też obosiecznym jednak takim mieczem, jeśli chodzi o możliwości Pekinu do podejmowania różnych działań, ponieważ z jednej strony jest duża część chińskiego społeczeństwa, która opowiada się za jeszcze większą eskalacją wobec Japonii, dyplomatyczną i nie tylko.
Natomiast myślę, że władze w Pekinie zdają sobie sprawę z tego, że ten ląd jest krótki i że można mu łatwo przeszarżować.
Ostatnie odcinki
-
Tajwan na celowniku | Z dystansu
20.02.2026 13:25
-
Czy Unia odzyska konkurencyjność? | Wartość dodana
19.02.2026 15:05
-
Nieporozumienie Centrum | Nasłuch
18.02.2026 15:45
-
Pelletowy kryzys | Miasta bez smogu
17.02.2026 14:40
-
Słoń w Monachium | Z dystansu
13.02.2026 10:45
-
Inflacja, złoto i dolary | Wartość dodana
12.02.2026 13:25
-
Gwiazda Czarzastego | Nasłuch
11.02.2026 16:18
-
Balczun porządkuje spółki | Energia do zmiany
10.02.2026 15:00
-
W nowej Europie | IMPULS
09.02.2026 15:00
-
Korporacja Epstein | Z dystansu
06.02.2026 11:20