Mentionsy
Straszny dwór Trumpa | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku Marek Świerczyński i Jan Jęcz spoglądają na pierwszy rok drugiej kadencji Donalda Trumpa, opowiadają o różnych logikach, którymi kieruje się amerykański prezydent oraz o jego podmiotowości i piętnie, które odciśnie na Ameryce i świecie.
Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Za cztery dni, we wtorek, minie rok prezydentury Donalda Trumpa.
Dziś z Jankiem Jęczem i Markiem Sierżyńskim rozmawiamy o roku Donalda Trumpa.
Panowie, na początek naszej rozmowy chciałem was poprosić o wasze wrażenia z tych ostatnich 12 miesięcy, to znaczy chciałem was zapytać o to, co na was w tym pierwszym roku prezydentury Donalda Trumpa zrobiło największe wrażenie, to znaczy które z działań, ruchów, decyzji wywarło największy wpływ na waszych osobach analitycznych.
W tych bardzo licznych zapowiedziach, czego to Donald Trump nie będzie robił i o co nie będzie walczył w tym celu, żeby Ameryka stała się znowu wielką i pierwszą.
Myśmy mieli wiele sygnałów na temat wielu innych niewyobrażalnych w poprzednim świecie zamiarów i polityk Donalda Trumpa, jak na przykład te cła.
Straszny dwór Trumpa Z dystansu.
Wydaje mi się, że to jest niesamowicie ważne, na co Janek zwraca teraz uwagę, to znaczy my siłą rzeczy koncentrujemy się na tej zewnętrznej polityce Donalda Trumpa, ale to co się dzieje i to co robi ta administracja wewnątrz Stanów Zjednoczonych też jest no niebywałe na bardzo wielu frontach, bo przecież zobaczmy, że mamy jednocześnie atak na elity akademickie, na świat takich tradycyjnych intelektualistów, na środowiska uniwersyteckie, na kampusy po prostu.
I pierwsze pytanie, z którym chyba musimy się zmierzyć, brzmi jaka logika kieruje Donaldem Trumpem.
Dużo się mówi o tym, że Donald Trump doszedł do władzy dzięki platformom społecznościowym i to jest oczywiście bardzo uproszczona historia, ale jest to jakaś część ważna tej historii, a to co wiemy o platformach społecznościowych, to co wiemy generalnie o mediach cyfrowych, o ich logice z kolei, to jest to, że one promują konflikt, one promują emocje, one promują podziały, one promują polaryzację.
Donald Trump preferuje, co prawda, pisanie na True Social, ale to i tak ostatecznie wszystko trafia na X, a już z kolei cała reszta administracji jest absolutnie, wydaje się, uzależniona od portalu Ilona Muska, więc jeżeli...
Wydawałoby się, że Trump ma jakiś, w cudzysłowie, dobry okres, tak?
Trump, można powiedzieć, że ryzykuje w tym momencie i chyba widzi skutki tego ryzyka, ponosi, że to jest coś, co nie do końca może spełnić jego oczekiwania, a mimo to, mało tego, że zaczyna ten konflikt, to jeszcze go sam eskaluje, coraz głębiej w niego brnie.
To jest też ta popularna teoria, że Trump przede wszystkim, czego by o nim nie mówić, jest medialnym naturszczykiem i on rozumie naturę mediów.
Zresztą nie tylko, a może nawet nie przede wszystkim skierowana na media społecznościowe, bo jednak jak zobaczymy na taką ogólną, całościową aktywność Donalda Trumpa w mediach, to on jest bardzo tradycjonalistyczny.
Straszny dwór Trumpa
To wszystko się ze sobą łączy i to wszystko bardzo ładnie moim zdaniem współgra, może nawet zbyt ładnie, ale bo myślę sobie, że ja też bardzo lubię tę logikę spektaklu, mając świadomość tego, że Trump jest zarazem aktorem, ale też reżyserem i moim zdaniem to jest ta historia o tym Powelu.
W największym uproszczeniu chodzi tutaj o to, że Trump odtwarza pewne wzorce sprzed kilku wieków, w którym państwo nie jest takim suwerennym bytem, w którym podstawowym podmiotem jest demos, tylko w którym podstawowym podmiotem jest władca i jego otoczenie.
Prokuratorka, zresztą też była gwiazda prawicowych mediów, powołana do tego dworu kilka miesięcy temu przez Donalda Trumpa.
I jeszcze co łączy tę logikę dworu z logiką spektaklu i jednocześnie pozwala Trumpowi być reżyserem i aktorem w głównej roli, największą gwiazdą, no to można powiedzieć, że są to te posiedzenia rządu, posiedzenia gabinetu, które są takimi sesjami.
Odbywa się pewnego rodzaju spektakl, w którym też uczestniczą media i problem dla tych, którzy tam przybywają jest w jaki sposób się tam znajdą, czy dadzą się właśnie wyreżyserować i wtedy przebiega to wszystko w miarę gładko, czy niejako domyślą się tej roli, którą Donald Trump by od nich chciał usłyszeć, czy jak Wołodymyr Zełenski w tym słynnym przypadku.
Zechcą zagrać jakąś swoją rolę, która może nie przypaść do gustu zarówno Trumpowi, jak i tym aktorom, że tak powiem, drugoplanowym.
Wydaje mi się, że oni bardzo łatwo, właśnie grając próżnością, rozumieniem tych zasad, faktem, że się uczyli też przez pierwszą kadencję Donalda Trumpa i się sparzyli na iluś sytuacjach, nauczyli się, bo to jest jednak pod tym względem zupełnie inna kadencja.
Więc trochę chciałem się ciebie, Marek, zapytać o to od strony takiej polityki zagranicznej bezpieczeństwa, a ciebie, Janek, bardziej z tej takiej biznesowo-technologicznej, jak ci dworzanie grają z Donaldem Trumpem.
A więc widać, że nawet bez jakby przyjmowania 1 do 1 trumpowskiej retoryki, bo chyba się zgodzimy przy tym stole, że Rubio stara się być umiarkowany.
Skoro mowa o heksecie, można powiedzieć, że to jest newcomer, to jest nowy chłopak na dworze Trumpa.
Ostatnie odcinki
-
Sieć na prosumentów | Energia do zmiany
09.06.2026 11:40
-
Kto zapłaci za zielony przemysł? | Czyste techn...
08.06.2026 12:20
-
Awantura musi być wielka | Nasłuch
03.06.2026 16:30
-
Kraków hamuje miasta | Energia do zmiany
02.06.2026 11:00
-
Czy Łukaszenka pójdzie na wojnę? | Z dystansu
29.05.2026 15:55
-
Kosmiczna wycena | Wartość dodana
28.05.2026 13:00
-
Zmieszany Kraków | Nasłuch
27.05.2026 16:25
-
Paliwa pod kontrolą | Energia do zmiany
26.05.2026 15:50
-
Przemysłowa szansa Polski | Czyste technologie
25.05.2026 10:35
-
Nocne manewry Trumpa | Z dystansu
22.05.2026 14:08