Mentionsy
Rząd bez szału | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Wojciech Szacki opowiadają o notowaniach polskiego rządu, sytuacji koalicjantów i poparciu dla premiera. Szukają rządowych gwiazd i zastanawiają się, czyje gwiazdy bledną.
Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Wiadomo, że jeśli ktoś zdecydowanie nie lubi Donalda Tuska, no to będzie raczej przeciwnikiem rządu, ale też są ludzie, którzy tak wyważają pewnie i stąd na przykład te 11% wyborców Konfederacji, którym być może się podoba to, że jest wzrost gospodarczy albo z jakichś innych powodów odpowiadają, że ten rząd jest w sumie w porządku.
Ale też myślę, że te słabe wyniki rządu, no z jednej strony to na pewno musi budzić niepokój rządzących, no bo to jest coś, co świadczy o tym, że Polacy nie są zadowoleni z efektów działania rządu, ale to jest też efekt tego, że elektoraty partii koalicyjnych zorientowały się, jak silną pozycję ma Donald Tusk i Koalicja Obywatelska w tym rządzie i że oni są w stanie przeforsować rzeczy dla nich ważne i nadać kierunki ważne dla Koalicji Obywatelskiej.
A te mniejsze partie no mają jednak mniej do powiedzenia i starały się zaznaczyć swoją odrębność i swoją pozycję, zwłaszcza w pierwszych miesiącach działania tego rządu, ale po kampanii prezydenckiej układ sił ukształtował się na nowo i ta dominacja Tuska i Koalicji Obywatelskiej wzrosła.
Za nim jest już bardzo rządowo, jest Kosiniak-Kamysz, jest Sikorski, dalej jest Trzaskowski i Tusk w Ibrisie.
Po Nawrockim na podium jest Sikorski i Tusk.
Przy czym znowu, jeśli spojrzymy głębiej w te badania, no to na przykład te wyniki Tuska, po pierwsze tam jest trochę więcej nieufności niż zaufania, po drugie tam CBOS na końcu tego komunikatu podaje też średnią z deklaracji zaufania i nieufności, no to tam Tusk jest na wyraźnym minusie, bo tam badani oceniają to na skali od chyba minus 3 do plus 3.
Jeśli dobrze pamiętam, to Tusk jest na wyraźnym minusie i jest z kolei w czubie tego
Politykiem budzącym największą nieufność na tej skali jest Grzegorz Braun, ale Tusk tam jest na minusie, Rafał Trzaskowski też tam jest na minusie.
No dobrze, to chwilę porozmawialiśmy o Donaldzie Tusku.
Myślę, że można powiedzieć, że Donald Tusk wrócił z bardzo dalekiej podróży.
Przypominam, że jeszcze w wakacje dużo rozmawialiśmy o tym, czy Tusk dotrwa do końca kadencji, czy ustąpi z funkcji, czy odda partię w inne ręce, kto będzie twarzą kampanii.
Mam poczucie, że ostatnie miesiące były bardzo dobre dla Tuska i że udało mu się odbić i że mimo tych sumarycznych wyników, o których mówisz Wojtek, to jednak mimo wszystko Tuskowi udało się coś dosyć niesamowitego, to znaczy odbić się na półmetku swoich rządów.
Donald Tusk jest znany z tego, że potrafi się odbić po porażkach.
Więc Tusk rzeczywiście się odbił.
Ale Tusk tutaj nie przegrywa pomimo tego, że prezydent jest bardzo popularny, jest silnym prawicowym politykiem, może blokować wiele prac rządu.
To Tusk nie ustępuje tutaj i potrafił sobie to zbudować tak, że z Karolem Nawrockim nie przegrywa.
Mimo wszystko, mimo tego jak trudna jest ta sytuacja międzynarodowa, to Tuskowi z pomocą Radosława Sikorskiego udaje się tutaj lawirować i też wychodzić na prostą.
To, co zwraca moją uwagę, to zręczność Tuska w oświetlaniu jakiegoś fragmentu sceny, a później zdejmowaniu tego światła, gdy ten fragment sceny przestaje mu się podobać.
I to jest takie no trochę lawirowanie między tematami, które na przykład na tydzień czy dwa stają się dla rządu i samego Tuska super ważne, po czym znikają z tej sceny albo stają się drugorzędne.
Trochę też w rytmie tego, jak sobie radzą poszczególni ministrowie, jeśli komuś dobrze idzie, Tusk go wyjmuje z tego cienia, pokazuje w świetle reflektorów.
Przyjmuję waszą perspektywę, przy czym ja mam wrażenie, że tak naprawdę to, co Tusk robi najsprawniej i to, co mu wychodzi, to jest, że on po prostu rządzi, panuje i pilnuje porządku i że rzeczywiście jest tak, że poszczególni ministrowie
Odpowiadają za te poszczególne obszary czasem tak jak mówi Wojtek Tusk się włącza mniej lub bardziej w dany obszar i nadaje trochę rytm i nadaje ton prac czy w tych tematach gospodarczych czy w tych tematach międzynarodowych.
Natomiast zasadniczo mam takie poczucie, że tą siłą Tuska jest po prostu panowanie nad tym towarzystwem, a że elementem tych lepszych czasów
Dla rządu i dla Tuska w ostatnim czasie to jest tak naprawdę jakiś taki spokój i porządek.
Po drugie, jeśli chodzi o tę politykę wewnętrzną, to Tuskowi chyba udało się po prostu zdjąć z rządu tę polityczną stronę i tych konfliktów tam po prostu nie ma, ponieważ one są rozwiązywane gdzieś indziej.
Serce polityczne rządu bije pewnie na Parkowej, gdzie Donald Tusk ze swoimi najbliższymi współpracownikami z Platformy, z Koalicji Obywatelskiej ustala, co jest ważne i jak się do tego zabrać.
Po drugie, to drugie mniejsze powiedzmy serce, to są rozmowy Tuska z koalicjantami, w tym pewnie zwłaszcza z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Włodzimierzem Czarzastym.
No dobrze, to porozmawialiśmy o Tusku, porozmawiajmy może o ministrach.
Chciałem was zapytać, kto waszym zdaniem w tym rządzie się sprawdza, kto rośnie, kto ma zaufanie Tuska.
Na początku chciałam powiedzieć, że sytuacja w rządzie się ustabilizowała i wskazanie jakiejś większej grupy rosnących gwiazd oraz osób, które zmierzają do możliwej dymisji nie jest łatwe, bo największa jest taka grupa po prostu ministrów, którzy dosyć sprawnie sobie radzą, ogarniają swoje resorty i Tuskowi się z nimi dobrze współpracuje.
Tutaj, jeżeli patrzymy na skład Rady Ministrów, to na pewno osobno trzeba rozpatrywać ministrów powiązanych z Koalicją Obywatelską, na których Tusk ma większy wpływ i może w razie czego decydować o ich ewentualnej dymisji i na swój sposób układać te relacje.
No a osobną grupą są ministrowie koalicyjni, gdzie Tusk ma ograniczony wpływ na personalia, bo trudno sobie wyobrazić dymisję Kosiniaka-Kamieszaczy, Krzysztofa Gawkowskiego.
Pewnie tych mniej ważnych ministrów koalicyjnych już sobie można wyobrazić, ale tutaj ta ścieżka dla Tuska jest trudniejsza.
Jest też doceniany na arenie międzynarodowej i z Donaldem Tuskiem.
Natomiast też niezmiennie ma niezłe relacje z Donaldem Tuskiem.
Nie jest jego najbliższym przyjacielem, ale Donald Tusk go szanuje, słucha go i z nim rozmawia oraz ceni sobie jego pracę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, gdzie, co też wskazują inni ministrowie, Kierwiński zdołał sobie zbudować taki dobrze działający, sprawny zespół ludzi.
Zgadzam się z tym, co mówiła Aśka, a dodam, że Domański jest dla mnie jednym z licznych przykładów polityka, którego Tusk wypromował i który w tej kadencji się objawił i który rzeczywiście urósł.
Donald Tusk nie idzie ewidentnie tą drogą.
To są ludzie, którzy z Tuskiem są już drugą dekadę zwykle.
Jeśli chodzi o Sikorskiego, to słyszę od uczestników rad ministrów, że jest to jedyny minister, który po partnersku może się spierać z Tuskiem na posiedzeniach rządu.
Oczywiście osobną i silną pozycję mają koalicjanci, Kosiniak-Kamysz zwłaszcza, który jest chyba ulubionym koalicjantem Donalda Tuska.
Znaczy mam poczucie, że to jest rząd tak zbudowany i że to jest bardzo spójne i z drogą polityczną Donalda Tuska i z jego wrażliwością polityczną.
Gwiazdą jest Donald Tusk, jest Radosław Sikorski, który jest gwiazdą aspirującą, jest taką trochę zaślepką.
Na wypadek, a co jakby nie było Tuska, no to wtedy okej, no byłby ten Sikorski.
Wyrobników, rzemieślników, ministrów, którzy mają dowozić, nie robić problemów i zapewniać spokój i tworzyć przestrzeń, żeby Donald Tusk te bramki mógł strzelać.
W sensie, używając metafory piłkarskiej, Tusk jest napastnikiem, na którego gra cała drużyna.
Też mam poczucie, że Domański jest bardzo dobrze odbierany i spełnia tą swoją funkcję, właśnie tej osoby odpowiedzialnej za gospodarkę, która w żadnym stopniu nie zagraża Tuskowi, niespecjalnie jest osobą, która w tym momencie w partii jest w stanie...
I wtedy ujawnia się ta samotność Tuska.
To znaczy, brakuje wtedy tych polityków, którzy mogą wziąć na siebie większą odpowiedzialność, mogą przyjąć jakieś strzały, którzy mogą też pomóc Tuskowi wyjść z sytuacji kryzysowych.
To wydaje mi się, że wracamy do rozmowy, którą też odbywaliśmy w przeszłości o samotności Tuska.
On musi to wszystko zrobić sam, no ale rozumiem, że na to Donald Tusk się pisze.
Nie chcę powiedzieć, że się przejadł, bo byłoby to naprawdę już wracanie po raz siedemsetny do tego samego żartu Donalda Tuska z nazwiska, ale rzeczywiście to już nie jest ten sam żurek, którego obserwowaliśmy na samym początku.
Tu Żurek przestał być chyba właśnie ulubionym ministrem jakiś czas temu Donalda Tuska, a był taki okres, że Tusk wydawał się z niego zachwycony.
Tak, ja tutaj może dodam, bo kilku rozmówców z rządu mi to mówiło, że rzeczywiście poprawiły się relacje Pauliny Henik-Kloski z Donaldem Tuskiem.
Jeszcze jeżeli rozmawiamy o tych stabilnych, ale jednak sprawnych i docenianych przez Tuska, no to wskazałabym na Wojciecha Balczuna, który ogarnął Ministerstwo Aktywów po bardzo nieudanych dwóch poprzednich ministrach, na których narzekają również ważni politycy Koalicji Obywatelskiej.
Więc tu jest moja wątpliwość, że wymienianie sobie rajskiej grędy na inną osobę nie wiem, czy miałoby większy sens politycznie dla Donalda Tuska w tym momencie.
To jest to, co się Tuskowi i rządowi udało osiągnąć.
W dużej mierze sukcesem Tuska jest wszystko, co się dzieje u jego największych oponentów i rywali.
Ostatnie odcinki
-
Tajwan na celowniku | Z dystansu
20.02.2026 13:25
-
Czy Unia odzyska konkurencyjność? | Wartość dodana
19.02.2026 15:05
-
Nieporozumienie Centrum | Nasłuch
18.02.2026 15:45
-
Pelletowy kryzys | Miasta bez smogu
17.02.2026 14:40
-
Słoń w Monachium | Z dystansu
13.02.2026 10:45
-
Inflacja, złoto i dolary | Wartość dodana
12.02.2026 13:25
-
Gwiazda Czarzastego | Nasłuch
11.02.2026 16:18
-
Balczun porządkuje spółki | Energia do zmiany
10.02.2026 15:00
-
W nowej Europie | IMPULS
09.02.2026 15:00
-
Korporacja Epstein | Z dystansu
06.02.2026 11:20