Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
20.08.2025 15:04

Kto odpowiada za nieobecność Polski w Waszyngtonie? | Nasłuch

W specjalnym, wakacyjnym odcinku zastanawiamy się, dlaczego żaden przedstawiciel Polski nie wybrał się na rozmowy o przyszłości Ukrainy, co z owego zaniechania wynika i cóż ono mówi o pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Winnych poszukują (w kolejności alfabetycznej): Andrzej Bobiński, Tomasz Sawczuk, Wojciech Szacki i Marek Świerczyński.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Polska"

Jest praktycznie pewne, że Polska otrzymała zaproszenie na spotkanie, bo to wynika pośrednio z wypowiedzi oficjalnych, ale bezpośrednio z wypowiedzi nieoficjalnych przedstawicieli władz.

No ale to ja tutaj bym wskoczył i zaproponował wyjaśnienie, co czy wydaje mi się i to dotyczy obu pałaców i dużego i małego, że tak naprawdę nie było przedstawicieli Polski na tym spotkaniu, ponieważ polska administracja nie wiedziała, co się wydarzy w poniedziałek w Waszyngtonie, co zostanie ustalone i prawdopodobnie nikt nie chciał wziąć politycznej odpowiedzialności za decyzje, które mogły tam zapłać, bądź za awanturę, do której mogło tam dojść.

I najwyraźniej w tym momencie polska klasa polityczna, zarówno jedna jak i druga strona,

Być może ta sytuacja jest do uratowania w tym sensie, że Polska wejdzie jakoś w ten dialog i w te ustalenia, bo tak z punktu widzenia sytuacji idealnej, tego co dotychczas rozumieliśmy, że jest polską racją stanu, to można by powiedzieć, że brak udziału Polski w prawdopodobnie najważniejszym od wielu dekad procesie bezpieczeństwa w Europie

Z drugiej strony mamy jako społeczeństwo poczucie, że Polska nie powinna się specjalnie angażować

On wygląda jak wygląda, ale jest to proces pokojowy i Polska deklaratywnie chce być przy stole.

Więc Polska nie może jednocześnie chcieć być przy stole i nie chcieć rozmawiać o tych tematach.

To przez miesiąc polska prawica podkreślała, jakiego mamy wybitnego prezydenta, że pojechał na pierwsze spotkanie i już rozdaje karty na świecie.

Natomiast to podkreślanie, że to spotkanie odbyło się w tej formule, mnie sugeruje, że Nawrocki widzi pozycję Polski w taki sposób, że co do zasady Polska obecnie nie chce pomagać Ukrainie i czeka ewentualnie na jakiś ruch ze strony Ukrainy, który by...

polegał na jakiegoś rodzaju koncesjach, żeby... Jest tam taki element chyba bycia obrażonym na Zeleńskiego i dopiero jak Ukraina coś uczyni, to wtedy Polska ewentualnie mogłaby się odblokować.

To było bardzo widoczne w wypowiedziach Przemysława Czarnka w TV Republika wczoraj, który mówił wręcz takie rzeczy, że Polska nie chce brać udziału w gwarancjach finansowych dla Ukrainy, bo tam miałoby być to rozwiązanie, że 100 miliardów dolarów sprzętu ma Europa kupić dla Ukrainy, że Polska nie chce brać w czymś takim udziału, że Polska nie chce brać udziału w żadnej misji stabilizacyjnej wojskowej na Ukrainie,

niedowiezione obietnice, białego konia, na którym nie ma już jeźdźca, który pokonał populizm i poczucie, że nie wiadomo jak długo ten rząd jeszcze będzie trwał, a jeszcze do tego wchodzimy teraz w negocjacje budżetowe i Polska będzie bardziej chciała, a przy okazji prawdopodobnie, zasłaniając się kwestią kampanii wyborczej.

Dlaczego nie zrobiono jakiejś telekonferencji owej bukaresztańskiej dziewiątki, która też przez lata była prezentowana jako taki wehikuł, którego silnikiem jest Polska.

Ale chodzi mi o to, że Polska nie wykorzystała chyba, z uwagi na te rzeczy, o których mówiliśmy na początku, na pewną inercję, na pewną słabość, na ten moment takiego rozprzężenia, nie wykorzystała momentu, w którym to ona mogła przez te kilkadziesiąt godzin zabrać głos.

będą podejmowane jakieś zobowiązania dotyczące finansowania i zabezpieczenia Ukrainy w tym procesie pokojowym i że będzie atakowany przez PiS, że poszedł na ustępstwa i że Polska znowu jeszcze więcej pieniędzy dokłada do pomocy Ukrainie.

No i była taka relacja w mediach społecznościowych teraz, że Polska za dużo na tę Ukrainę już płaci, więc tu mógł się obawiać krytyki.

Polska wtedy pod młodym rządem wciąż Tadeusza Mazowieckiego i z ministrem spraw zagranicznych Krzysztofem Skubiszewskim.

Polska w sposób obiektywny, ale również w tej komunikacji politycznej przez ostatnie kilka lat podkreślała to, że bezpieczeństwo Ukrainy jest jej bezpieczeństwem.

I to jest moment, w którym się zmienia dyskusja, bo jak do tej pory Polska funkcjonowała jako to na początku wojny, pełnoskalowej wojny, mocarstwo humanitarne,

i potem mocarstwo logistyczne, bo te 90% sprzętu i pomocy przechodzi przez Polskę do Ukrainy, no to pytanie jest, co możemy zrobić w tym momencie, bo Polska trochę zachowuje się tak, jakby było tak, że już zrobiła tak dużo, że powinniśmy za zasługi teraz właściwie być konsultowani.

Więc Polska, jako mocarstwo logistyczno-humanitarne, potencjalnie też jest wartościowym uczestnikiem tego stołu.

To znaczy mówimy od wielu lat o tym, że polska polityka zagranicza jest funkcją polskiej polityki wewnętrznej.

To jest szerszy trend, to nie jest tylko Polska, to jest siłą rzeczy coraz większa wsobność, coraz bardziej myślenie o tym, w jaki sposób przesuwa się polityka w wielu krajach europejskich, w wielu krajach zachodnich, w prawo,

Ja widzę jakąś potworną sprzeczność w tej naszej debacie publicznej, no bo z jednej strony od wielu miesięcy i lat nawet dyskutujemy o tym, jaka to Polska musi być wielka, jaka jest skazana po prostu na bycie...