Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
10.02.2026 15:00

Balczun porządkuje spółki | Energia do zmiany

W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Julia Cydejko rozmawiają o zmianach, które w zarządzaniu spółkami skarbu państw zamierza wprowadzić minister Wojciech Balczun. Ministerstwo aktywów państwowych przedstawiło założenia Kodeksu Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego i kończy prace nad pierwszym projektem nowelizacji ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Balczun"

Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun zaprezentował wczoraj założenia Kodeksu Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego.

W dzisiejszym odcinku Energii do zmiany zastanowimy się, czy i jakie efekty przyniosą spółkom działania Balczuna, a jego karierę polityczną przybliży starsza analityczka w Polityce Insight do spraw politycznych Joanna Sawicka.

Chciałam zacząć trochę od sylwetki samego Balczuna, od krytycznego spojrzenia na to, jak on sobie radzi w resorcie, zanim przejdziemy do tych spraw merytorycznych.

Balczun nie jest posłem, nie jest aktywnym politykiem i wydaje mi się, że za jego nominacją stała trochę taka intencja, znana również z poprzednich nominacji.

Czy twoim zdaniem Balczun spełnia te kryteria apolityczności, tak jak ty je rozumiesz?

Balczun nie jest politykiem, nie należy do żadnej partii.

Pierwsza jest takie, czy Balczun prowadzi politykę odpolityczniania spółek Skarbu Państwa, a druga jest taka, czy on sam jest apolityczny, w sensie...

Z jednej strony ja sama widzę w dotychczasowej karierze Balczuna w resorcie no taki ewidentny talent polityczny.

Jednocześnie Balczun wykazał się sprawnością polityczną w swoim konflikcie z wiceministrem Robertem Kropiwnickim, obecnie już poza resortem.

No i myślę, że w bilansie jakby tego sporu ewidentnie Balczun był górą, choć to swoje zwycięstwo zawdzięczał swoim przyjaźniom politycznym.

Wrócę do przedstawienia sylwetki samego Balczuna, opowiedzenia skąd on się tak naprawdę wziął.

Koncentrował się na raczej miękkich działaniach w nadzorze właścicielskim, które Balczun kontynuuje.

Balczun miał być tym aktywnym, zaangażowanym ministrem, który sprawi, że Donald Tusk, o czym mówiłam wcześniej, który nie jest specjalnie zainteresowany spółkami jako takimi, że Donald Tusk będzie zadowolony, że Donald Tusk nie będzie miał z tym problemów, że spółki, te które mają przynosić zyski, będą przynosiły zyski.

Czy powiedziałabyś w takim razie, że nie ma takiego zjawiska jak sterowanie działaniami również kadrowymi Balczuna przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów?

Czy autonomia Balczuna jest czymś takim realnym, a nie tylko medialnym?

Pewnie nie powiedziałabym, że Balczun jest absolutnie autonomiczny w swoich decyzjach.

Jeżeli myślimy o jakimś zapleczu politycznym Balczuna, czy jego jakimś patronie politycznym,

Za tą nominację miał stać Bartłomiej Babuśka, obecny prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, bliski współpracownik Balczuna już od jakiegoś czasu i myślę, że taki jeden z trzonów tej politycznej grupy.

Balczuna.

Później babuśka odszedł z partii, został konsulem honorowym Ukrainy z Tarnowa właśnie i tam chyba przy okazji współpracy z Ukrainą poznał Balczuna.

Tutaj docieramy chyba do sedna tego pytania o polityczność i apolityczność Balczuna.

To znaczy tego jest za dużo, żeby można było powiedzieć, że Balczun jest apolityczny.

Pytanie, czy Balczun jest w stanie zawalczyć o własne nazwisko i jakby własną autonomię jako ministra.

I z tego co słyszę, Balczunowi się nieźle z nim współpracuje i tutaj już żadnych zmian w ministerstwie na tych stanowiskach raczej nie będzie.

Tomasz Siemiątkowski należy też do doradców Balczuna w ministerstwie.

Zresztą Balczun ściągnął do resortu jeszcze kilkoro swoich współpracowników z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Więc na pewno jest tak, że Balczun dostał wolną rękę, nie tylko jeżeli chodzi o zmiany w spółkach, o których w sumie jeszcze nie mówiłyśmy, ale też w kształtowaniu tego swojego zaplecza.

Balczunowi udało się zdymisjonować Kropiwnickiego, z którym się nie dogadywał i który Kropiwnicki miał swój pomysł na nominację w spółkach i realizował je właśnie w takim modelu partyjnym.

Robert Kropiwnicki stanowił jakiś parasol ochronny nad tymi menedżerami, ale to też nie jest tak, że Balczun po wejściu do resortu zrobił jakąś spółkową rewolucję.

I ja chyba nie potrafiałabym ocenić merytorycznie zmian kadrowych prowadzonych przez Balczuna.

A teraz mamy przesunięcie wajchy personalnej w stronę Balczuna, czyli ministra, który nie jest aktywnym politykiem, a jednocześnie narracja o samych spółkach zmienia się na dużo bardziej polityczną.

Doradców Kręgu Ministra Balczuna.

I gdzieś tutaj pośrodku jest ta polityka kadrowa, którą jeżeli Balczun dostał rzeczywiście taką dużą autonomię, no to może jakoś prowadzić.

Szerzej, albo z perspektywy Twoich rozmówców z koalicji rządzącej, Balczun rzeczywiście prowadzi coś takiego jak polityka kadrowa w spółkach Skarbu Państwa, czy też są to zmiany punktowe podyktowane bieżącymi potrzebami konkretnych spółek, czy kryzysami, z którymi one się mierzą?

Najpierw jeszcze chciałam się odnieść do pierwszej części twojej wypowiedzi o tym różnicach między Balczunem a Budką i opowieści, którą oni przedstawiali, stojącej za tymi zmianami, które wprowadzają.

Coś, co świadczy o polityczności Balczuna, że on to rozumie i widzi i chce przedstawić jakąś opowieść stojącą za jego działalnością.

I jak na razie nie sprawia problemów, co jest najważniejsze z punktu widzenia premiera, że premier aprobuje jego działania i nie wtrąca się z tego, co mówią moi rozmówcy, do tego nadmiernie i dopóki to będzie szło płynnie, nie będzie rodziło większych kryzysów, to Balczun będzie miał zielone światło do realizacji tego, chociaż nie wydaje mi się, żeby ktoś z moich rozmówców

Nie idzie to za dobrze, ale wiemy, że Balczun i jego ekipa

Owszem, Balczun pojechał do Davos, owszem, stara się wpisywać działalność spółek Skarbu Państwa w szerszy kontekst właśnie polskiej gospodarki, ale te takie najbardziej wiekopomne osiągnięcia na polu polityki gospodarczej jednak

Balczun w swojej opowieści o tym, jak stara się prowadzić Ministerstwo Aktywów, które, jak mówiłam wcześniej, wydaje mi się, że wybiega w przód, a nie odpowiada temu, co on na bieżąco robi.

Andrzej Domański jest bardzo silnym, wpływowym i ważnym ministrem finansów, który nadzór nad Ministerstwem Rozwoju, czyli takim Ministerstwem Gospodarki zyskał w lipcu wtedy, kiedy Balczun wszedł do Ministerstwa Aktywów.

Balczun przedstawia tutaj swoje aspiracje, ale chyba widzi i chyba też akceptuje, że tutaj szefem i główną odpowiedzialną osobą jest Domański.

Zmapowałyśmy jakoś całkiem nieźle historię i sytuację obecną ministra Balczuna i jego ekipy.

Póki co jest bezpieczny na stanowisku, pomimo że jego ruchy kadrowe wywołują niezadowolenie w jakiejś części Koalicji Obywatelskiej, no ale żaden z polityków Koalicji Obywatelskiej nie jest na tyle silny, a tym bardziej nie ma na tyle silnej całej frakcji, która mogłaby sprzeciwić się polityce Balczuna i doprowadzić do tego, że on nie będzie mógł tej swojej agendy realizować w spółkach.