Mentionsy

Połączenie międzynarodowe
Połączenie międzynarodowe
04.06.2025 13:05

Literackie i filmowe oblicza miasta Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Eleny Ferrante

Prostota życia, bliskość natury, wolność, jaką daje koński galop; ale także wino, muzyka i niezliczone przygody – tak wygląda życie argentyńskich "kowbojów" przedstawione w filmie "Gaucho gaucho". O społeczności gauczów, ich romantycznym wizerunku, ale też ich miejscu w argentyńskiej historii i literaturze porozmawialiśmy z iberystką, dr Zofią Grzesiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "gałcza"

Bo mówiąc o gałczach, oczywiście trzeba też rozróżnić na to skąd się wzięli, jak wyglądało ich życie w przeszłości, kim byli i to jak wygląda to dzisiaj.

Ale ten element poetycki jest kluczowy, bo literatura bardzo szybko się zainteresowała gałczami, więc jakby to, co dzisiaj Argentyńczycy myślą o tym, co to znaczy być gałczem i nawet to, co sami gałczowie myślą o tym, co to znaczy być gałczem, jest w dużej mierze obrazem, który ukształtowała też literatura, literatura piękna.

Generalnie rzecz biorąc, pierwsza wzmianka o gałczach, takie wzmianki w tekstach pojawiają się już jakoś w XVIII wieku, w takim tekście, który opisuje bardzo trudną jeszcze w czasach kolonialnych przeprawę przez Andy, jak na przykład poczta ma tam przejechać, ciągle ktoś ją napada, urzędnicy na miejscu też chcą łapówek.

Czasami tak, ale to nie jest tak, że oni żyli w jakiejś szczególnej zgodzie, bo jednak do mocno zaawansowanego XIX wieku ludność rdzenna jest przez wszystkich, łącznie z gałczami,

No ale potem jak się skończy jakaś praca, no to mogą iść do innego rancha i nie mają takiego swojego miejsca na ziemi, nie trzymają się żadnego ustalonego porządku i tutaj też dzięki temu rozwija się takie wyobrażenie i poczucie w gałczach i później też w literaturze i w społeczeństwie, że to są tacy ludzie wolni.

Uważa, że z tymi gałczami trzeba by zrobić coś pożytecznego.

No i tutaj się zaczynają kłopoty, bo co się dzieje z tymi gałczami?

I na przykład zakłada firmy turystyczne i to jest właśnie taki folklor, który też jest nastawiony dosyć mocno na turystów, żeby pokazać jak wygląda to życie gałcza i czasami może faktycznie pracują ze zwierzętami.

Wspaniale pani opowiada o tych gałczach.

Wyszła książka Gabrieli Cabezon-Camary, Las aventuras de la China, Iron, czyli przygody Chiny, Iron, China, to jest właśnie to określenie na kobietę gałcza.