Mentionsy

Polacy Światu
Polacy Światu
05.10.2025 12:30

"Byliśmy wygnańcami, nie emigrantami". Polka opowiada o życiu w Libanie

W Ghazir w Libanie, historycznym miejscu pobytu Juliusza Słowackiego, Maria Gordziejko dzieli się wspomnieniami z lat 1945-1950. Jako jedna z tysięcy polskich uchodźców, którzy po gehennie Syberii trafili do Libanu przez Iran, opowiada o życiu w polskich skupiskach w Ghazir i Zouk Mikael. Opisuje zorganizowane polskie szkolnictwo, pomoc finansową rządu londyńskiego i specyficzne warunki życia – Libańczycy okazali ogromną gościnność, wynajmując kwatery, ale uchodźcy nie mogli podejmować pracy, by nie zaburzać lokalnej gospodarki. Pani Maria z sentymentem wspomina piękno ówczesnego Libanu, podkreślając, że starsza młodzież kontynuowała naukę na Uniwersytecie Francuskim w Bejrucie. Jej opowieść to nie tylko historyczne świadectwo, ale także głęboko osobisty hołd złożony Libanowi i Iranowi – krajom, które bezinteresownie przyjęły Polaków.

Podcast został zrealizowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. 

Rozdziały (7)

1. Wstęp i opowieść o przeprowadzce do Libanu

Gosposzczanie opowiada o swoim przejściu z Iranu do Libanu po II wojnie światowej.

2. Opowieść o koleżankach i ich studiach

Opowieść o koleżankach, które studiowały medycynę, architekturę i artystykę w Libanie i Londynie.

3. Opowieść o nauczaniu języka polskiego i religii

Opowieść o nauczaniu języka polskiego i religii w szkolnych placówkach w Libanie.

4. Opowieść o opuszczeniu Libanu i powrocie

Opowieść o opuszczeniu Libanu w 1947 roku i kilkukrotnych powrótach do kraju.

5. Opowieść o przyjaźni i historii z Irką

Opowieść o przyjaźni z Irką i jej historii z taksówkarzem Antoine, który był taksówka polska.

6. Definicja wygnańców i podziękowania

Definicja wygnańców i podziękowania za rozmowę.

7. Zakończenie rozmowy

Zakończenie rozmowy i podziękowania za hołd dla historii Polaków.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Ghazir"

Dzień dobry, spotykamy się dzisiaj z panią Marią Gordziejko w Libanie, w Ghazir, w miejscu, w którym Juliusz Słowacki spędził kilka tygodni w Libanie pisząc Anhelego, w miejscu, które gościło Polaków.

Po II wojnie światowej od 1945 roku do 1950 roku Ghazir, jeżeli pani konsul pozwoli, to wejdę w akcję, że Ghazir był wielkim skupiskiem Polaków i tutaj pierwszy transport z Iranu do Libanu przyjechał i Liban przyjął 500 osób.

Nasza centrala, która prowadziła całe gospodarstwo, żeby zaopatrzyć i kupować i dla Ghaziru, i dla Zouku, i dla Ażeltunu, i dla Antury.

Byliśmy tak jak każdy dom i ta grupa, i w Ghazirze, i w Zouku, i w Ażeltuniu, w Artunie, to była oazą polskości.

Ghazir miał swoją szkołę i Zouk Mikael miał swoją.

Nie pamiętam i tutaj ona gdzieś chyba w Ghazirze miała swoją rezydencję i nas przyjęła.

Myśmy myśleli, że on się zaleca do jej matki jednej tam, zresztą w sąsiedztwie naszym mieszkała, bo ja akurat tak na obrzeżach Zouka zaczynał się... Ghazir miał blisko do tej Zatoki Złoczuńskiej, do kąpieliska nad Morzem Śródziemnym.