Mentionsy
Głos Ameryki. Maciej Wierzyński o Stanach Zjednoczonych, dziennikarstwie, patriotyzmie i... Trumpie.
– Moim marzeniem było zostać sprawozdawcą sportowym. Zostałem odrzucony ze względu na mój głos – mówi Maciej Wierzyński, legendarny dziennikarz, który wiele lat spędził w Stanach Zjednoczonych.
Rozmawiamy o wolności i zniewoleniu, demokracji, dziennikarstwie, patriotyzmie, ale też o pracy taksówkarza w Warszawie w czasach PRLu i za oceanem, po emigracji oraz o roli dzieci w życiu na emigracji.
Wierzyński opowiada również o znajomości z Janem Karskim, legendarnym emisariuszem państwa podziemnego w czasach II Wojny Światowej.
W rozmowie nawiązujemy również do bieżącej sytuacji politycznej, zwłaszcza w Polsce i w Ukrainie, a także w Stanach Zjednoczonych. Padają nazwiska Donalda Trumpa, obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jego doradcy, milionera Elona Muska.
--
Maciej Wierzyński był dziennikarzem m.in. w Polityka i Kulturze a także w Telewizja Polska. Zwolniony w czasie stanu wojennego został taksówkarzem. Po wyjeździe z Polski taksówkarską karierę kontynuował m.in. na ulicach Chicago. Był stypendystą Uniwersytetu Stanforda, współtworzył pierwszy polski kanał telewizyjny w USA (Polvision), pracował w Radiu Wolna Europa, Polskiej Sekcji Głosu Ameryki, a w sierpniu 2000 roku został redaktorem naczelnym największego polskiego czasopisma w USA — „Nowego Dziennika”. Zastąpił na tym stanowisku Bolesława Wierzbiańskiego, założyciela pisma. Po powrocie do Polski prowadził program Horyzont w TVN24.
– Nigdy w życiu nie przeżywałem snu emigranta, takiego że jestem zagranicą i nie mogę wrócić do Polski. Jeżeli miałem sny, to raczej że jestem w Polsce i nie mogę z niej wyjechać – dodaje z przekąsem.
#patriotyzm #dziennikarstwo #Wierzyński #rozmowa #Polameryka #Trump #Musk #USA #Ameryka #StanyZjednoczone #emigracja
Szukaj w treści odcinka
O tym wyjeździe z Polski w ogóle mówi pan, że było to w panu w pewien sposób pisane, a że też ten PRL opuszczał pan bez żalu.
Nie no, była absolutnie, wie Pan, ja pamiętam to Tyrmand chyba gdzieś komuś, jak był taki moment, że można było Tyrmanda cytować bez obaw w czasach PRL-u.
Mnie brzydził PRL i to chyba wyniosłem z domu.
Także wie pan, PRL to było coś tak załganego straszliwie.
Ja to zresztą opisałem, bo myśmy... Ojciec, który też jednak dał dowód tego, że on był gotów nawet życie poświęcić dla Polski, to jednak był krytyczny i ojciec nie chciał wracać do PRL-u i nas usiłował wyciągnąć z tego.
Ostatnie odcinki
-
Karski. 25 lat po śmierci Emisariusza
11.07.2025 13:55
-
100 lat. Flannery O'Connor. Prof. Buchholtz o w...
25.06.2025 19:26
-
Nie-amerykański papież. Rozmowa z o. Wiesławem ...
04.06.2025 10:30
-
Ameryka dla społecznika. I nie tylko. Rozmowa z...
27.05.2025 17:40
-
Tygodnik (nie tylko) dla elit, literatura dla w...
13.05.2025 09:56
-
Amerykański papież? O konklawe z perspektywy St...
08.05.2025 09:53
-
Głos Ameryki. Maciej Wierzyński o Stanach Zjedn...
01.05.2025 19:40